Pacjenci dodali nam otuchy

Rozmowa z Małgorzatą Siwoń, przewodniczącą Międzyzakładowej Organizacji Związkowej OZZPiP w Lubinie

Dlaczego doszło do strajku ostrzegawczego pielęgniarek i położnych w Lubinie?
W spór zbiorowy z dyrekcją Zakładu Opieki Zdrowotnej weszliśmy w maju 2007 roku z żądaniem 100 procent podwyżki wynagrodzenia zasadniczego, czyli pensji w kwocie 3 tys. zł. Od stycznia roku bieżącego złagodziliśmy nieco swoje postulaty, gdyż uważamy, że od czegoś trzeba zacząć. Domagamy się więc 500 zł. Przez wiele miesięcy nie realizowano naszych żądań, dlatego zorganizowaliśmy strajk ostrzegawczy.
Czy wasze żądania są tylko płacowe, czy może chcecie czegoś więcej?
Wyłącznie płacowe. Wszystko inne uważamy, że jest na dobrym lub bardzo dobrym poziomie. Nasz szpital jest nowoczesny, ma wielu sponsorów, a także jest laureatem wielu ogólnopolskich nagród. To, o co mamy pretensje, to pieniądze dla pracowników - pracowników niższego i średniego szczebla. Pensja pielęgniarki to niecałe 1500 zł brutto. Po odciągnięciu podatków i składek zostają marne grosze w stosunku do wykonywanej przez pielęgniarkę pracy. Płaca nie jest adekwatna tu do pracy.
Jak to? Przecież szpital jest zadłużony na 30 milionów zł.
Nie do końca. Zadłużenie potrwa jeszcze przez 1,5 miesiąca, po czym szpital wyjdzie na prostą. Zakład ten na tle krajowym wypada dobrze. Wyemitował obligacje jako jedyny w Polsce.
A jak lekarze postrzegają wasze akcje protestacyjne i walkę o podwyżki?
Zacząć trzeba od tego, że u nas związek zawodowy lekarzy od ponad roku jest w sporze zbiorowym. I mimo tego, że ostatnio po strajku wypowiedzeniach i złożonych na biurko dyrektora, dostali oni podwyżki, to ze sporu się nie wycofali. Dostali 20 proc. podwyżki, a w sporze jest zapisane 100 proc. Teraz zatem cały czas zabiegają o brakujące 80 proc.
Media zarzucają wam, że wtedy byłyście przeciwne podwyżkom dla lekarzy, a teraz same strajkujecie.
Nie. My nie jesteśmy przeciwko podwyżkom dla pracowników służby zdrowia. Ale podwyżki te muszą być dzielone w sposób sprawiedliwy. Nie może być tak, że dostają je tylko lekarze. Bo odejdą od łóżek pacjentów lub zagrożą rezygnacją z pracy. My jesteśmy najliczniejszą organizacją związkową, a mimo to nie liczą się z naszym zdaniem. Nie mamy innego wyboru, jak odejść od łóżek. I tak jesteśmy w lepszej sytuacji od rehabilitantów czy laborantów, których związki zawodowe nie są tak prężne czy skuteczne w zabieganiu o podwyżki. I tej grupy jest mi szkoda. A do lekarzy rzeczywiście apelowałyśmy, kiedy oni złożyli już wypowiedzenia. Było to we wrześniu tego roku, gdy mijał okres złożonych przez nich wypowiedzeń. Gdyby wówczas rzeczywiście odeszli z pracy, byłby to egoistyczny z ich strony gest szkodzący pozostałym grupom zawodowym służby zdrowia, jak i samemu szpitalowi oraz pacjentom.
A jak lekarze podeszli teraz do waszego strajku?
Z wypowiedzi, jakich udzielali mediom wynika, że nie poradziliby sobie bez pielęgniarek, gdyby był to strajk ciągły. Na niektórych oddziałach rzeczywiście lekarze siedzieli przy pacjentach, a na innych zamknęli się w swoich gabinetach i tak przeczekali te 2 godziny naszej akcji protestacyjnej. Z szczególną wyrozumiałością traktowali nas pacjenci. Spontanicznie chcieli nawet pisać listy z poparciem dla naszych działań. Nie słyszałyśmy żadnych wyrazów niezadowolenia od nich z powodu naszej walki. Było to bardzo miłe i dodawało nam otuchy, za co naszym pacjentom bardzo dziękuję.
Co zamierzacie zrobić dalej?
Zobaczymy jakie kroki podejmie rząd. Słyszymy bowiem, że od kwietnia mają być podwyżki. Gdy informacje te zostaną potwierdzone oficjalnie, wtedy być może zawiesimy nasz protest. Mówię, być może, bo też dużo zależy od sytuacji na naszym podwórku. Jeśli w naszym ZOZ-ie będzie się nas w dalszym ciągu bagatelizować, to przystąpimy do strajku ciągłego. Już w koleżankach jest atmosfera strajkowa. Cierpliwość się skończyła.

rozmawiał: Patryk Kosela

Ponadto w numerze

Pielęgniarki z ulicy Barskiej

Nie damy się zastraszyć

Górnicy Kompanii mówią dość

Skok na kasę KGHM  

Cierpliwość się skończyła!

Pacjenci dodali nam otuchy

Wstrząśnięty starosta

Strajk w "Budryku"" 

Na ratunek ratownikom 

Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!