Czego komuna nie rozjechała czołgami "Solidarność i AWS zlikwidują Bankami
Na życzenie "Solidarności i AWS Sejm przegłosował program likwidacji górnictwa. Zadowolenie z tego powodu wyrazili przedstawiciele górniczej "Solidarności.
Program, który tak entuzjastycznie przyjmują solidaruchy zawiera zamrożenie płac górniczych. Solidarność zapowiedziała, że za kilka miesięcy, wezwie górników do strajkowania przeciwko temu co na ich życzenie ich własny rząd przeforsował. Przecież za zamrożeniem płac łapkę podnosili liderzy "Solidarności, a ich spec od gospodarki, serdeczny przyjaciel i popieracz Leszka Balcerowicza gromko grzmiał, że domaganie się przez górników podwyżek płac jest "niemoralne. Może więc zanim solidaruchy zaczną wzywać górników do strajku, najpierw rozliczą się ze swoimi posłami. Program AWS przewiduje dodatkowo likwidację do roku 2002 ponad stu tysięcy miejsc pracy na Śląsku. Aby nie było za wesoło im bliżej do uchwalenia programu rządowego tym zuchwalej mówiło się o likwidacji konkretnych kopalń, z których górnicy, dzięki AWS-owi i "Solidarności wylecą na bruk. "Solidarnościowy Zarząd Nadwiślańskiej Spółki Węglowej z Henrykiem Stablą na czele ma zamiar:
1. Zlikwidować kopalnię "Siersza - zatrudnia około 2400 górników pomimo tego, że kopalnia ma gwarancję odbierania całej swojej produkcji przez leżącą za jej płotem elektrownię "Siersza od zaraz. Podziękowania w tej sprawie składać należy na ręce "Solidarności.
2. Zlikwidować kopalnię "Czeczott, zatrudnia ponad 5 tys. górników, która należy do najmłodszych w Polsce. Stabla w uzgodnieniu z Bankiem Światowym ma zamiar wstrzymać budowę zakładu odsalania. Dla kopalni "Czeczott oznacza to prawie natychmiastową likwidację. Dla innych dwóch kopalń Piast (zatrudnienie ok. 7 200) i Ziemowit (zatrudnienie ponad 7,5 tys.), decyzja o wstrzymaniu budowy zakładu odsalania oznacza likwidację w najbliższym czasie. Bank Światowy swoje żądania stawia na wyraźne zaproszenie AWS owskich ministrów i ich kolegi z UW Leszka Balcerowicza. Swoimi dobrymi układami z misjonarzami Banku Światowego publicznie obnosi się Marian Krzaklewski i pomniejsi kacykowie partii władzy NSZZ "Solidarność - AWS. Górnicy Sierszy, Czeczotta, Ziemowita i Piasta mogą już dziś podziękować "Solidarności za to, że ich kopalnie czeka zamknięcie, ich miejsca pracy zostaną zlikwidowane, a oni sami pójdą za bramę. Załogi pozostałych kopalń (Janina, Jaworzno, Brzeszcze i Silesia) też mogą drżeć o swój los. Zdaniem ekspertów Banku Światowego, który dla "Solidarności i koalicji AWS-UW jest wyrocznią ostateczną: "kopalnie [NSW - red] będą miały trudności, kiedy staną przed koniecznością dopasowania się do gwałtownie kurczącego się rynku....na końcu programu (po likwidacji kopalń Siersza, Czeczott i zaniechaniu budowy zakładu odsalania - red) możecie Państwo mieć nie satysfakcjonujący bilans. Cytat pochodzi z listu przedstawiciela Banku Światowego Johna Strongmana do "drogiego Prezesa NSW Henryka Stabli. List ten otrzymali również inni "Solidarnościowi notable z AWS, a mianowicie Jan Szlązak i Janusz Steinhoff.
Likwidowane mają być także inne kopalnie. W Jastrzębskiej Spółce Węglowej pracownicy kopalni "Morcinek (najmłodsza Polska kopalnia, zatrudniająca około 3 tyś górników) mogą już składać podziękowania na ręce "Solidarności i powołanych przez AWS ministrów Steinhoffa i Szlązaka za szybką likwidację ich kopalni. Następna do odstrzału w Jastrzębskiej Spółce Węglowej jest kopalnia "Jas - Mos. Kiedyś dwie odrębne kopalnie dzisiaj zatrudniają ponad 8 tysięcy pracowników. Mechanizm likwidacji kopalni "Jas - Mos jest następujący. Najpierw do kopalni "Jastrzębie przyłączona została kopalnia "Moszczenica. Obecnie ,,Moszczenica likwidowana jest na koszt kopalni "Jastrzębie. Obciążona dodatkowymi kosztami kopalnia "Jastrzębie nie przetrwa. Mechanizm ten, stosowany coraz powszechniej, nosi nazwę likwidacji poprzez łączenie. Na garb kopalni czynnej wrzuca się kopalnię wytypowana do odstrzału w pierwszym rzędzie i toną obie. Kopalnia "Moszczenica to jeszcze nie tak dawno jedna z lepszych i mających przed sobą perspektywy kopalń. Z dniem 1 stycznia 98 ma się rozpocząć proces jej całkowitej likwidacji. Później przyjdzie kolej na kopalnię "Jastrzębie. Po "Jas- Mos zostanie wspomnienie i na kpinę zakrawające stwierdzenie, że kiedyś był to matecznik "Solidarności, a górnicy z tej kopalni śrubami walczyli z liberałami chcąc ratować swoje miejsca pracy. Teraz i zatrudnieni w "Jastrzębiu i ci z "Moszczenicy "Solidarności mogą podziękować, że ich miejsca pracy zostaną zlikwidowane. W Jastrzębskiej Spółce Węglowej do odstrzału jest też kopalnia "Krupiński gdzie likwidacja już trwa. W tej zatrudniającej jeszcze ponad 3, 2 tyś górników kopalni solidaruchy nie mają jednak czasu zajmować się sprawami górniczymi, bo prowadzą rozległą działalność gospodarczą, która nastawiona jest na strzyżenie górników do gołej skóry.
Dla górników z pozostałych kopalń JSW solidarnościowy Zarząd ma także inną niespodziankę. Otóż w biznes planie przygotowanym przez kumpli ministra Szlązaka zapisane zostało, że z obecnych ponad 30 tysięcy górników JSW za trzy lata robotę będzie miało tylko 18,9 tysiąca. Oczywiście solidaruchy i Zarząd twierdzą, że nikt roboty nie straci, a górnicy z kopalń likwidowanych znajdą zatrudnienie w kopalniach czynnych. Jak się więc mają gwarancje zatrudnienia do tego, że w przygotowanym przez Zarząd JSW, klepniętym przez ministrów AWS i zaopiniowanym przez Bank Światowy biznes planie czarno na białym napisano, że prawie co drugi górnik JSW S.A. w 2002 roku będzie za bramą. Górnicy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej mogą być szczególnie wdzięczni NSZZ "Solidarność za to, że będzie ich kosić swoim programem, niczym białoruski prezydent Łukaszenko demokratyczną opozycję. Mogą za to być zadowoleni z tego, że sami finansują jednorazowe odprawy dla odchodzących z kopalń. Podobno potem budżet państwa i kopalnie sobie to bilansują. Już my dobrze wiemy, na czym takie bilansowanie polega.
W Gliwickiej Spółce Węglowej do rozwałki wytypowano jako pierwszą kopalnię "Gliwice. Kopalnia zatrudnia około 3 tysięcy osób ale jej los solidaruchy już przesądziły. Kopalnia przeszkadzał jankesom, którzy chcieli tam postawić swoją fabrykę. GM nie chciał aby kopalnia ryła pod terenem, który chciał przejęć. Cóż skoro Pawlak zabronił latać samolotom po niebie nad jego polem, to i fakt, że GM zabronił ryć pod swoją fabryką nikogo nie powinien dziwić. Aby GM nie miał specjalnych obciążeń wobec Polski stworzono specjalną strefę ekonomiczną, która pozwala na unikanie np. obciążeń podatkowych i celnych. Za własne pieniądze zlikwidowano nam kopalnię, kilka tysięcy miejsc pracy i uwięziono w złożu miliony ton węgla. Z wdzięczności za to mamy płacić ulgami i zwolnieniami w stosunku do zagranicznych inwestorów.
W GSW zarówno w Zarządzie jak i w Radzie Nadzorczej Spółki od solidaruchów, aż się roi. Na ich czele stoi czerwonolicy Henryk Śliwa, znany z tego, że oszczędza na górniczych zarobkach, a w nominowaniu do rad nadzorczych nomenklaturowych spółek stosuje rodzinną protekcję. Bratu ofiarował na przykład Zakład Odsalania KWK "Dębieńsko. Decyzja to roztropna bo po co kopalni "Dębieńsko Zakład Odsalania skoro ma nie być kopalni. Zdaniem innego solidarucha Henryka Przybyły kopalnia "Dębieńsko powinna iść pod młotek.
W biuletynie GSW nr. 11. Henryk Przybyła prezes Rady Nadzorczej GSW, dzieli kopalnie na trzy kategorie: perspektywiczne do których zalicza profesor Przybyła Knurów, Szczygłowice i Makoszowy, zanikające: Gliwice i Dębieńsko, oraz Bolesław Śmiały dla której kopalni nie ma żadnej kategorii. Przy okazji tej wyliczanki zginęła gdzieś kopalnia "Sośnica, ale pewnie dlatego, że już wcześniej była zaliczona do kopalń znikających. W tym samym artykule profesor Przybyła, chwali się osiągnięciami restrukturyzacyjnymi, które osiągnął osobiście angażując się w ich przygotowanie w kopalniach "Gliwice, "Dębieńsko i "Sośnica. "Gliwice już zamknięto, "Dębieńsko mają zamykać o "Sośnicy słuch zaginął. Reszta artykułu czyli około 3/4 jego objętości poświęcane jest wymienianiu rozlicznych posad i funkcji, które pan profesor sprawował lub sprawuje i peanom pochwalnym wobec Zarządu GSW, których główną zaletą jest to, że: są młodzi, są chłopcami i nie noszą okularów. Pan profesor Przybyła będąc przewodniczącym Rady Nadzorczej nie zauważa natomiast niezwykle groźnego dla bytu kopalń tej spółki problemu przebiegu autostrad przez tereny eksploatacji kopalń spółki. Obecna trasa autostrad likwiduje, lub znacznie przybliża likwidację kopalń Knurów, Makoszowy, Sośniaca i Dębieńsko. Jak się okazuje nawet te kopalnie, które zdaniem prof. Przybyły są "perspektywiczne mogą dokonać żywota pod autostradami. Budowa autostrad A1 i A4 uwięzi złoża kopalń GSW S.A. w taki sposób, że:
- kopalnia "Dębieńsko będzie musiała skrócić okres swojej żywotności z 27 do 17 lat i zrezygnować z eksploatacji ogółu swoich zasobów węgla, ale ona zdaniem szefa Rady Nadzorczej Spółki i tak już dokonuje żywota i jest "zanikająca więc dla solidaruchów nieistotna,
- kopalnia "Knurów ( ta z perspektywą ) zamiast kopać węgiel przez 39 lat z winy lokalizacji przebiegu autostrady A-1 będzie musiała być zlikwidowana za 23 lata. W złożach kopalni "Knurów ma być uwięzionych pod autostradą aż 43% ogółu zasobów tej kopalni,
- kopalnia "Sośnica musi skrócić swoją żywotność z 27 do 20 lat i straci 17% swoich zasobów.
W sprawie zmiany lokalizacji przebiegu autostrady przez złoża kopalń GSW S.A. pochodzący z "Solidarności wojewoda Marek Kipa Kempski obiecywał zrobić wiele. Tymczasem okazuje się, że jest albo figurantem, który nic nie może, albo nie kiwnął nawet palcem w bucie, bo o zmianie lokalizacji przebiegu autostrady nic nie słychać, a jedynym związkiem zawodowym, który w tej sprawie protestuje jest WZZ "Sierpień 80.
Nawet rządowi specjaliści i eksperci przyznają, że budowanie autostrad nad terenami eksploatacji kopalń musi kosztować dwa lub nawet trzy razy więcej. Według tych wyliczeń 1 kilometr autostrady w aglomeracji katowickiej kosztować ma średnio około 12 mln USD, poza nią około 5- 6 mln USD. Jeśli autostrady przebiegać maja nad złożami kopalń koszty te będą daleko większe. Autostrada A1 wg. przygotowanego i forsowanego przez AWS -ko , UW -olski rząd wariantu, ma skasować kopalnie GSW S.A. Rozumiemy tę politykę rządu i wojewody kat. . Rzeczywiście polityka rządu powinna być spójna, skoro więc AWS -owski, rząd przeforsował program likwidacji górnictwa, nie dziwi nas, że obok tego programu realizowana jest koncepcja budowania autostrad nad terenem eksploatacji czynnych kopalń. Autostrada A1 kasując część kopalń GSW i kilka tysięcy miejsc pracy AWS -owski program likwidacji górnictwa doskonale realizuje. Trudno aby "Solidarność przeciwko temu protestowała. Trudno wymagać od ,,lojalnego wojewody sprzeciwu wobec koncepcji własnego rządu. Dlatego zmiana lokalizacji przebiegu autostrad A 1 i A4 choć możliwa i korzystna dla interesów państwa i górnictwa, przez solidaruchów nie będzie przeprowadzona. Lokalizacja autostrady A 4 z kolei realizuje program "Solidarności - likwidacji górnictwa w Rudzkiej Spółce i Katowickim Holdingu Węglowym. Jej obecny przebieg uniemożliwi wydobycie 160 mln ton węgla i znacznie przybliży likwidację kopalń Halemba (prawie 7 tyś zatrudnionych), Polska - Wirek (kopalnia trzykrotnie już uratowana przed likwidacją przez WZZ "Sierpień 80, zatrudnia obecnie około 4,5 tyś pracowników), kopalni Śląsk (należy do KHW zatrudnia 3 tyś górników) i kopalni Katowice (też KHW, obecnie połączona z kopalnią Kleofas, która też jest likwidowana, razem zatrudniają około 6 tysięcy górników). Oprócz tego program ,,ratowania górnictwa AWS -u, przygotowany i gorąco popierany przez NSZZ "Solidarność prowadzić ma do likwidacji w najbliższym czasie innych kopalń Katowickiego Holdingu Węglowego i wydzielonych z tego Holdingu kopalń będących spółkami z ograniczoną odpowiedzialnością (np. Kazimierz - Juliusz), prawie wszystkich z kopalń Bytomskiej Spółki Węglowej i wydzielonych z niej kopalń samodzielnych należących do BGK ( np. KWK "Grodziec) oraz kopalń Rybnickiej Spółki Węglowej. W momencie kiedy Sejm przyjmował rządowy program likwidacji górnictwa przewodniczącego NSZZ "Solidarność, szefa Klubu Parlamentarnego AWS, lidera Ruchu Społecznego AWS, Mariana Krzaklewskiego nie było na sali. Nie miał czasu. Wcale mu się nie dziwimy czyż nie można czuć pogardy do bezmyślnych baranów proszących się o rzeź. Wszak szczycił się miłością górniczej solidarności, która kilka tygodni temu manifestowała w Warszawie aby jak najszybciej ten zbrodniczy program przyjąć, a co bardziej aktywni z solidaruchów otrzymali za to w nagrodę autograf i ,,szczerozłoty uśmiech Mariana, który obiecał im że on ich spraw dopilnuje. Dopilnował. Cały klub AWS zgodnie głosował za zamykaniem kopalń, ograniczeniem mocy produkcyjnych branży, zlikwidowaniem ponad 100 miejsc pracy w górnictwie i obniżaniem górniczych płac.
P.S. Wolny Związek Zawodowy "Sierpień 80 wystąpił do Senatu RP o odrzucenie Ustawy " o dostosowaniu górnictwa węgla kamiennego do funkcjonowania w warunkach gospodarki rynkowej.... uchwalonej przez Sejm RP w dniu 26 listopada. Jeśli Senat RP nie weźmie pod uwagę naszego apelu i Ustawę przyjmie Wolny Związek Zawodowy "Sierpień 80 przystąpi do zbierania podpisów pod petycją do Prezydenta RP o nie podpisywanie Ustawy.
Ustawa przyjęta przez Sejm jest szkodliwa dla branży i państwa polskiego, niekorzystna dla górników (zamraża płace, ograniczając ich wzrost do poziomu poniżej wskaźnika Komisji Trójstronnej) i społeczeństwa, oraz narusza Konstytucję RP, jest sprzeczna z ratyfikowanym przez Polskę Międzynarodowym Paktem Praw Gospodarczych, Socjalnych i Kulturalnych, a także z Układem Europejskim. Dlatego Związek przystąpi do organizowaniu nacisku na Senat RP i Prezydenta aby Ustawy tej nie przyjęto i nie podpisano. W przypadku podpisania Ustawy WZZ "Sierpień 80 skieruje Ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.