Kurier Związkowy
Numer 74  1999-08-17
KZ
TYGODNIK SPOŁECZNY KOMISJI KRAJOWEJ WZZ SIERPNIEŃ 80
Zbankrutowane państwo

Balcerowiczowi udała się rzecz niesłychana. Doprowadził do bankructwa kraju. W lipcu deficyt budżetowy osiągnął 97,2 % poziomu planowanego na cały rok.

Takie są dane oficjalne. Rzeczywistość jest bowiem dużo gorsza. Bankrutują kolejne instytucje państwa. Kasom Chorych brakuje w tegorocznym budżecie kwoty około 1 mld złotych. Część szpitali i ośrodków zdrowia już stoi przed widmem zamknięcia. Jeszcze gorsza jest sytuacja ZUS -u. ZUS usiłuje ratować się za wszelką cenę. W całości wykorzystał tegoroczny limit dotacji, przekazany przez Ministerstwo Finansów.

Ponieważ Balcerowicz wstrzymał obecnie przekazywanie kolejnych środków, ZUS ratuje się dokonując bieżących wypłat z pieniędzy, które powinien przekazywać na indywidualne konta do OFE. To z kolei nakłada na ZUS obowiązek zwracania tych pieniędzy z odsetkami - 21 % w skali roku. Nawet jak na warunki Polski jest to zwrot kapitału niezwykle opłacalny. Dla porównania lokowanie w dwuletnie obligacje o stałym oprocentowaniu przynosi zaledwie 10 % rocznie.

Alot jest więc niezwykle hojny, płacąc z państwowej kasy karne odsetki, w wysokości ponad dwukrotnie wyższej niż płacą banki. Taka polityka ZUS ma oczywiście krótkie nogi, bo powoduje zadłużanie się państwa. Długi te zapłacimy my wszyscy. Jednak Alot wyjścia nie ma. Gdyby nie pieniądze z OFE ZUS już dawno zaprzestałby wypłaty świadczeń dla emerytów, rencistów i zasiłków chorobowych. Nawet korzystając z nie swoich pieniędzy, ZUS nie jest w stanie utrzymać płynności tych wypłat.

Z miesiąca na miesiąc emerytury realizowane są coraz później. Wypłaty zasiłków chorobowych podawane są coraz ostrzejszej weryfikacji i kontroli. Sytuacja jest tak zła, że ZUS zdecydował się na stworzenie zasłony dymnej w postaci afery z nie działającym systemem informatycznym. Pod pretekstem kłopotów z instalacją systemu ZUS przetrzymuje pieniądze realizując swoje bieżące wypłaty. ZUS woli to niż skandal z setkami tysięcy emerytów okupującymi urzędy pocztowe i awantury z czekającymi na swoje pieniądze emerytami w roli głównej. O sprawie wiedzą oczywiście i Buzek i Balcerowicz. Liczą oni jednak na to, że dziurę uda się zasypać. Termin listopadowy podany jako ten, w którym system instalowany przez Prokom zacznie działać i ZUS przekaże OFE należne im środki jest absolutnie nie przypadkowy.

Dziwnie zbiega się to z czasem, kiedy Ministerstwo Skarbu, kierowane przez Wąsacza sfinalizuje sprzedaż kolejnych udziałów w Telekomunikacji Polskiej. Wartość wystawionych na sprzedaż od 25 do 35 procent udziałów w TP S.A. szacowana jest na około od 3 do 5 mld USD (oznacza to wpływy do budżetu w wysokości około 200 bln starych złotych). Transakcja ma być dokonana jeszcze w tym roku. Najpóźniej w listopadzie. Stąd nagłe ozdrowienie sytuacji budżetowej planowane jest właśnie na listopad.

Raz już przez sprzedaż majątku skarbu państwa, w ostatniej chwili sytuacja budżetu została uratowana. Kilka tygodni temu, kiedy konta MF były puste jak łeb solidarucha, w ostatniej chwili rzutem na taśmę, Ministerstwo Skarbu wyżebrało przelanie pieniędzy za sprzedaż 50% akcji Banku Pekao S.A. od włoskiego banku UniCredito Italiano. Widmo bankructwa państwa było niezwykle blisko. Ratunek przyszedł w ostatniej chwili i był zapłatą za Pekao S.A. w wysokości 4 miliardów, 239 milionów złotych (ponad miliard dolarów). Zapowiedziany już przez MF dodatkowy przetarg bonów skarbowych, o wartości około 1 mld złotych został w związku z tym w ostatniej chwili odwołany.

Kiedyś jednak ta niezwykle ryzykowna zabawa się skończy. Tym bardziej, że sytuacja przypomina zżeranie się od własnego ogona. Obecnie jesteśmy na poziomie dotarcia gdzieś w okolice żołądka, później serce, głowa i amen. Rząd, który do władzy doszedł pod hasłem powszechnego uwłaszczenia obywateli, wysprzedaje resztki majątku narodowego na niespotykaną skalę. Przejadamy resztki własnego majątku, łatając nimi budżetowe dziury wyprodukowane wskutek niedoszacowania budżetu przez Balcerowicza i obłędnej polityki Buzka realizowania czterech absolutnie idiotycznych reform. Prawda o stanie państwowej kasy jest jednak dużo gorsza.

Oprócz wspierania się budżetu przez pieniądze pochodzące z handlu narodowym majątkiem, zadłużamy się bowiem na potęgę. Cyrk z pieniędzmi na osłony socjalne, oprócz balcerowiczowskiej gry na likwidację jak największej ilości kopalń, ma bowiem drugie dno. Pieniądze, które miały finansować tzw. osłony są bowiem również wykorzystywane na łatanie budżetowych dziur. Choćby pożyczka z Banku Światowego, zatwierdzona w wysokości 300 mln dolarów. Pierwsza jej transza o wartości 70 mln USD już do Polski dotarła.

Nie jest jednak przekazana na cele, na które została przyznana. Finansowane są z niej potrzeby bieżące budżetu. 70 mln USD to około 280 mln złotych. Tymczasem Balcerowicz przekazał na dodatkowe odprawy kwotę zaledwie 50 mln złotych. Podobno dlatego, że spółki węglowe przygotowały listę tylko tysiąca chętnych na osłony. Później Balcerowicz się obraził i powiedział, że więcej pieniędzy nie da. Teraz razem ze Szlązakiem odgrywają spektakl dla plebsu pod tytułem spór o korekty.

Balcerowicz twierdzi, że bez dodatkowych korekt do programu więcej pieniędzy nie da, a Szlązak, który już dawno na likwidację dodatkowych kopalń i zwolnienia z roboty górników się zgodził w ustaleniach z Bankiem Światowym nagle udaje, że żądaniom Balcerowicza nie ulegnie.

Te głupawe gierki, dobre dla solidaruchów, wynikają z faktu, że obaj wiedzą iż pieniądze z kredytu Banku Światowego dawno już konata MF opuściły, choć nie na finansowanie górniczych odpraw. Sprawa kredytów z Banku Światowego na zasypywanie szybów i likwidację tysięcy miejsc pracy pokazuje w jak trudnej sytuacji znajduje się Polska, po dwuletnim okresie rządów koalicji AWS -UW i realizacji balcerowiczowskiego schładzania gospodarki.

Czymże bowiem jest kredytowanie rządowego programu, przez jedną ze swoich agencji, jak nie zwiększaniem deficytu budżetowego, który jednak przekładany jest na rok przyszły. Także w innych dziedzinach sytuacja jest podobna. Rząd przez liczne swoje agencje takie jak Agencja Rynku Rolnego, Agencja Rozwoju Przemysłu, Fundusz Pracy itp. zaciąga zobowiązania budżetowe, które stanowić będą przyszłoroczny dług.

Oficjalnie deficyt budżetowy na koniec lipca br. zrealizowany jest w 97,2%, jednak gdyby wliczyć wszystkie zaciągane przez instytucje parabudżetowe zobowiązania to okazałoby się, że Polska pod rządami Buzka i Balcerowicza zbankrutowała. Dawno przekroczono zakładany poziom deficytu budżetowego, posłowie są oszukiwani i wprowadzani w błąd, a instytucje, od których zależy byt milionów Polaków z dnia na dzień mogą być zmuszone do ogłoszenia swojej niewypłacalności. Kiedy Buzek triumfalnie ogłosił swoje cztery reformy, w KZ przyrównaliśmy te reformy do czterech jeźdźców apokalipsy. Sytuacja budżetu państwa wyraźnie świadczy o tym, że koniec się zbliża.

Bogusław Ziętek

Ponadto w numerze


WSPÓLNA AKCJA STRAJKOWA

Szanowny Panie Ministrze!

Kruk krukowi oka...

Zbankrutowane państwo

Koniec wieku

Kłopoty Daewoo

Rząd głupców i kłamców

STANOWISKO

Twoja ucieczka do normalności

O czym milczą media: O zapowiedzi wyprzedaży rezerw złota

Stanowisko Związków Zawodowych dotyczące wspólnej akcji protestacyjnej

RAZEM BRONIMY POLSKI!

OŚWIADCZENIE

TERAZ K... ZŁODZIEJE
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Nakład: 50 tysięcy egzemplarzy
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!