W związku z zamieszczeniem na łamach dziennika "Życie artykułu pt. "Czwarta droga Lyndona LaRouche, autorstwa Hermana Jungen ("Życie, 6-7. 03. 1999 r., str. 13 i nast.) Komisja Krajowa Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80, na podstawie art. 6 ust. 1 i ust. 4, art. 10 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 - Prawo prasowe zapytuje, na jakiej podstawie autor artykułu zamieszczonego w Waszym dzienniku wysnuł tezy o rzekomo posiadanych przez Instytut Schillera wpływach w WZZ "Sierpień 80. Autor nie powinien podejmując się analizy kontaktów pomiędzy Instytutem Schillera a WZZ "Sierpień 80 popełniać tak karygodnych błędów, jak pomyłka w nazwie związku, polegającej na używaniu liczby mnogiej ("Wolnych Związkach), zamiast pojedynczej.
To niechlujstwo intelektualne nie jest niestety jedynym.
O wiele poważniejszym nadużyciem obowiązujących w dziennikarstwie norm jest stwierdzenie o indoktrynacyjnej roli Instytutu Schillera względem WZZ "Sierpień 80. Stwierdzenia tego rodzaju jak "(...) działacze "Sierpnia 80 uczestniczą w szkoleniach organizowanych przez Instytut jest obelżywą insynuacją, nie pierwszą, jakiej dopuszcza się podupadający dziennik "Życie względem różnego rodzaju organizacji i instytucji działających w kraju, które dziennik obrał sobie za cel swoich miernych lotów propagandesek.
Domagam się kategorycznie podania informacji gdzie i kiedy WZZ "Sierpień 80 był "szkolony przez Instytut Schillera i jaki był temat tych "szkoleń.
Wolny Związek Zawodowy "Sierpień 80 jest związkiem zawodowym, posiadającym liczne kontakty z wieloma instytucjami i ośrodkami opiniotwórczymi w kraju i za granicą. Ażeby jednak postawić związkowi zarzut, że jest on indoktrynowany, lub uczestniczy w szkoleniach, organizowanych np. przez Instytut Schillera, trzeba mieć dowody.
Termin "SZKOLENIE został zdefiniowany w słowniku języka polskiego, a sposób i intencja użycia tego słowa w niniejszym artykule wskazuje, iż celem inkryminowanego artykułu było zniesławienie WZZ "Sierpień 80.
Na takiej samej zasadzie WZZ "Sierpień 80 mógłby twierdzić, iż Redaktor Naczelny "Życia - Tomasz Wołek jest agentem Mosadu (ponieważ spotkał się kilkakrotnie z obywatelami Izraela w Polsce), lub, że jest agentem gospodarczych kół z Korei Południowej, (gdyż zamieszcza w swoim dzienniku reklamy towarów produkowanych przez tamtejsze koncerny).
Tupet i "nieskrobane chamstwo, z jakiego słynie już Wołkowe "Życie wymaga "doszlifowania do norm polskiego dziennikarstwa.
WZZ "Sierpień 80 potrafi dochodzić swoich praw na drodze sądowej i jeżeli nie zostanie dokonane przeproszenie Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80 przez Redakcję "Życia za zamieszczenie obraźliwego i znieważającego związek artykułu, sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego.
Nieetyczna, niesmaczna hucpa z wręczeniem Ryngrafu Pinochetowi przez Redaktora Naczelnego "Życia Tomasz Wołka była kolejną groteską, o tyle skandaliczną, że obrażającą uczucia wszystkich Polaków, którzy Ryngraf mając w najwyższym poważaniu, traktują go jako swego rodzaju świętość narodową.
Wręczenie tej świętości mordercy, który przeprowadził krwawy zamach stanu, to jedynie dowód na to, jakim karłem moralnym i intelektualnym jest człowiek, który uzurpując sobie prawo do reprezentowania Narodu, dla celów propagandowych, a być może nawet dla podniesienia sprzedawalności podupadającej gazety zadrwił z Narodowej Świętości. Wystawił on tym samym skandaliczne świadectwo polskiej prawicy, dowodząc niezbicie, że stanowi najbardziej jej zdegenerowaną część.
To, co "upiekło się przy Ryngrafie red. Wołkowi, nie upiecze się z WZZ "Sierpień 80, tak ohydnie zniesławionym w oprotestowanym przez nas artykule.
Przewodniczący Komisji Krajowej WZZ ,,Sierpień 80 Daniel Podrzycki