Fundusz Nowoka czyli jak poseł AWS do spółki z radnym SLD fundusz socjalny dzielili
W kopalni Halemba pracownikom znudziło się finansowanie z kasy Zakładowego Funduszu Socjalnego związków zawodowych.
Postanowili, że w tym roku pieniądze z Funduszu trafią nie do związkowych spółeczek, lecz do ich kieszeni. Oczywiście takie rozwiązanie zaproponował powstały tam niedawno WZZ "Sierpień 80. Chcąc skończyć z praktykami dofinansowywania z pieniędzy górników biznesów związkowych, zaproponowaliśmy podział Funduszu w taki sposób, że większość środków miała trafić do pracowników w formie wypłaty wczasów pod gruszą i zapomóg.
Według propozycji WZZ "Sierpień 80 pracownicy kopalni mieliby dostać od 450 do 650 złotych każdy. W ubiegłym roku pracownicy nie dostali więcej niż 250 złotych, za to nieliczni otrzymali średnio 1800 złotych dopłaty, a rekordzista dostał prawie 4 tysiące złotych. Oczywiście ci nieliczni to wcale nie najbiedniejsi. Okazało się, że Socjalny na Halembie służy wybranym, którzy potrafią się ustawić i związkowym spółeczkom.
W KWK Halemba są trzy związkowe spółki. Spółki "Górnik i "Gastronomiczna należą do Solidarności, ZZG i Kadra. Utrzymywane są z Funduszu Socjalnego. W KWK "Halemba mówi się wprost, że spółki żerujące na Socjalnym są własnością posła z AWS Pawła Nowoka i radnego z SLD Henryka Wodarskiego. Wyżej wymienieni choć należą do wrogich sobie politycznie obozów, zgodnie zajmują się spółkowaniem w Halembie i strzyżeniem górników. Mało ich obchodzi, że propozycję podziału Socjalnego przedstawioną przez WZZ "Sierpień 80 w referendum przeprowadzonym 21 stycznia poparło ponad 70% załogi. Nowok i Wodarski mając do wyboru, czy pieniądze trafią do załogi czy do ich spółeczek, długo nie musieli się zastanawiać. Oczywiście wybrali dofinansowywanie swoich spółeczek.
Opinia kilku tysięcy górników mało ich obchodzi. Po tym jak zostali poinformowani o wynikach referendum, oświadczyli oni, że nikt im "Socjalnego nie będzie dzielił wstali i wyszli z sali. Zdaniem spółkowiczów: posła AWS Nowoka i radnego SLD Wodarskiego, górnicy są od roboty, a nie od decydowania jak ma być dzielony ,,socjalny. Mają prawo płacić składki, na polityczna karierę Nowoka i Krzaklewskiego, siedzieć cicho i cieszyć się z tego, że Nowok, na razie jeszcze, nie przystąpił w Halembie do realizacji programu swojego rządu, przerabiania górników na bezrobotnych dziadów.
Choć jak górnicy z Halemby dalej Nowoka będą drażnić to im u Krzaklewskiego załatwi, że i Halemba znajdzie się na liście kopalń do odstrzału.
Nie wiadomo czy już tego nie robi, bo bardzo spiesznie opuszczał salę i udał się w nieznanym kierunku. Górnicy z Halemby nie chcą dłużej finansować Nowoka i Wodarskiego dopłacając do ich geszeftów. Chcą pieniędzy, które należą im się z "Socjalnego. Chcą wczasów pod gruszą i chcą mieć możliwość skorzystania z zapomóg jeśli znajdą się w trudnej sytuacji finansowej i losowej. W ubiegłym roku na około 6,5 tysiąca pracowników kopalni na zapomogi z "socjalnego przeznaczono "ogromną kwotę 24 tysięcy złotych.
Oznacza to, że średnio dla każdego pracownika przewidziano 3 złote 60 groszy. Łatwiej górnik z Halemby mógł trafić szóstkę w totolotka, niż dostać z "socjalnego zapomogę. W tym roku górnicy postanowili powiedzieć ,,NIE Nowokowi i Wodarskiemu. Za tę czarną niewdzięczność załogi Halemby Nowok i Wodarczyk na górników postanowili się obrazić i pieniędzy z "socjalnego im nie dać.