Kurier Związkowy
Numer 56  1999-03-30
KZ
TYGODNIK SPOŁECZNY KOMISJI KRAJOWEJ WZZ SIERPNIEŃ 80
Wojewoda beznadziejny

Atmosfera wokół "najwybitniejszego" wojewody III RP gęstnieje z dnia na dzień.

Pomimo licznych pielgrzymek na Jasną Górę i do okolicznych biskupów, jakoś Marek Kempski nie może liczyć na odpuszczenie mu grzechów i grzeszków. W upiornych snach Marka Kempskiego w ostatnich dniach pojawia się coraz więcej postaci z przeszłości. Najpierw do jego osobistego kasjera Eberharda Pampucha, którego Kempski skutecznie zapuszkował w odosobnieniu, dołączyła rodzina więzionego.

Żona Eberharda Pampucha nie tylko wystąpiła do Europejskiej Komisji Praw Człowieka, parlamentarzystów RP, ale także gania po całym kraju za niejakim Buzkiem, ksywka "Karol" czy "Docent" i przypomina mu o tym, że Pampuch jeżeli nawet kradł, to na pewno nie sam, a w ogóle to Premier powinien pamiętać, że też z Pampuchowej ręki się żywił. Kempski sprawie pieniędzy zagubionych w Zarządzie Regionu już prawie łeb ukręcił. Marszewskiemu w zamian za milczenie zostawił stołek, a Pampucha w więzieniu tak skutecznie zamurował, że kilka najbliższych wiosen ma szansę witać zza kratek.

Nawet mu koleżka ,,Marusia”, mecenas co obecnie pod Suchocką robi, przeniesienie do odległego Lublina ustukał, aby się tylko go pozbyć z upiornych snów wojewody. Cała sprawa prawie się powiodła. Co było oczywistym, wobec doniesień o stanie zdrowia najlepiej pilnowanego więźnia "Solidarność" kwestia złodziejstwa w Zarządzie Regionie "Solidarności" o mały włos nie znalazła ,,ostatecznego” rozwiązania.

Więziony przez solidaruchów Pampuch, jak donosi jego adwokat, przeszedł w więzieniu zawał serca i jak tak dalej pójdzie ma szansę żywy celi nie opuścić. Bijąca na alarm jego rodzina i adwokat od dawna podnosili, że dalsze trzymanie Pampucha w więzieniu jest groźne dla jego zdrowia i życia. Pampuch w więzieniu siedzi już dziewięć miesięcy, prokuratura miała czas przesłuchać go zaledwie trzy razy! Ten imponujący wynik uzasadnia rzeczywiście fakt, że dla dobra śledztwa Pampuch w więzieniu powinien zgnić. Tym bardziej, że wszyscy inni zamieszani w tę sprawę dawno już są na wolności i prowadzą wcale beztroski żywot, na różnych nieraz całkiem intratnych i publicznych stanowiskach.

Prokuratura jest jednak twarda jak granit albo i sam minister Piotrowski. Ze względu na stan zdrowia, to sobie po powietrzu mogą fruwać ale jakieś "Dziady","Taty", lub zasłużeni dla pookrągłostołowej "Solidarności" Kiszczak i Jaruzelski, ale nie Pampuch. Pampuch porywający się na świętości, opowiadający, o przekrętach Kempskiego, kasie, która szła na boki i nie wiadomo, czy nie była pompowana na same szczyty obecnych notabli partii władzy, jest dla ładu demokratycznego w Polsce tak samo groźny jak Slobodan Miloszevic dla światowego pokoju, meblowanego przez stylistów z NATO.

Dlatego specjalnie nas nie dziwi, że chcą Pampucha koledzy zgnoić jak ,,miłujący pokój” jankesi Serbów, wszelkimi możliwymi metodami. Jeszcze nie rozszedł się smród wokół sprawy pieniędzy ukradzionych z Zarządu Regionu "Solidarności", za czasów Kempskiego, a już wokół ,,wybitnego wojewody” rozkręciła się następna afera.

Tym razem chodzi o złodziejstwa, w jakie była zaangażowana jego macierzysta komórka partyjna POP "Solidarność" w KWK "Sośnica. Tam też kradli i też prymitywnie. Siedi jeden za to oskarżonych jest aż 29. Przewodniczący "Solidarności" koleś Kempskiego z tej samej drużyny Jerzy Kamiński był jednak od Pampucha sprytniejszy. Choć dowodzona przez niego "Solidarność" kopalniana w aferze siedzi po uszy, on jednak za kratki nie trafił. Schorowany uniknął losu jaki spotkał innego kumpla Kipy - Pampucha.

Kepski z Kamińskim znają się od lat. Do dzisiaj Kempski jest delegatem na zjazd krajowy z POP "Solidarność" w KWK "Sośnica". Był Kempski też członkiem zarządu KZ w KWK "Sośnica", a nawet wiceprzewodniczącym tejże zanim go Maniek Krzaklewski, czyniąc mu urodzinowy prezent, zrobił członkiem i to Regionu.

Kempski powinien pamiętać więc, jak to w lutym 1992 roku dyrektor KWK "Sośnica" w prezencie ofiarował związkom zawodowym spółkę o takiej samej nazwie, która tak niechlubnie, na okradaniu górników z kiełbasy w bigosie, skończyła. Kradli na potęgę, bo jak im to prokurator wyliczył, na co najmniej 10 miliardów starych złotych narżnęli i górników, i kopalnię. Wpadli głupio, bo na kontroli PIH.

Do dzisiaj jednak nie wiadomo jak to było możliwe, że kierownictwo kopalni, przez tak długi okres było ślepe na przekręty w "Sośnicy". Wtajemniczeni jak zwykle mają różne na ten temat opinie.

Jedni twierdzą, że jak w dobrej mafii najważniejsza jest rodzina, inni natomiast, że dobry protektor. Kempski choć w czasie największych złodziejstw w spółce piął się na szczyty kariery związkowej, pępowiny z macierzystą organizacją partyjną nie zerwał.

Był członkiem zakładowych władz i delegatem związku. Był więc najwyższa tego związku władzą. Podobnie jak wtedy, kiedy pod jego nosem z Zarządu Regionu wynoszono reklamówki szmalu, a pieniądze ginęły jak kamfora, tak w przypadku "Sośnicy", też do końca ,,nie miał pojęcia” co się wokół niego dzieje. Święty Franciszek z Asyżu to przy Kempskim mierna figura.

Otoczony od najmłodszych lat występkiem, przestępstwem, pospolitymi złodziejami i prymitywnymi kradzieżami oraz oszustwem, Marek Kempski do końca nie uległ pokusie i pozostał czysty i nieskazitelny jak łza. Prawdziwie to nadająca się tylko do żywotów świętych biografia. Powinien zająć miejsce obok swojego partyjnego kolegi Maryjana Krzaklewskiego, który też z tego samego matecznika się wywodzi i niczym rycerz z czerwoną zarazą wojuje, żadnym pokusom ponoć nie ulegając.

B.Z.

Ponadto w numerze


PROTEST!

Jednak w gotówce

Łabądź Krzykliwy i skuteczny oraz zeschła Śliwa do wykarczowania

Ubezpieczeniowy skok

Osikowy kołek

Jubileusz Polskiego Lobby Przemysłowego

OŚWIADCZENIE

Kto oszukuje ?

Emeryta i rencistę w poroże

Liberałowie górą

Solidaruchu nie zapomnij

Wojewoda beznadziejny

Stanowisko związków zawodowych, działających w górnictwie
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Nakład: 50 tysięcy egzemplarzy
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!