Kurier Związkowy
Numer 56  1999-03-30
KZ
TYGODNIK SPOŁECZNY KOMISJI KRAJOWEJ WZZ SIERPNIEŃ 80
Łabądź Krzykliwy i skuteczny oraz zeschła Śliwa do wykarczowania

Organ ZZG, który kiedyś piętnował swoich własnych działaczy za to, że zamiast zajmować się działalnością związkową robią biznesy najczęściej z solidaruchami, obecnie zmienił front o 180 stopni.

Obiecywane samooczyszczenie się i ujawnienie tych z ZZG, którzy umoczeni są po uszy działalnością gospodarczą i uwikłani w różne związkowe spółeczki, zakończyło się przysłowiową "burzą w szklance wody”. Nie wnikamy, co skłoniło redakcję "Górnika” do takiego zwrotu. Teraz wrogiem redaktora naczelnego "Górnika” Krzyżowskiego jest WZZ "Sierpień 80”. Wśród wrogów oczywiście ma się tych najgorszych. Ostatnio największym wrogiem redakcji "Górnika” jest Krzysztof Łabądź przewodniczący WZZ "Sierpień 80”. Po piętnujących WZZ "Sierpień 80” w KWK "Budryk” materiałach w "Trybunie Górniczej”, w których zarzucano przewodniczącemu WZZ "Sierpień 80”, że nie umie liczyć do nagonki przystąpił "Górnik”. Materiał publikowany w TG jednostronnie prezentował racje Dyrekcji kopani, co jednak dziwić nie może, bo TG jest przecież organem PARG-u. Dziwna to zbieżność intencji redaktora związkowego "Górnika”, z prezentującą poglądy pracodawców TG.

W wyniku tego, że jak pisano w TG Łabądź liczyć nie umie, górnicy KWK "Budryk” w grudniu ubiegłego roku dostali nadpłatę w wysokości 139 zł., z tytułu oszczędności na funduszu płac, których jak twierdziła wcześniej dyrekcja nie było. Wtedy dzięki "krzykliwości” przewodniczącego, na fundusz płac, a w konsekwencji w formie wypłat do pracowników wróciły pieniądze, które kopalnia wydała na świadczenia dla osób odchodzących na osłony, a które powinny być finansowane z budżetu państwa.

Spór zbiorowy w tej sprawie w dalszym ciągu jest zresztą kontynuowany i toczy się przed kolegium arbitrażu społecznego. Już wtedy w KWK "Budryk” ujawniła się dziwna niechęć pozostałych związków zawodowych do wypłacania załodze dodatkowych pieniędzy. Wśród tych, którzy zawsze stawali po stronie Dyrekcji, a nigdy po stronie interesów pracowników przodują Śliwa z ZZG i jego najwierniejszy towarzysz Jureczko z NSZZ "Solidarność”.

Nie wiadomo co tak bardzo boli redaktora "Górnika”, czy to że Łabądź przyczynił się do wywalenia na zbity pysk pewnego pijaka, który chlał gorzałę w pracy i nie przejmował się tym, że za to samo normalny górnik wylatuje za bramę. Tym mógł się nie przejmować bo był przewodniczącym ZZG w KWK "Budryk”, doświadczonym w suszeniu flaszek w robocie i w tym, że nawet złapany pozostawał bezkarny. Aż w końcu przyszła kryska na Witoszka. Złapany kolejny raz na piciu w godzinach pracy musiał się rozstać z ciepłą posadką.

Przyszedł nowy i zaczął od tego, że stanął na drodze pracownikom KWK "Budryk” do wczasów pod gruszą. Załoga chciała mieć wypłaty wczasów pod gruszą przewodniczący ZZG Tadeusz Śliwa chciał czegoś zupełnie innego. Ponieważ w opinii przewodniczącego ZZG Śliwy ważniejsze jest to co on chce, a nie to czego życzy sobie załoga, twardo blokował możliwość zwiększenia wczasów pod gruszą.

Zasada jest taka, jeśli pieniądze z funduszu są przeznaczane na wczasy pod gruszą, to trafiają wprost do kieszeni wszystkich bez wyjątku pracowników, bez udziału pośredników. Zasada ta jest bardzo niepopularna wśród tych, którzy związkowcami są do południa a po południu biznes - spółkowiczami lub dietożerczymi (bez)radnymi, żyjącymi na koszt górników. Dla nich lepiej jeśli Fundusz Socjalny trafia do nielicznych, za to przez związkowe spółki. W KWK Budryk tej zasadzie WZZ "Sierpień 80” powiedział dość.

Najpierw wywalczyliśmy dla górników dodatkowe talony świąteczne, a obecnie wypłaty wczasów pod gruszą na poziomie maksymalnie możliwym. Uzgodniony w ramach sporu zbiorowego z Dyrekcją w dniu 23.03.1999 roku fundusz przewiduje, że pracownicy otrzymają wczasy pod gruszą według tabeli zamieszczonej obok, a także co szczególnie boli spółkę Śliwa - Jureczko, że w tym roku po raz ostatni z funduszu realizowane będą wczasy zorganizowane.

Dla wyobrażenia sobie skali tego zjawiska, przypominamy, że w roku 98 na wczasy zorganizowane poszło 330 tysięcy złotych (3,3 mld. starych złotych), a skorzystało z tej formy dopłaty 175 pracowników kopalni. Oznacza to, że każdy z wyróżnionych otrzymał dofinansowanie średnio prawie 2000 złotych, niektórzy nieco mniej, inni dużo więcej. Dla całej załogi na wczasy pod gruszą przeznaczono w tym samym czasie około 700 tysięcy. 175 osób dostało więc połowę z tego, co przeznaczono dla ponad 2,5 tysięcznej załogi.

Likwidacja dopłat do wczasów zorganizowanych i przeznaczenie zaoszczędzonych pieniędzy na bezpośrednie wypłaty dla pracowników (wczasy pod gruszą, talony świąteczne, zapomogi) to kolejna klęska przewodniczącego ZZG, który do końca bronił prywaty, jak żołnierz kampanii wrześniowej guzika z munduru Rydza Śmigłego, siedzącego w Rumunii. Być może jednak ZZG obraziło się na górników z KWK "Budryk” za to, że ci nie rozumiejąc polityki przewodniczącego Śliwy, licznie dziękują mu za współpracę i przechodzą do WZZ "Sierpień 80”.

Dzięki temu WZZ "Sierpień 80” w KWK "Budryk” notuje stały przyrost członków i jest największym związkiem na kopalni, a ZZG wprost przeciwnie. Być może ZZG wkurza to wszystko razem wzięte i dlatego robią nam reklamę w swoim organie, pisząc, że Łabądź jest krzykliwy. Krzykliwy, ale z tej jego krzykliwości wymierne korzyści mają pracownicy. Niektórzy robią nam wymówki z powodu tego, że staramy się o członków naszego związku. Przygłupie solidaruchy ganią nas nawet za to, że jak piszą w swoich nasyconych żółcią piśmidełkach "kupujemy górników za falachę”. To aluzja do tego, że przy każdej możliwej okazji dajemy swoim członkom paczki świąteczne, w których jest także butelka alkoholu.

Tak to prawda robimy to! Ponieważ nam w przeciwieństwie do innych na członkach naszego związku zależy. Dziwny to byłby związek zawodowy gdyby było inaczej. Dlatego staramy się dla nich o wyższe wynagrodzenia, bronimy ich przed zwolnieniami, dajemy paczki - nawet takie z butelkami - mimo że wielu się to nie podoba, i choć nie prowadzimy spółek, sklepów i stołówek, nie przejmujemy domów wczasowych i nie żerujemy na funduszu socjalnym od czasu do czasu potrafimy nawet, wśród szeregowych członków naszego związku rozlosowywać nagrody w postaci nowych samochodów.

My w przeciwieństwie do niektórych, którym się we łbie przewróciło nie wyznajemy zasady, że nie ma co dawać górnikom pieniędzy "bo i tak przepiją”, a wielokrotnie taką opinię o wypłacie wczasów pod gruszą wygłaszali przedstawiciele innych związków zawodowych. W KWK "Budryk” taki pogląd miał czelność swego czasu wygłosić właśnie przewodniczący ZZG. Taki już nasz urok do którego pasuje Łabąź krzykliwy, który jest lepszy niż nieurodzajna Śliwa lub zapijaczony bimbrownik Witoszek.

Autor jest wiceprzewodniczącym WZZ "Sierpień80” w KWK "Budryk

Henryk Cieśliński

Ponadto w numerze


PROTEST!

Jednak w gotówce

Łabądź Krzykliwy i skuteczny oraz zeschła Śliwa do wykarczowania

Ubezpieczeniowy skok

Osikowy kołek

Jubileusz Polskiego Lobby Przemysłowego

OŚWIADCZENIE

Kto oszukuje ?

Emeryta i rencistę w poroże

Liberałowie górą

Solidaruchu nie zapomnij

Wojewoda beznadziejny

Stanowisko związków zawodowych, działających w górnictwie
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Nakład: 50 tysięcy egzemplarzy
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!