Solidarnościowi aktywiści chcą uchodzić za kompetentnych związkowców. Od szeregu lat tak usiłują się prezentować.
Praktyka dnia codziennego pokazuje jednak, że w swej przytłaczającej większości są nieudolnymi partaczami. Widać to nie tylko wśród rządzących w kraju. Tam rozmiar kompromitacji palantów jest widoczny już gołym okiem.
Podobnie, niestety wygląda praktyka "związkowa". Otóż od poziomu wiedzy i kompetencji związkowców na szczeblu zakładu pracy zależy czy interesy załogi są respektowane i przestrzegane przez pracodawcę, czy też nie.
W KWK "Kleofas - Katowice" naczalstwo "Solidarności" stanowi Janusz Hopek i Józef Czajkowski. Ten pierwszy z ramienia solidaruchów bierze nawet udział w negocjacjach płacowych na szczeblu Katowickiego Holdingu Węglowego. Niezorientowany mógłby pomyśleć, że taka solidarnościowa "figura", na płacach musi znać się biegle. Pozory jednak mylą. Otóż dnia 28 lutego br. w naszej kopalni odbyło się spotkanie związków zawodowych i dyrekcji na temat aktualnej sytuacji w kopalni. Wśród spraw omawianych wówczas znalazła się kwestia płac, a ściślej ustalenie wielkości ich podwyżek. Dyrekcja prezentowała stanowisko, że w związku z brakiem ustalonego wskaźnika wzrostu płac w kopalniach KHW należy "przyjąć" co najwyżej 6% wzrost wynagrodzeń. W realiach kopalni odnotowującej 3% wykorzystanie wzrostu płac (poprzez wzrost stawek osobistego zaszeregowania) trzeba się liczyć z możliwością zmniejszenia premii regulaminowej za miesiąc luty o 20 % w stosunku do poprzedniego miesiąca. Oczywiście zdaniem WZZ "Sierpień 80" takie traktowanie premii jest nie do przyjęcia. Premia regulaminowa nie może stawać się "regulatorem" wysokości wynagrodzenia. Jej istota jest przecież motywowanie pracowników do efektywnej pracy. Odgórne próby "podcinania" premii tylko dla tego, że się "wskaźniki" dyrekcji nie zgadzają jest skandalem.
Tymczasem przewodniczący "Solidarności" Janusz Hopek wymyślił sobie, że "podcinanie" premii oznacza (...) spadek stawek osobistego zaszeregowania. W protokóle z negocjacji tak brzmi zapis jego wystąpienia ( cytat): "... obniżenie premii o 20% spowoduje spadek realnych stawek o 5-7%". Dla lichej jakości związkowca jest oczywistym, że takie rozumowanie przedstawiciela załogi nie wróży niczego dobrego dla jej interesów. No cóż są jednak związki zawodowe i "Solidarność". Ta ostatnia nieustannie udowadnia, że nie wiele rzeczy rozumie. W naszej kopalni Hopek dorobił się własnej "matematyki płacowej". Co to oznacza dla Załogi może ocenić każdy górnik, szczególnie oglądając pasek ze swojej wypłaty.
[Autor jest Przewodniczącym KZ WZZ "Sierpień 80" w KWK "Kleofas-Katowice".]