Różni mądrzy i usłużni zaczęli już typowanie kopalń do likwidacji. Oto na przykład w Rzeczpospolitej ukazała się lista pod znamiennym tytułem "najgorsza trzynastka.
Do kopalń tych zaliczono: Dębieńsko, Makoszowy, Sośnica (wszystkie Gliwicka Spółka Węglowa), Szombierki, Miechowice (Bytomska SW), Czeczott, Jaworzno i Siersza (wszystkie Nadwiślańska Spółka Węglowa), Polska -Wirek, Pokój (z Rudzkiej SW), Staszic (KHW) i Morcinek (Jastrzębska SW). Ta "parszywa trzynastka okazuje się być listą kandydatów do odstrzału, a jej opublikowanie w rządowym dzienniku jest do tego wstępem. Oczywiście skoro AWS i UW przeforsowały program likwidacji górnictwa, to obecnie musi on być realizowany poprzez likwidację konkretnych kopalń. "Solidarność z trzynastu wymienionych wyżej kopalń, może pogratulować sobie dzieła, którego dokonała. Ciesząc się z przyjęcia rządowego programu, cieszy się z likwidacji miejsc pracy w kopalniach. Tymczasem posłowie Konfederacji Polski Niepodległej -OP oświadczyli na konferencji, że rządowy program skończy się zwolnieniem z pracy w ciągu najbliższych 15 lat ponad 200 tysięcy górników, zamknięciem 28 kopalń i bezrobociem w województwie katowickim na poziomie 400 tysięcy osób. Do tej trzynastki trzeba więc dolosować kolejne kopalnie. Losować będzie pewnie "sierotka wytypowana z AWS, poseł Czesław Sobierajski. Posłowie KPN-OP twierdzą też, że w likwidowanie Polskich kopalń osobiście zaangażowane są osoby z "polskiego świecznika politycznego, które KPN OP podejrzewa o posiadanie udziałów w zagranicznych firmach handlujących węglem. Dlatego tym osobiście zainteresowanym politykom obecnej władzy ma zależeć na upadku polskiego górnictwa. Poseł Tomasz Karwowski wprost powiedział, że "reforma górnictwa kierowana jest przez siły spoza kraju a "wspierają ją wysocy urzędnicy państwowi, bo mają w tym własny interes. Ani oni wysocy ani ich interes wielki. Jakieś geszefty rodzinne "małego Jasia, który podobno syna syci na handlu węglem i mu jedną kopalnię przez granicę czeską chciał przemycić. Jakaś spółeczka "bandy czworga na wyspie "szczęśliwości podatkowej (wystąpienie w tej sprawie posłów KPN-OP do Premiera publikujemy obok). Inni zaś za pare dojczmarek robią co się im każe i cieszą się jak dzieci. Nie dość, że niszczą, to jeszcze im za to płacą drobnymi. Przy okazji robią "wodę z mózgu nie tylko części górników twierdząc, że Polska to rajska wyspa, na której zwolnieni z roboty mogą leżeć bezczynnie na słonecznej plaży a manna sypać się będzie im do otwartych ust i całemu społeczeństwu, że wyrzucenie w błoto czyli na likwidację miejsc pracy i masowe, strukturalne bezrobocie na Śląsku, 150 bilionów starych złotych z biednego budżetu państwa to zdejmowanie z podatnika obciążeń. Rządowy program dokładnie odwrotnie bowiem, nie tylko finansowany jest z pieniędzy podatnika ale dodatkowo na koszt tego podatnika zaciągany jest kredyt w Banku Światowym w wysokości 1 miliarda USD, po to aby ten podatnik w interesie, którego górnictwo podobno ma być nierentowne miał co spłacać do końca życia swojego i swoich dzieci. Oczywiście niewątpliwie o wiele bardziej opłacalne dla obywateli naszego kraju będzie kupowanie za żywą gotówkę rosyjskiego gazu, z którego wytwarzanie energii jest co najmniej dwukrotnie droższe, o czym nawet najgłupszy urzędnik minister wiedzieć powinien, chyba, że zamiast źrenic ma jednomarkowy bilon.