Kurier Związkowy
Numer 73  1999-10-08
KZ
TYGODNIK SPOŁECZNY KOMISJI KRAJOWEJ WZZ SIERPNIEŃ 80
Z czyich pieniędzy?

Od szeregu miesięcy nieustannie informujemy załogi górnicze jakie są faktyczne kulisy finansowania tzw. pakietu socjalnego, który wymyślony został przez solidaruchów, by usprawiedliwić się w oczach górników, za zdradę ich interesów i współrealizację likwidacji kopalń.

Solidaruchy, i te w rządzie, i te w kopalniach, od dawna kłamały, że Pakiet Socjalny to dobrodziejstwo jakie oni "załatwili" górnikom.

Ten bełkot - ich zdaniem powinien usprawiedliwić "Solidarność" i zamaskować, że likwidacja kopalń odbywa się na skutek ich skandalicznego programu, który nazwali kłamliwie "programem restrukturyzacji". Na tej samej zasadzie Hitler, zamiast mówić o zagładzie i holokauście (używano terminu "ostateczne rozwiązanie") mógł wymyślić słowo " restrukturyzacja populacji" znienawidzonych przez niego narodów.

Solidaruchy trzymają stronę likwidatorów polskiego górnictwa i zgodnie z filozofia Balcerowicza wolą kopalnię zlikwidowaną od czynnej.

Dla zorientowanych nie jest tajemnicą, że solidaruchy swój program opracowywały za środki finansowe funduszu Phare. Nawiasem mówiąc, jak przystało na nich, część tych środków zamieszana była w złodziejską aferę, w której nazwisko Kempskiego jako przewodniczącego ZR solidaruchów przewijało się od samego początku. Dlatego też program opracowywany za obce pieniądze, nie może z natury rzeczy służyć polskim interesom. Rozumieją to wszyscy oczywiście za wyjątkiem palantów (a propos sprawę o tzw. palantów z Solidarności w sądzie przegrali).

Zdrada, kłamstwo i matactwo ma jednak krótkie nogi i daleko nie ujdzie. Gdy w maju tego roku, solidaruchy pod wodzą Henia Szczerbiec Nakoniecznego, robiły udawany protest, żądając pieniędzy na osłony socjalne (zamiast domagać się odstąpienia od absurdalnej polityki likwidacji kopalń i tysięcy miejsc pracy) spowodowali znaną już reakcję pracodawców zapowiadających wypowiedzenie Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla Pracowników Górnictwa. Załatwili jeszcze jedno - otóż zmusili spółki węglowe do zaciągania komercyjnych (a więc bardzo drogich) kredytów na opłacanie tzw. pakietu socjalnego zwalnianych górników.

Już w kwietniu roku ubiegłego WZZ "Sierpień 80" napisał, że kosztem pakietu będą obciążeni górnicy, którzy pozostaną w branży. Ponieważ, my z WZZ "Sierpień 80" mamy głowy na karkach, znamy rzeczywistość gospodarczą wiemy, że zawsze obietnice dania ludziom czegoś oznaczają (zgodnie z bolszewicką ale i solidarnościowo- uwolską logiką) że innych trzeba okraść.

Do tej pory skutecznie zabierano wszystkim aby sfinansować wyrzucanie górników na bruk. Obdzierano budżet wmawiając kłamliwie, że zwalniany górnik za 50 tysięcy złotych jednorazowej odprawy stworzy nowe miejsce pracy - chyba że cały czas mowa o miejscu pracy przy autostradzie lub wyplataniu wiklinowych koszy. Dziś nowoczesne ( ale nie o najwyższym nasyceniu technologicznym) miejsce pracy w Europie to średnio 220 tysięcy dolarów na jednego nowo zatrudnionego. Wmawianie wszystkim, że 50 tysięcy odprawy dla górnika to to samo co 220 tysięcy dolarów na stworzenie nowego miejsca pracy zakrawa już na totalny absurd. Owe 50 tysięcy jest pułapką by nie rzec przynętą! Co się dzieje z rybą która połknie taki, z pozoru atrakcyjnie wyglądający kąsek, wie każdy nie będąc wędkarzem.

Z tej to przyczyny wielu odchodzących z kopalń owe odprawy traktuje jako zasilenie domowego budżetu celem uregulowania posiadanych zadłużeń lub dokonania jakiś zakupów do domu. Niewielu traktuje to jako kapitał pomocniczy czy też założycielski do jakiejś drobnej firmy, czy spółki. Z tej przyczyny bardzo wielu, którzy te odprawy wzięli, już dziś chciało "zawrócić czas".

Kolejnym jednakże dramatem w tej sprawie jest los załóg górniczych, które pozostając w stanie zatrudnienia zmuszone są nie tylko do wydajniejszej pracy, ale za mniejsze pieniądze. Solidarnościowy program ( za pieniądze Phare) wprowadził bowiem zamrożenie górniczych płac na poziomie inflacji. Zostało to zaskarżone przez WZZ "Sierpień 80" do Trybunału Konstytucyjnego, ale przy powszechnie znanych, długich terminach w polskim wymiarze sprawiedliwości, rozprawa przed Trybunałem jeszcze się nie odbyła.

Odchodzący na urlopy górnicze również przez Solidaruchów mieli obiecane, że będą korzystać ze świadczeń zakładowych funduszy socjalnych. Jednakże okazało się, że nie będzie żadnych na to dodatkowych środków i trzeba by odbierać świadczenia zatrudnionym na rzecz tych "zurlopowanych". Dzisiaj solidaruchy na ten temat milczą bo wiedzą, że znów "dały skóry".

Największy jednak skandal dokonuje się obciążaniem funduszy płac poszczególnych kopalń kwotami wypłacanych z tytułu tzw. socjalnych urlopów górniczych. Koszty te są obecnie powiększone o koszty obsługi kredytów, które muszą być zwrócone z odsetkami. Mówiąc wprost każdy taki odchodzący (za sprawą polityki palantów) górnik zabiera górnikowi pozostającemu w stanie zatrudnienia konkretne pieniądze z jego wskaźnika wynagrodzeń. Każdy górnik będzie więc finansować SOLIDARNOŚCIOWO UWOLSKIE reformy (czytaj zwolnienia) w górnictwie.

Po raz pierwszy oficjalnie (choć bez upublicznienia tego faktu) przyznały się do tego solidaruchy rządzące w górnictwie.

Obok prezentujemy kopię pisma jakie na nasze zapytanie złożył zarząd Gliwickiej Spółki Węglowej. Tej samej GSW, która nazywana jest przez górniczą brać Gliwicką Solidaruchów Wylęgarnią. Lekturę pisma szczególnie gorąco polecamy górnikom będącym jeszcze solidaruchami, może po przeczytaniu tego pisma od zarządu GSW dotrze do was jak bardzo solidaruchy robią was w konie i dlaczego wasi koledzy mają cierpieć za to, że nadal część z was popiera tę antygórniczą kamarylę z Heniem Szczerbcem na czele?

PS. "Palantami z solidarności" nie tak dawno samokrytycznie nazwała się Komisja Zakładowa Solidaruchów w KWK "Budryk" zamieszczając we własnej gablocie tekst którego zdjęcie prezentuję obok. Pojęcia drugiego używanego w niniejszym materiale prasowym: Henio Szczerbiec Nakonieczny wyjaśniać szerzej chyba nie trzeba; poprzestańmy na tym że to wódz górniczych solidaruchów, a więc służy do pasowania "zakutych łbów" jak ten historyczny miecz na Wawelu służył onegdaj do pasowania rycerzy (też zakutych ale w zbroję). A że Heniu równie wyszczerbiony jak szczerbiec widać gołym okiem. Cóż, naczelny górniczy solidaruch chyba bezpowrotnie "stracił związkowego zęba".

Zbigniew Kowalski

Ponadto w numerze


Z czyich pieniędzy?

Upokorzeni zdrajcy

Hainz Hampel HALT!

Klaun zdemaskowany

Czy uda Ci się przeżyć ten krach

Łgarstwo Balcerowicza

Nowa twarz demokracji

Brytyjskie czasopismo żąda uciszenia LaRouche`a

BIJEMY NA ALARM

OŚWIADCZENIE

Wniosek o odwołanie wiceministra gospodarki Jana Szlązaka

Lista ofiar

OŚWIADCZENIE
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Nakład: 50 tysięcy egzemplarzy
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!