W interesie pacjentów i pracowników służby zdrowia
Spośród trzeciej ligi AWS-owskich działaczy, którym nie udało się załapać wcześniej na absolutnie żadne stanowiska, utworzono administrację Kas Chorych.
Kilkudziesięciu świeżo upieczonych urzędasów, każdy z pensją stanowiącą wielokrotność przeciętnej płacy ma odtąd decydować o tym, ile i za co szpitale czy przychodnie dostaną pieniędzy, oraz ile pacjentów lekarz może skierować na badania, czy do leczenia specjalistycznego.
Twórcy reformy zapewniali, że po jej wprowadzeniu lekarze będą wręcz bić się o pacjentów. Owszem, biją się, ale z kasami chorych, które zabraniają im wysyłania pacjentów na badania. Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej są zmuszani do zajmowania się przypadkami, którymi powinien się zajmować specjalista. Specjaliści z klinik nie wiedzą, czy nie znajdą się na bezrobociu. Istotą reformy jest iście balcerowiczowskie odkrcie, że taniej wychodzi leczenie w przysłowiowym Pcimu Dolnym, gdzie znajduje się jeden lekarz - społecznik, mający za przychodnię izbę u sołtysa i obsługujący siedem wiosek, niż utrzymywanie przychodni i szpitali specjalistycznych.
Efekt zaczął być widoczny natychmiast. Po raz pierwszy w historii Polski od 19 lutego mamy do czynienia ze strajkiem generalnym w służbie zdrowia. Całe środowisko oburzone barbarzyńskim podejściem do zdrowia społeczeństwa, oraz miesiącami pozorowania przez rząd rozmów postanowiło zaprotestować. Część lekarzy, zwłaszcza anestezjologów zwalnia się z pracy.
Rząd, a wraz z nim większość mediów, ignorując rzeczywiste przyczyny i cele protestu, skupiły się na tym, że zaszkodzi on pacjentom. Tak jakby, to lekarze szkodzili pacjentom, a nie fatalnie przygotowana i wprowadzana reforma. Media skupiają się głównie na tym, że przez czas strajku dostęp do usług medycznych będzie bardzo utrudniony. Gdyby zaakceptować w całości rządową koncepcję, to prawie dwukrotnie mniej Polaków mogło by się leczyć. I to nie przez jakiś czas, ale już na zawsze....
Komisja Krajowa Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" poparła strajk pracowników służby zdrowia. (Stanowisko KK WZZ ,,Sierpień 80 drukujemy obok). Członkowie Naszego Związku biorą w nim udział. Uważamy, że strajk jest nie tylko walką środowiska o godną płacę i warunki płacy, ale przede wszystkim jest walką o bezpłatną służbę zdrowia o standardzie przynajmniej zbliżonym do obecnego, który i tak daleko odstaje od przyjętego w Europie. Ten protest jest więc również prowadzony w interesie pacjentów.
W ramach protestów służby zdrowia 26 lutego na godzinę 1200 planowana jest pikieta przed Urzędem Wojewódzkim w Katowicach. Związkowcy z WZZ ,,Sierpień 80 protestować będą przeciwko wprowadzeniu w życie rządowych reform, których negatywne skutki uderzą zarówno w pacjentów, jak i pracowników służby zdrowia. W pikiecie planowany jest udział karetek kolumn transportu sanitarnego. W szczególnie trudnej sytuacji tzw. reforma postawiła struktury Wojewódzkich Kolumn Transportu Sanitarnego. W wyniku reformy WKTS-y w całym kraju pominięte zostały w rozdziale środków z budżetu państwa. Oznacza to brak środków na bieżące funkcjonowanie WKTS-ów. Mogą również wystąpić problemy z zabezpieczeniem środków na wynagrodzenia, a już w tej chwili, na przykład w WKTS-ie Katowice na początek marca planowane są zwolnienia.
Wobec tak dramatycznej sytuacji w proteście wezmą udział karetki. Jednocześnie wyjaśniamy, że w żaden sposób nie wpłynie to na bieżącą obsługę pacjentów przez karetki pogotowia, ponieważ biorące udział w proteście samochody są poza obsadą planowanych dyżurów, lub z uwagi na już przeprowadzone zwolnienia nie posiadają obecnie obsady kierowców.
Protest koordynuje Zespół ds. Służby Zdrowia przy Komisji Krajowej WZZ ,,Sierpień 80
Przewodniczący Zespołu ds. Służby Zdrowia i Transportu Sanitarnego Marian Stanoszek