Każdy wie, że dziś aby się uwłaszczyć najlepiej należeć do partii władzy NSZZ "Solidarność.
Wystarczy być w "Solidarność sprzedać i zdradzić interesy tych, których miało się reprezentować i już kariera pewna. Ponieważ w obecnej "Solidarności brak jest ludzi, którzy reprezentują sobą jakikolwiek poziom, karierę może zrobić tam każdy. Im mniej ktoś potrafi tym lepiej, bo zgodnie ze starymi tradycjami PZPR w Polskiej Zjednoczonej Partii Solidarność odbywa się selekcja negatywna. Dla tych, którzy nie zdążyli się załapać do POP "Solidarność trampoliną do uwłaszczenia są także inne związki. Szczególnym przykładem jest tutaj związek zawodowy "Przeróbka z KWK "Dębieńsko. Tam grupa cwaniaków, pod przewodnictwem prezesa Śliwy chce sobie zawłaszczyć nielichy majątek, bo wart według wyceny księgowej około pół biliona złotych Zakład Odsalania Wód Dołowych.
Według innego sposobu liczenia rzeczywista wartość majątku może być dużo wyższa i zbliżać się do nawet 1 biliona złotych. Oczywiście aby ukraść tak dużo, trzeba mieć licznych wspólników. Henryk Śliwa prezes Gliwickiej Spółki Węglowej zadbał o to aby w powołanej przez niego Radzie Nadzorczej spółeczki, która ma przejąć ten majątek znalazł się jego rodzony braciszek Andrzej Śliwa. Ale nie tylko.
Do tego przekrętu trzeba wielu wspólników. Jednym z pierwszych był przewodniczący Przeróbki w KWK "Dębieńsko Jan Poloczek. Czym zasłużył się Śliwie, że ten powołał go do rady nadzorczej nie wiadomo. Może tym, że bez zmrużenia oka gotów był handlować interesami pracowników, w tym swoich członków. Do ostatniej chwili wmawiał pracownikom ZOWD, że on o prywatyzacji oddziału nic nie wie. Sprawa się "rypła kiedy ujawniono, że jego nazwisko jest wśród osób będących prywatyzacją osobiście zainteresowanych. Poloczek zmuszony został do rezygnacji z przewodniczenia "Przeróbce, bo nie mógł słuchać niepochlebnych opinii, które pracownicy na jego temat wygłaszali. Poloczek został awansowany do krajowych władz "Przeróbki. Niewątpliwie jego aktywność i zapał, a także osobiste doświadczenie we wspieraniu prywatyzacyjnych zapędów prezesów spółek, przyda się także tam.
Miejsce Poloczka w związku przeróbki zajął Ireneusz Iskrzycki. Także on twierdzi, że nie popiera prywatyzacji oddziałów takich jak ZOWD lub Przeróbka. Ponieważ nie popiera prywatyzacji tych oddziałów zgłosił swoją kandydaturę na Prezesa spółki, która majątek ZOWD ma przejąć. Pęd kolejnych przewodniczących "Przeróbki w KWK "Dębieńsko do uwłaszczenia się na majątku kopalni jest iście chorobliwy. Wykorzystując swoje funkcje dwaj kolejni przewodniczący "Przeróbki w KWK "Dębieńsko, robili co mogli, aby załapać się na intratne funkcje w nowotworowych spółkach, powstających na majątku kopalni. Można pogratulować członkom związku zawodowego ,,Przeróbka, że mają tak ambitnych reprezentantów. Niewątpliwie i były przewodniczący Poloczek i obecny Iskrzycki swoje starania o fuchę w śliwkowej spółeczce podjęli po wcześniejszych licznych konsultacjach ze swoimi członkami związku i pracownikami tego oddziału. Chcą się więc dorwać do koryta nie aby samemu mieć z tego korzyść, lecz dla ,,dobra pracowników, których do prywatyzacji się zmusza, a przed którą to prywatyzacją i Iskrzycki i Poloczek deklarowali się, że będą ich bronić.
Nie wszystkie to jednak nieszczęścia jakie na pracowników ZOWD KWK "Dębieńsko spadły. Najpierw dowiedzieli się, że ich nowym pracodawcą ma szansę zostać dotychczasowy związkowiec z ,,Przeróbki, a później że na zakładzie doszło do poważnej awarii, której usunięcie kosztować ma około 1 mln DM. Podobno do awarii tej mogło nie dojść gdyby osoby, które powinny zajmować się wypełnianiem swych obowiązków, robiły to, zamiast już myśleć o zaszczytach sprawowania funkcji w zarządzie nowotworowej spółki, czy też znosić trud sprawowania wielu funkcji przez tę samą osobę, nawet jeśli funkcje te, jak twierdzą niektórzy, sprawowane są na razie podobno tylko społecznie.
Pytanie jakie rodzi się wśród pracowników ZOWD dotyczy również tego, jak spółka o kapitale założycielskim zaledwie czterech tysięcy złotych, poradzi sobie z ciężarem kosztów, takich jak w przypadku tej awarii, skoro szacowany koszt naprawy urządzenia to około 2 miliony nowych złotych?
Nikt jednak nie zajmuje się obecnie odpowiedziami na te pytania i wątpliwości pracowników. Prywatyzacja ZOWD KWK "Dębieńsko jest ekonomicznym absurdem, sprzecznym z interesami kopalni i zatrudnionych w niej górników, oraz wszystkich pracowników oddziału. Jednak zainteresowani nią śliwkowi spółkowicze, do których należy rodzinka i pseudozwiązkowcy z ,,Przeróbki w rodzaju Poloczka i Iskrzyckiego, są całkowicie zaślepieni żądzą korzyści, która każe im rwać się do uwłaszczenia na tym ogromnym majątku.