Wielu pracowników Huty zadaje sobie pytanie dlaczego Wróbel, który nigdy nie podjął żadnej decyzji, służącej poprawie interesów materialnych pracowników Huty Katowice, tak bardzo spieszył się z wprowadzeniem PPE.
Za wszelką cenę usiłowano doprowadzić do podpisania umowy o PPE, jeszcze w styczniu.
Tymczasem w ostatnich dniach Sejm przegłosował nowelizację ustawy o pracowniczych programach emerytalnych. Do tej pory było tak, że składka do programu zmniejszała wynagrodzenie pracownika. Uruchomienie w Hucie PPE oznaczało, że po raz kolejny pracownicy zamiast podwyżek płac mieli by PPE. A PPE w Hucie to,,zurichy". Dlatego z takim pośpiechem usiłowano uruchomić PPE. Składki na PPE obciążały wynagrodzenie pracownika.
Wybór więc był raczej beznadziejny, albo podwyżka płac, albo składka na fundusz. Ostatnie decyzje Sejmu, jeśli wejdą w życie, zmieniają tą sytuację na korzyść pracowników. Obecnie składkę pokrywać będzie nie pracownik z własnego wynagrodzenia lecz pracodawca z własnych środków, wliczając ją w całości w koszty przedsiębiorstwa.
Koalicja związkowa i Wróbel uprawili hałaśliwą propagandę: ,,Pierwszy zakład uruchamiający PPE. WZZ "Sierpień 80" zablokował powstanie funduszu. Kucharz działa na niekorzyść pracowników". Prawda tymczasem jest taka, po raz kolejny chciano nas oszukać. Pieniądze zamiast na podwyżki płac dla pracowników trafić miały do firmy Zurich.
Pracownicy Huty po czasie dowiedzieli by się, że składki na PPE zostały zaliczone w ich podwyżki. Podobnie jak co roku okazało by się, że nie było żadnej podwyżki wynagrodzeń, tymczasem w statystyce, wykazano by podwyżkę np. o 20 procent.
Mechanizm ten w Hucie ćwiczono już nie raz. W ubiegłym roku podwyżki płac pochłonął "Pakt Gwarancji Pracowniczych".
W tym roku podwyżki miały być zjedzone przez Zurich.
Gdyby nie zablokowanie przez WZZ "Sierpień 80" podpisania umowy, sprawa podwyżek byłaby przesądzona.
W świetle ostatnich zmian do ustawy jasno widać, jak koalicja związkowa do spółki z Wróblem, chcieli nas oszukać. Wszystko to w zgiełku propagandowym, że chcą dla pracowników dobrze.
W wyniku takiego "dobrze" przez ostanie lata, od kiedy Wróbel jest prezesem, a koalicja udaje z nim negocjacje, pracownicy Huty zarabiają coraz mniej, a w statystykach wykazuje się, że ich średnie wynagrodzenia rocznie rosną po 20 kilka procent.
Szerzej o tym piszemy w artykule "Dobrodziej Wróbel".