Kurier Związkowy
Numer 54  1999-03-16
KZ
TYGODNIK SPOŁECZNY KOMISJI KRAJOWEJ WZZ SIERPNIEŃ 80
Głupota, która fruwa!

Słyszy się opinie, z którymi trudno się nie zgodzić, że gdyby nie długi wobec zagranicy, żylibyśmy jak pączki w maśle.

Narzekamy, że chociaż zagraniczni wierzyciele długi nam umarzali, ciągle winni im jesteśmy dziesiątki miliardów dolarów. O ile w ubiegłym roku obsługa kredytów i długu zagranicznego pochłonęła około 1,8 mld USD, to w latach 2004-2006 należy się przygotować do oddania kwot sięgających około 5 mld USD rocznie. To dopiero będzie zaciskanie pasa! Przed dwoma miesiącami zadłużenie kraju wynosiło 41,4 mld USD i było wyższe niż przed rokiem o 2,9 mld USD. Zadłużenie budżetu państwa na koniec ubiegłego roku - według wartości nominalnej - to znaczy łącznych zobowiązań Skarbu Państwa dotyczących podmiotów krajowych i zagranicznych z tytułu kredytów w instytucjach finansowych oraz zaciąganych bezpośrednio od rządów albo też kredytów ubezpieczanych przez te rządy bądź ich agendy skarbowych papierów wartościowych, które należy wykupić w kraju i zagranicą pozostałych ewidencjonowanych zobowiązań - wynosiło ponad 225 mld 799 mln zł. i było wyższe niż rok wcześniej o 5,7 proc. Przeliczając złotówki na dolary po kursie z ostatniego dnia grudnia ubiegłego roku, zadłużenie to na początku 1999 r. wynosiło ogółem około 64,4 mld USD.

"Krecha” w bankach polskich, czyli zagranicznych

Na zadłużenie zagraniczne przypadło 116 mld 138 mln zł, stanowiąc ponad 51, proc. całego długu. W dolarach zadłużenie budżetu państwa wynosi teraz 33,1 mld USD i zmniejszyło się w ciągu roku o 0,3 mld USD. Budżet państwa zadłużył się, zaciągając kredyty w zagranicznych bankach i instytucjach finansowych na 94, mld zł, tj. 27 mld USD, emitując w kraju i za granicą skarbowe papiery wartościowe za około 122,9 mld zł, czyli za ponad 35,1 mld USD.

Krajowych skarbowych papierów wartościowych wyemitowanych zostało więcej niż zagranicznych, jednak zagraniczni inwestorzy mogą je nabywać nie tylko na rynkach zagranicznych, ale i na rynku polskim. Dług krajowy nie dotyczy jedynie pożyczek w banku centralnym: ”krecha” w NBP to kolejne 15, proc. omawianego długu. Wierzycielami Skarbu Państwa {44,8 proc. długu} są krajowe banki komercyjne. Jak wszyscy doskonale wiedzą, de facto nie są to już banki polskie. Budżet "wisi” wobec funduszy powierniczych oraz instytucji ubezpieczeniowych - te podmioty charakteryzuje również przewaga kapitału zagranicznego. Zadłużenie krajowe dotyczy również przedsiębiorstw i gospodarstw domowych.

Długi spłacane są z pożyczek, bonów i obligacji oraz z pieniędzy pochodzących w znacznej mierze z prywatyzacji. Jednak to źródło nie będzie biło nam wiecznie. Jeżeli już wszystko sprzedamy - z czego wykrojona zostanie łata klajstrująca deficyt budżetowy? Nie ma innej rady - deficyt należy zmniejszać i tak się dzieje: w 1997 r. deficyt budżetowy w stosunku do Produktu Krajowego Brutto wynosił 2, proc., w ubiegłym roku - 2,4 proc., w bieżącym roku powinien się zmniejszyć do 2,15 proc.

Do wierzycieli zagranicznych budżetu państwa - obok państw zrzeszonych w Klubie Paryskim {74,9 proc. długu}, posiadaczy specjalnych obligacji wyemitowanych pięć lat temu zgodnie z ustaleniami banków prywatnych z Klubu Londyńskiego, którym byliśmy winni pieniądze, należą różne międzynarodowe instytucje finansowe, w szczególności Bank Światowy, Europejski Bank Inwestycyjny, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Jak już zostało powiedziane, wierzycielami zagranicznymi są posiadacze polskich obligacji skarbowych wyemitowanych w latach 1995-1997 na międzynarodowym rynku kapitałowym - po ile te papiery są sprzedawane i komu, stanowi tajemnicę. Jak podaje departament Długu Publicznego Ministerstwa Finansów, "inne”, zagraniczne zobowiązania Skarbu Państwa obejmują około 1,1 proc. zagranicznego długu.

Historia pętli

Polacy, którzy zbliżają się do trzydziestki nie znają Polski wolnej od zadłużenia zagranicznego i długo jeszcze żyć muszą z tym balastem. Pętla nałożona została w 1970 r. Na początku nie wyglądała groźnie. Dwadzieścia dziewięć lat temu zadłużenie Polski wynosiło 1,1 mld USD. Obciążenie gospodarki spłatami rat i odsetek zaczęło przekraczać wpływy z eksportu towarów i okazało się zbyt wysokie. Od tego nieszczęścia zaciśnięcia się pętli zadłużeniowej było blisko. W 1980 r. zadłużenie przekroczyło 24,1 mld zł. Należna i zapłacona obsługa długów wynosiła wtedy 8 mld 68 mln USD, wpływy z eksportu osiągnęły jedynie 7 mld 364 mln zł. (..)

Od 1981 r. Polska była w stanie spłacać tylko część swoich zobowiązań, z tego powodu stan zadłużenia szybko zaczął się powiększać. W końcu 1989 r. zadłużenie sięgnęło 40,8 mld USD, chociaż w latach 80. Polska w zasadzie żadnych kredytów nie uzyskiwała. Jak wyjaśniano narodowi - z braku środków - Polska zmuszona była do zawieszenia spłat zadłużenia. Regulowana była jedynie obsługa kredytów krótkoterminowych. Prawdę mówiąc, liczono wtedy mocno na częściowe umorzenie długów, rozumując z chłopska, że z bosego butów i tak nie zdejmą, więc powinni się zgodzić. Z różnych przyczyn wtedy się to nie udało. Tymczasem raty i odsetki kumulowały się, zwiększając stan zadłużenia w końcu 1990 r. do 48,5 mld USD.

Kluby: Paryski i Londyński zadowolone

Kiedy się u nas zmieniło, najpierw w roku 1991 r. doszło do rozmów z przedstawicielami 17 krajów wierzycielskich z Klubu Paryskiego. W 1994 r. rozpoczęły się negocjacje z przedstawicielami banków prywatnych zrzeszonych w Klubie Londyńskim. Podpisano umowy o tzw. Restrukturyzacji zadłużenia, co doprowadziło w efekcie do redukcji o około 50 proc. skumulowanej wartości długu, tzn. łącznie z przyszłymi odsetkami. Prawdę mówiąc, o tzw. Czystej, bezinteresownej pomocy nie było mowy - restrukturyzacja polskiego zadłużenia leżała także w interesie wierzycieli: zaczęli dostawać od nas duże pieniądze. Zmniejszone zostały i rozłożone w czasie płatności wobec wierzycieli z Klubu Paryskiego. W chwili podpisywania umowy wierzytelności Polski wobec Klubu Paryskiego wynosiły 33 mld USD.

Redukcja przeprowadzona została w dwóch etapach. Pierwszy etap rozpoczął się 1 kwietnia 1991 r.: zadłużenie zostało zmniejszone o 30 proc., głównie dzięki redukcji o 80 proc. odsetek za lata 1991-1994. Żeby tak się stało, należało bezwzględnie spłacić 20 proc. pozostałych odsetek. Wierzyciele otrzymali swoje 1,7 mld USD. Umorzonych zostało 6,9 mld USD należnych za odsetki oraz 2,9 mld USD kapitału. Następny etap redukcji zadłużenia rozpoczął się 21 kwietnia 1994 r. i trwa. Tym razem redukcja była możliwa nie tylko dzięki temu, że wywiązaliśmy się ze spłaty 20 proc. odsetek, ale i dzięki opinii Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który pozytywnie ocenił politykę gospodarczą kraju, jęczącego pod pierwszym planem Balcerowicza. W drugim etapie nastąpiło zróżnicowanie płatności w zależności od opcji wybranej przez wierzycieli. Do wyboru były trzy możliwości redukcja kapitału i konieczność spłaty odsetek w pełnej wysokości od zredukowanego kapitału, redukcja odsetek naliczonych od całego kapitału według stopy rynkowej, redukcja odsetek, ale 50 proc. należnych odsetek z lat 1994-2003 postanowiono kapitalizować i następnie spłacać w 22 równych, półrocznych ratach wraz z kapitałem. Realizacja drugiego etapu ma przynieść w efekcie redukcję zadłużenia o dalsze 20 proc. Taka możliwość stała się dobrą marchewką.

Nie płoszyć króliczka.

Przedstawiciele prywatnych banków zrzeszonych w Klubie Londyńskim prowadzili twarde rozmowy. Po redukcji długo wobec Klubu Londyńskiego byliśmy winni zrzeszonym w tej organizacji bankom prywatnym 7,6 mld USD. Dług ten w przeważającej części został zamieniony na specjalne obligacje, tzw. polskie obligacje Brady`ego, denominowane w dolarach o trzydziesto i dwudziestoletnim terminie wykupu. Korzystając z rezerw dewizowych, dwa razy Polska dokonała przedterminowego wykupu i umorzenia tych obligacji na rynku wtórnym. Po raz pierwszy w 1997 r. w maju, po raz drugi w ubiegłym roku. Operacja finansowana została poprzez emisję obligacji dla Narodowego Banku Polskiego z terminem wykupu do 2024 r. Obligacje nominowane są w dolarach, ale obsługiwane i spłacane w złotówkach. Łączna wartość pozostających do spłaty obligacji Brady`ego zmniejszyła się z około 6,05 mld USD do około 5,3 mld USD.

Przedterminowa spłata długów zagranicznych wcale nie jest zabiegiem łatwym. Wierzyciele żądają, żeby nie opóźniać się broń Boże z uiszczaniem rat, ale też nie są zbyt zachwyceni, kiedy ze spłatami należności wybiega się przed czas. Nie ma wtedy zysków z procentów. O skrócenie okresu płatności należy się starać. W 1998 r. zadłużenie budżetu wyrażone w dolarach zmniejszyło się o 281 mln USD. Jednocześnie zaciągnięte zostały nowe kredyty w Banku Światowym, EBI i EBOR na łączną sumę 250 mln USD. Pieniądze "poszły” na walkę ze skutkami powodzi oraz podobno na drogi, które jakie są, każdy czuje, wysiadając z samochodu. W harmonogramach przyjęto, że zwrot polskiego długu wobec Klubu Paryskiego powinien nastąpić do 2014 r., natomiast wobec Klubu Londyńskiego do 2024 r. Spłaty ustalone zostały w taki sposób, żeby nie płoszyć króliczka. Na początku procedury zwracania zagranicy narosłych miliardów dolarów ustalono mniejsze obciążenia dla polskiej gospodarki, potem szybką progresję wysokości spłat, których należy się bać.

[Skróty pochodzą od redakcji KZ]

Jerzy Biernacki

Ponadto w numerze


Głupota, która fruwa!

Głupota, która fruwa!

Ubezpieczeniowy przekręt

Kolejny sukces WZZ "Sierpień 80” w spółce EKO - GRYS

Prokuratoria przepadła czyli komuno - solidarucho - uwolska koalicja, pod wodzą prezydenta Olka

Związkowy bigos bez wkładki!

Solidarność likwiduje

Na kogo padnie, na tego bęc......

Panie Marszałku! Wysoka pusta Izbo!

Socjalny wprowadzony

Maniek akwizytor
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Nakład: 50 tysięcy egzemplarzy
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!