|
Dyrekcja szpitala pominęła w podwyżkach najliczniejszą grupę zawodową - pielęgniarki. Grupę, która ma największy wkład w wypracowywanie kontraktu z Narodowego Funduszu Zdrowia - twierdzili uczestnicy protestu pod szpitalem na ul. Barskiej w Warszawie.
Rozmowa z Sylwią Wnuk, przewodniczącą Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w szpitalu na ul. Barskiej 16/20 w Warszawie.
We wszystkich kopalniach Kompanii Węglowej przeprowadzone zostało referendum strajkowe. W referendum górnicy decydowali, czy podejmą strajk w przypadku nie zrealizowania ich postulatów.
Pracownicy kopalń KGHM Polska Miedź SA od kilku miesięcy toczyli zażartą walkę o obronę zysków za 2006 rok. Całość ich, według majowej decyzji ministra Skarbu Państwa, miała zostać przeznaczona na wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy. - To by oznaczało nasz koniec - mówią górnicy. Wygrywali kolejne bitwy. Wojnę jednak przegrali. 28 listopada sąd podzielił zdanie akcjonariuszy.
Najpierw ostrzegawczo na dwie godziny pielęgniarki lubińskiego szpitala przerwały pracę. W razie braku realizacji ich postulatów płacowych zamierzają strajkować do oporu. - Już teraz niektóre koleżanki chciały przedłużenia strajku. Są zdeterminowane do walki o należne im podwyżki - mówi Małgorzata Siwoń, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy ZOZ w Lubinie.
Rozmowa z Małgorzatą Siwoń, przewodniczącą Międzyzakładowej Organizacji Związkowej OZZPiP w Lubinie
W Mielcu pielęgniarki i położne należące do WZZ "Sierpień 80" zorganizowały demonstrację przed Starostwem Powiatowym. Demonstracji wsparcia udzieliło kilkunastu górników ze Śląska. Blisko 200 pielęgniarek i położnych przyszło przed siedzibę starostwa, które jest organem nadzorującym powiatowy szpital. Pielęgniarki i położne chciały wyrazić swoje oburzenie sposobem rozdziału pieniędzy na podwyżki płac.
W Mielcu pielęgniarki i położne należące do WZZ "Sierpień 80" zorganizowały demonstrację przed Starostwem Powiatowym. Demonstracji wsparcia udzieliło kilkunastu górników ze Śląska. Blisko 200 pielęgniarek i położnych przyszło przed siedzibę starostwa, które jest organem nadzorującym powiatowy szpital. Pielęgniarki i położne chciały wyrazić swoje oburzenie sposobem rozdziału pieniędzy na podwyżki płac.
Rozmowa z Małgorzatą Siwoń, przewodniczącą Międzyzakładowej Organizacji Związkowej OZZPiP w Lubinie
|