Kurier Związkowy
Numer 43  1998-12-23
KZ
TYGODNIK SPOŁECZNY KOMISJI KRAJOWEJ WZZ SIERPNIEŃ 80
Narodowy Fundusz Emerytalny - luksus czy konieczność ?

Trójfilarowy system emerytalny z drugim filarem obowiązkowym, wzorowany jest m.in. na systemach emerytalnych krajów Ameryki Łacińskiej.

System ten w przeciągu kilkunastu 1at pokazał niestety swe liczne wady - rozrost biurokracji, w towarzystwach emerytalnych, wysokie koszty funduszy, wysokie opłaty uczestników dochodzące do 23 proc., a w Argentynie wynoszące nawet ponad 25 proc. Uchwalone ostatnio przepisy emerytalne niczego lepszego tak naprawdę nie gwarantują. Przykładowo dla ludzi w przedziale wieku 30-50 lat, o niskich zarobkach, schorowanych, o krótkim stażu pracy w przypadku wyboru tzw. II filaru spowodują wręcz spadek świadczeń emerytalnych nawet o 30 proc. w stosunku do starego ZUS-owskiego systemu.

Mając tego pełną świadomość autorzy projektu wprowadzili - w ich mniemaniu - bezpieczną tzw. "urawniłowkę”. Chcąc zagwarantować dochód w funduszach emerytalnych wprowadzono średnią stopę zwrotu dla funduszy emerytalnych (graniczną rentowność). W razie wpadki, czyli osiągnięcia przez fundusze niższego, niż zagwarantowany poziom dochodów, mają nastąpić dopłaty do funduszy z rachunku rezerwowego lub gwarancyjnego. Powstaje pytanie, co się stanie jeśli wszystkie lub większość funduszy emerytalnych będzie na tym samym ale minusowym poziomie (np. wynik finansowy wyniesie dla wszystkich -5 proc.), czy wtedy wystarczy pieniędzy na rachunku rezerwowym lub gwarancyjnym. W takiej sytuacji po co było jeść tę żabę, lepiej od razu trzeba było powołać do życia ZUS-bis działający na zasadach rynkowych, na rynku kapitałowym w Polsce i zagranicą. Prawdopodobnie powstanie w Polsce około 20 Powszechnych Towarzystw Emerytalnych, niektóre z nich szybko zbankrutują, inne zostaną wykupione przez wielkie rekiny świata ubezpieczeń. Po kilku latach na rynku polskim pozostanie nie więcej niż 6-7 funduszy, które będą posiadały 80-90 proc. rynku.

Narodowy PTE na start

Skoro jednak nowy system emerytalny jest już wprowadzany, mimo jego licznych wad, należy się zastanowić, jak uniknąć błędów popełnionych przez inne kraje. Najważniejszym pytaniem przed którym obecnie stajemy jest to, czy powstające PTE muszą być wyłącznie funduszami zagranicznymi lub z przewagą kapitału zagranicznego. Otóż istnieje absolutnie konieczność powołania Narodowego Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego i Narodowego Funduszu Emerytalnego. Inaczej mówiąc polskie pieniądze powinny być zarządzane przez Polaków, by uniknąć sytuacji powstałej w firmach zarządzających NFI. Polacy doskonale umieją inwestować i najlepiej znają sytuację gospodarczą swojego kraju, a tu przecież będą lokowane nasze środki. Na razie jednak na horyzoncie widoczni są zagraniczni, starzy wyjadacze w branży ubezpieczeniowej, całkowicie uzależnieni od zagranicznych central finansowych. Niektórzy z nich wsławili się choćby tym, że ponieśli spektakularne porażki na zagranicznych rynkach, fatalnie oceniając koniunkturę gospodarczą i lekceważąc groźbę kryzysu w Azji i Rosji. Inni wiążą się z bankami działającymi w Polsce, które już tylko z nazwy są polskie, jeszcze inne PTE postawiły na ludzi minionej PRL-owskiej epoki, często powiązanych z dawnymi służbami specjalnymi. Wizytówką niektórych z towarzystw, bez najmniejszego zażenowania, mają być ludzie zamieszani w liczne afery gospodarcze i finansowe, ot choćby ze słynnej afery prywatyzacyjnej Banku Śląskiego. Niezwykle ważna będzie więc strategia wejścia na rynek, wizytówka firmy, wiarygodność ludzi nią zarządzających, troska o interes narodowy i pokoleniowy Polaków, a nie tylko wielka kasa na starcie i chęć wyrwania dla siebie jak największego kawałka emerytalnego tortu.

Wiele dużych banków, z dużym lub nawet przeważającym kapitałem zagranicznym już dziś zastanawia się czy bardziej angażować się w II, czy III filar, czy zabiegać o względy związkowych bosów, aby załogi wielkich zakładów pracy, którymi wcześniej tak wielokrotnie pomiatano i ośmieszano - wciągnąć do pracowniczych programów emerytalnych. Charakterystyczne, że w czołówce tej grupy banków są te, które poniosły olbrzymie straty idące w setki mln zł na rynku rosyjskim i dalekowschodnim.

Być może, że PTE tworzone przez nie w Polsce mają być sposobem na zaleczenie własnych ran. Co prawda mamy jeszcze dwie największe polskie firmy ubezpieczeniowe na rynku PZU S.A. oraz PZU Życie S.A., które nawet lokują na polskim rynku równowartość blisko 2 mld USD, ale MSP strasznie się spieszy by je jak najszybciej sprzedać inwestorom zagranicznym. Propagatorzy konieczności wiązania z zagranicznymi bankami i firmami ubezpieczeniowymi - czego dobitnym przykładem jest spółka NSZZ "Solidarność” ze szwajcarską Zurich Group, jak również pomysły OPZZ - mogą się srogo zawieść. Bowiem NSZZ "Solidarność” może być oceniane przez jej członków bardziej przez pryzmat działań politycznych. Doświadczenia światowe takich hybrydalnych związków choćby właśnie z Ameryki Łacińskiej nie są najlepsze. W Meksyku podobny fundusz związków zawodowych z Zurich Group poniósł fiasko - ma zaledwie 1 proc. aktywów funduszy emerytalnych. Co ciekawsze ten sam Zurich Group jest akcjonariuszem Banku Handlowego, który też startuje do PTE.

Czy jest o co walczyć?

W I997 roku ZUS - otrzymał ze składek blisko 55 mld zł. Do zagospodarowania w II i III filarze będzie około 8-10 mld zł rocznie, choć przy tak skonstruowanej ustawie w pierwszym roku może wpłynąć nieco mniej - od 3,5 do 7 mld zł. Będą jednak PTE niewątpliwie najszybciej rozwijającymi się firmami, o największych zastrzykach finansowych. Czy środowiska narodowo-niepodległościowe, związane z katolickim radiem, Naszym Dziennikiem, Radiem Maryja, skupione wokół ludzi walczących o Stocznię Gdańską, o "Ursus”, związki zawodowe o pronarodowej orientacji, duży polski biznes autentycznie zainteresowany polską racją stanu w gospodarce, media o polskiej strukturze kapitału, nie powinny połączyć wysiłku, odrzucając animozje i zadbać o własny, wielopokoleniowy interes. Żeby mówić o pewności w sektorze ubezpieczeniowym trzeba opanować około l0 proc. rynku, dla wszystkich chętnych (około 20 konsorcjów) miejsca nie wystarczy, czy wystarczy dla Narodowego Funduszu Emerytalnego? To pytanie fundamentalne, które powinno rozpocząć społeczną dyskusję na ten temat. Otóż środowiska te są bardzo liczne, przynajmniej 2-3 mln osób, ludzi w wieku średnim, które mogą uczestniczyć w funduszu emerytalnym. Dla porównania PTE Nationale-Nederlanden, właściciel Banku Śląskiego liczy tylko na 6-7 proc. ze wszystkich osób, które w 1999 r. wejdą do II filaru, co daje około 500 tys. klientów. Niemiecki Hypo-Vereinsbank, kupił znacznie powyżej wartości pakiet akcji Banku Przemysłowo-Handlowego by dobrać się do firmy ubezpieczeniowej "Compensa”.

Główni udziałowcy funduszu są najlepszą wizytówką dla potencjalnych uczestników, podejście do klienta, rozeznanie na polskim rynku, sprawność marketingowa będą miały istotne znaczenie, lecz dla polskich podmiotów, ludzi skromnych i uczciwych znaczenie winno mieć również bezpieczeństwo naszych środków, osadzenie w polskich realiach, tradycja, solidarność międzypokoleniowa Polaków, kupiecka uczciwość, perspektywy ekonomiczne naszego narodu, czy wreszcie siła polskiego kapitału w przyszłej Europie.

Ciekawe jest to, że warunkiem uzyskania licencji PTE oprócz finansowych jest

jedynie niekaralność członków władz towarzystwa i systematyczne wywiązywanie się ze zobowiązań podatkowych akcjonariuszy towarzystwa, a co z nieposzlakowaną opinią, uczciwością, dbałością o grosz publiczny na wcześniej zajmowanych stanowiskach? Według tych standardów nawet- Bogusław Bagsik nie miałby problemów z założeniem PTE. Jak więc widać może to być woda na młyn hazardzistów i ryzykantów w walce o rząd

finansowych dusz w Polsce. Słusznie też niektórzy obawiają się, że fundusze emerytalne będą dziurą przez którą polski kapitał będzie uciekał z Polski i to nie głównie z powodu lokowania do 5 proc. udziałów w zagraniczne akcje, a raczej z powodu znacznego obciążenia aktywów funduszy emerytalnych przez koszty PTE. Mechanizm jest bardzo prosty i został już nie raz przećwiczony. Ostatnio bardzo wyraźnie było to widoczne na przykładzie kosztów za zarządzanie NFI (2-3 mln USD rocznie dla każdej zagranicznej firmy zarządzającej NFI).

Oby i tym razem nie sprawdziło się staropolskie powiedzonko, że "Polak i przed szkodą i po szkodzie głupi” Jeszcze jest szansa stwórzmy Narodowe Powszechne Towarzystwo Emerytalne i Narodowy Fundusz Emerytalny.

Janusz Szewczak analityk gospodarczy

Ponadto w numerze


ZDRAJCY PRECZ!!!

Narodowy Fundusz Emerytalny - luksus czy konieczność ?

Gruzin w natarciu czyli dajcie mi władzę, a ja was posadzę

Człowiek roku czy agent roku?

OŚWIADCZENIE

OŚWIADCZENIE

Scenariusz strajku według Solidarności

Apel do Prezydenta RP

Trampolina

W Gdańsku też mają ich dość

OŚWIADCZENIE

Jeszcze mniejsza emerytura

.. gdy władzy brakuje argumentów, stosuje argument siły....

Wygraj w ,,Sierpniu 80”

Mikołajki
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Nakład: 50 tysięcy egzemplarzy
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!