Kempski jak kobieta zmiennym jest
Kempski kiedy mówi, że nie bije - to bije, kiedy mówi, że nie wykorzystuje UOP do zwalczania opozycji - to na pewno to robi, kiedy zaś mówi, że go nie ma - to jest.
Bolszewicka przewrotność Kempskiego objawiła się ze szczególną siłą w ostatnich dniach. W kilka godzin po tym, jak na jego polecenie, po raz kolejny spałowano rolników, Kempski w telewizji ogłosił, że nie wierzy w siłowe rozwiązanie problemów i dlatego proponuje rolnikom dialog, a siły wobec nich nie używa. Dialog ma polegać na tym, że spałowani rolnicy odpowiadać będą przed kolegium do spraw wykroczeń. Kempski twierdzi również, że stojąc na czele zadym "Solidarności nie zajmował urzędów państwowych, a podczas tych wydarzeń nie rzucano śrubami, farbą, jajami i butelkami z benzyną. Według Kempskiego rzucał ktoś inny, a on zajmował się małym sabotażem własnych demonstracji, wyprowadzając solidaruchów z budynków, które zajęli wcześniej i denuncjując na Policji tych którzy na demonstracjach "Solidarności rozrabiali.
Kempski szczycił się też tym, że prowadził cywilizowany dialog z Pawlakiem Cimoszewiczem, a nawet samym diabłem wcielonym - Millerem. Dziwne to, bo w "Solidarności Kempski uchodził za "jastrzębia. Wychodzi z tego, że niesłusznie.
Szkoda tylko, że te pokojowe manifestacje, na czele których Kempski kroczył, jako przewodniczący "aferaregionu skończyły się zdemolowaniem kilku ministerstw, zanieczyszczeniem kilku autobusów, spaleniem siedziby jednej partii politycznej, kilkoma rannymi policjantami i jednym wstrząśniemniem, skromnych rozmiarów co prawda, ale mózgu w ramach kampani wyborczej, jednego z kandydatów na posła z listy AWS, znanego zdobywcy wszystkich okolicznych kominów, szturmkominiarza Adama Giery, który prowadzony przez Kempskiego podczas okupacji Ministerstwa Pracy dostał po łbie policyjną pałą.
Jeśli tak według Kempskiego wyglądają pokojowe demonstracje, to chłopi blokując drogi zachowują się jak dobrze wychowane dzieci, które czekają na swoją pierwszą komunię świętą. O tych demonstracjach "solidarności Kempski mówi obecnie, że były zgodnymi z prawem, pokojowym wstępem do dialogu. Szkoda Giery, który dostał po łbie podczas pokojowej demonstracji. Swoją drogą ma chłop pecha najpierw Lechowi Wałęsie kapcie nosił, to go potem od szczurów zwyzywał. Teraz kiedy Buzka owacją na stojąco witał, to się okazało, że Buzek od wczesnego Gierka stypendium u angielskiej królowej dostał. Taki już jego urok nosiciela lektyki obecnie, miłościwie panujących, choć jak usłyszał, że go Kempski na pokojowe manifestacje i dialogi z Millerem ciągał to się pewnie, po raz wtóry krwią zalał.
Żeby choć posłem za ten wstrząs mózgu został, ale go nawet tam nie chcieli. Wracając do Kempskiego okazuje się, że rzucanie farbą i śrubami w Warszawie oraz podpalenie na ulicy Rozbrat, było zbożne bo chodziło o "kontrakt regionalny. Dzisiaj Kempski jest żywym wojewodą, a jego "kontrakt martwym śmieciem. Szkoda, bo przecież to o co Kempski walczył z komuszym rządem dziś może, uzgadniając sam ze sobą, nawet realizować.
Nie jedyne to zaprzaństwo jakiego się Kemspki dopuścił. Przed wyborami parlamentarnymi głośno obstawał, za tym aby tworzyć koalicję z ROP. Po wyborach kiedy okazało się, że aby być wojewodą trzeba jeść z łapki Balcerowicza, Kempski szybko przekręcił swoje poglądy o 180 stopni. Elegancko nazwano to pragmatyzmem politycznym.
Ten pragmatyzm w mniej dyplomatycznym języku można by raczej nazwać brakiem kręgosłupa, czy charakteru. Inni mówią wprost, przyznając się do tego, że polityk jak każdy towar - "jest na sprzedaż. Kempski niczym kameleon gładko przechodzi jedną metamorfozę za drugą. Od satanisty biegającego po Bieszczadach, z flagą ozdobioną piszczelami, po wiernego syna Kościoła, obecnego na każdej jasnogórskiej pielgrzymce, gotowego za odpuszczenie grzechów młodości, podarować Kurii każdy okoliczny pałac lub inne cacko.
Od szturm związkowca i zadymiarza, gotowego "pluskwy wygnieść do końca po państwowca, którego aż "ręka świerzbi, aby niezadowolonych i protestujących spałować, wydać rozkaz lania wodą na mrozie, lub strzelania do ludzi kulami - na razie tylko gumowymi. Od związkowca do ultraliberała gotowego wiernie służyć Mumii Wolności. Od nieporadnego i nieudolnego szefa regionu, za czasów którego miała miejsce afera "z prymitywną kradzieżą publicznych pieniędzy po stróża państwowej kiesy w randze woj -eeeee - wody. Choć po czynach Kempskiego widać, że więcej w nim ,,wody niż ,,woja.
Piotr Czech [Przewodniczący KZ WZZ ,,Sierpień 80 KWK ,,Wujek]