18 października przed budynkiem Urzędu Miasta w Katowicach odbyła się kolejna pikieta, zorganizowana przez WZZ ,,Sierpień 80".
Związkowcy z kopalni ,,Staszic żądali od prezydenta miasta wydania pozytywnej decyzji w sprawie uruchomienia wydobycia pod śmietnikiem, zwanym przez rajców miejskich ,,użytkiem ekologicznym w lasku murckowskim. O godzinie 13-tej miało odbyć się posiedzenie komisji, która miała opiniować decyzję w tej sprawie. Przestraszeni zapowiedzianą pikietą urzędnicy miejscy przenieśli rozpatrzenie wniosku kopalni na godziny ranne. Być może urzędnikom miejskim wydaje się, że będą w stanie ukryć swoje zamiary wobec kopalni przed jej pracownikami. Zbędny trud. WZZ ,,Sierpień 80" dopilnuje, aby o decyzjach tych natychmiast dowiedziała się Załoga kopalni ,,Staszic. Tym bardziej, że poniesiono ogromne nakłady na uruchomienie ściany, która ma dawać jedną trzecią wydobycia kopalni. Dla Załogi kopalni ,,Staszic oznacza to, że będzie lub nie, zatrudnienie dla około 1200 pracowników. Jednak nie tylko tych 1200 pracowników, z około 5000 tysięcznej Załogi kopalni musi martwić się sprawą uruchomienia nowej ściany.
Dyrekcja kopalni już teraz mówi o tym, że jeśli wydobycie pod murckowskim ,,śmietnikiem" konsekwentnie zwanym przez urzędników Uszoka użytkiem ekologicznym nie zostanie uruchomione, zagrożona może być wypłata ,,barbórki i czternastej pensji. Dlatego nie czekając aż prezydent Uszok w ciszy swojego gabinetu podejmie niekorzystną dla kopalni decyzję, już teraz podejmujemy działania protestacyjne.
Liczymy na to, że prezydent Uszok opamięta się i dobro górników z kopalni ,,Staszic równocześnie przecież mieszkańców Katowic, przedłoży nad dobre samopoczucie żabek, czosnku niedźwiedziego i ciemiężycy. Być może w tym opamiętaniu pomoże mu groźba przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Rady Miasta.
Do sprawy powrócimy w następnych numerach ,,K.Z