W kopalni "Budryk po kilku tygodniach sporów podzielona została, kwota z funduszu socjalnego pozostała z roku ubiegłego.
Tak jak chciał tego WZZ "Sierpień 80, pieniądze te trafią bezpośrednio do pracowników kopalni. Cała załoga kopalni otrzyma świadczenie w postaci bonów świątecznych o wartości dwa razy po 125 złotych (patrz protokół obok). Wolę takiego podziału pozostałości funduszu z roku ubiegłego wyrazili pracownicy, podczas organizowanych przez nasz związek masówek.
Oczywiście, na drodze do tych pieniędzy stały te związki, które chciały rozdysponować te pieniądze w taki sposób, aby skorzystać mogli wyłącznie nieliczni. ZZG proponowało aby ponad 250 tysięcy złotych wywalić na kilkunastu szczęśliwców, którzy otrzymali by dopłaty do wczasów indywidualnych. W ubiegłym roku, z tej formy dofinansowania, skorzystało w całej kopalni zaledwie 173 osoby.
Jest to nieco ponad pięć procent pracowników KWK "Budryk. Dlaczego wcale nie najbiedniejsza garstka ma dostać po 1000 złotych, a reszta ma się obejść smakiem? Na to pytanie powinien odpowiedzieć górnikom przewodniczący ZZG, który z funduszu socjalnego chce zrobić bank finansujący nielicznych wybrańców.
Także w tym roku upierał się najpierw przy tym, aby ubiegłoroczną rezerwę przeznaczyć na wczasy indywidualne dla nielicznych, a obecnie chce uszczuplić fundusz o 150 tysięcy na ten sam cel. Jeśli z dopłat do indywidualnych wczasów skorzysta podobna ilość osób jak w roku 98, oznacza to średnio dla każdego takiego szczęśliwca około 1000 złotych - reszta nie dostanie nic. Nie jest to rekordowe osiągnięcie. W KWK "Halemba gdzie podziałem funduszu socjalnego zajmuje się ,,spółka zgrana: poseł AWS Paweł Nowok i radny SLD, też z ZZG Henryko Wodarski, w ubiegłym roku podzielono Fundusz w taki sposób, że nieliczni dostali średnio po 1800 złotych, wśród których rekordzista otrzymał aż 4 000 złotych dofinansowania, a reszta czyli pozostała nie uprzywilejowana część załogi kopalni zaledwie po 250 złotych.
Jak więc widać przewodniczący ZZG w KWK "Budryk Tadeusz Śliwa bierze przykład ze swoich starszych i bardziej doświadczonych kolegów z innych kopalń. Coś nam się wydaje, że WZZ "Sierpień 80 znowu będzie musiał wystąpić do załogi, o to aby ta zechciała nauczyć przewodniczącego ZZG i wspierających go "sojuzników, jak powinien być dzielony fundusz socjalny aby korzystali z niego wszyscy pracownicy, a nie jedynie wybrańcy.