Kurier Związkowy
Numer 75  1999-08-24
KZ
TYGODNIK SPOŁECZNY KOMISJI KRAJOWEJ WZZ SIERPNIEŃ 80
Biuletyn informacyjny ,,Nowej Solidarności" 16.08.99 r. nr 29
Czy stoimy w obliczu wojny?

Ci, którzy przywiązują uwagę do otaczającej nas rzeczywistości, zadają sobie dziś pytanie: "Czy trzecia wojna światowa, tym razem z użyciem broni jądrowej, jest nieunikniona?".

Moja odpowiedź brzmi: nie jest nieunikniona, ale jej niebezpieczeństwo jest na tyle poważne, że poważni ludzie zadają sobie to pytanie.

Działania popychające obecne wypadki w kierunku wojny jądrowej pochodzą z kręgów wokół monarchii brytyjskiej, czego przykładem jest polityka Tony Blaira, przypominającego brytyjskiego premiera rządu z lat 30-ych, Ramsaya MacDonalda. Jednakże, chociaż monarchia brytyjska jest z pewnością dominującą dziś potęgą finansową i polityczną, parcie w kierunku wojny z jej strony zależy od tego, czy uda jej się przekonać największą światową potęgę militarną, tzn. Stany Zjednoczone, do zaadaptowania obecnej awanturniczej geopolityki Londynu.

Jedynie z tego punktu widzenia możliwe jest zrozumienie znaczenia szalonej polityki Zbigniewa Brzezińskiego, która jest niemal identyczna z polityką studentki Brzezińskiego, sekretarzem stanu USA, Madeleine Albright. Dla nieodpowiedzialnych ludzi jak Blair, Brzeziński czy Albright wywołanie niedawnej wojny przeciwko Jugosławii było jedynie przygrywką do konfrontacji z Rosją, w rejonie Kaukazu i Azji Środkowej. Blair, Brzeziński i Albright działają w przekonaniu, że ich parcie w kierunku jądrowej konfrontacji z Rosją jest strategicznym blefem, który zmusi Rosję do poddania się. Starania Londynu, by sprowokować kontrolowany przez Londyn element armii pakistańskiej do ataku jądrowego na Indie, jest częścią post-Bałkańskiej strategii. Zawiera ona ryzyko wybuchu nuklearnej trzeciej wojny światowej.

Blair, Brzeziński i Albright zakładają, że Rosja nie jest w stanie wygrać takiej wojny. Pytanie, które sobie postawili jest jednak błędne. Być może Rosja nie ma nawet nadziei na wygranie takiej wojny; ale możliwe jest, że USA również jej nie wygra. Nawet jeśli Stany Zjednoczone odniosą zwycięstwo, tak samo jak król Pyrrus w bitwie z Rzymianami, bardzo możliwe jest, że nie przeżyłyby takiej konfrontacji militarnej o wiele dłużej. (...)

Wykorzystanie przez Wlk. Brytanię jej klientów w Turcji w celu sprowokowania post-Bałkańskich konfliktów militarnych w rejonie Kaukazu i Azji Środkowej już teraz doprowadziło do rozlewu krwi na północy Kaukazu i stwarza zagrożenie wciągnięcia nierozważnych liderów NATO w konflikt militarny z Rosją na terenie Kaukazu i Azji Środkowej. Taki scenariusz stanowiłby zagrożenie dla egzystencji Rosji, która jest ciągle mocarstwem posiadającym broń jądrową. W takiej sytuacji jej arsenał militarny zostanie postawiony w stan pogotowia.

Kiedy jedna ze stron konfliktu, stawia przeciwnika w całkowicie beznadziejnej sytuacji, może on podjąć decyzję o desperackiej ofensywie. Każdy kompetentny przywódca militarny od czasów Machiavelliego wie, że działania, którymi grozi NATO, tworzą dokładnie taką sytuację, w której to, co wydaje się nieprawdopodobne, staje się nieuniknione. Kiedy nienawiść rozpala do białego wybrane do ataku militarnego ofiary, wszystkie codzienne kalkulacje, szczególnie w wykonaniu zdesperowanych szaleńców jak Blair, Brzeziński czy Albraight, nie mają znaczenia. Z tego właśnie wynika ryzyko wybuchu wojny z użyciem broni jądrowej.

Spójrzmy na inny kluczowy element tego samego równania strategicznego: obecną sytuację światowej gospodarki.

Faktem jest, że od 1989 r. Stany Zjednoczone i NATO jako całość, straciły zdolność do prowadzenia normalnych działań wojennych. Głównym tego powodem jest gospodarka. W czasie wojny w Zatoce Perskiej i rozpoczętych na nowo ataków na Irak, a także w czasie wojny przeciwko Jugosławii, NATO wykazało, że nie jest w stanie prowadzić działań wojennych gwarantujących zwycięstwo za pomocą oddziałów naziemnych. Sam fakt zaadaptowania błędnej polityki "Air-Land Battle 2000" przez Stany Zjednoczone dowodzi, że kraj ten stracił posiadane w przeszłości zdolności.

W czasie ataku przeciwko Jugosławii NATO nie prowadziło wojny, lecz zarówno NATO jak i Prezydent USA podkreślali, że była to ekspedycja karna, a nie rzeczywista wojna. Ataki bombowe NATO zniszczyły gospodarkę państw na wschód od Wiednia. W momencie, kiedy monarchia brytyjska zaczęła dominować nad polityką Prezydenta Clintona w kwestii odbudowy południowej Europy, rejon ten zamienił się w beczkę prochu, co doprowadzić może do zniszczenia gospodarki zachodnich i północnych krajów Europy.

Po ocenie szerszego obrazu strategicznego, w którym umiejscowione są kierowane przez Blaira działania prowadzące do konfrontacji jądrowej z Rosją, zagrożenie wojna staje się jeszcze bardzie oczywiste. Musimy wziąć pod uwagę strategiczno - militarne konsekwencje procesu załamywania się światowego systemu finansowego, w tym systemu Stanów Zjednoczonych.

Oznaką tego jest np. fakt, że brytyjski aparat państwowy (reprezentujący o wiele wyższy szczebel niż ten, na którym stoi lokaj Tony Blair) opracował specjalny program bezpieczeństwa pod nazwą "Pewność" mający wejść w życie 9 września br. Program ten został przygotowany, gdyż oczekuje się prowadzącego do rozruchów krachu globalnego systemu finansowego w okresie od 9 września do końca br. Nikt ze znanych mi osób - a należą do nich ludzie na wysokich szczeblach w wielu regionach świata - nie potrafi podać dokładnej daty krachu systemu finansowego, ale wszyscy mówią, że uderzy on "wkrótce, może w przyszłym tygodniu, może w październiku". Jednakże tego rodzaju krach, o wiele gorszy niż październik 1929 r, ma już miejsce.

Wpływ krachu na obecna sytuację strategiczną zmieni natychmiastowo i automatycznie wszystkie parametry określające światową sytuację strategiczną. W takich warunkach żaden rząd nie przetrwa wystarczająco długo, by w sposób efektywny zachować pro-wojenną postawę.

Ważna jest też sytuacja samej Rosji. Cokolwiek się tam stanie - a jest wiele możliwości, niemal wszystkie skrajnie dramatyczne - obecny układ w tym kraju zakończy się nie później niż we wrześniu. (...)

[skróty redakcji]

Lyndon LaRouche

Ponadto w numerze


Rzeczpospolita gładkolufowa

Strajk w górnictwie

Czy stoimy w obliczu wojny?

Postulaty Samoobrony

Komuna wróciła

Uczta Baltazara

Protesty transportowców

OŚWIADCZENIE
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Nakład: 50 tysięcy egzemplarzy
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!