Marek Wygwizdany Wojewoda Kempski w trakcie tragicznego wypadku w KWK "Niwka-Modrzejów", w którym zginęli górnicy tańczył w dyskotece. W dniu pogrzebu zabitych górników, zamiast ogłosić żałobę na Śląsku udał się na koncert rokowy. Towarzyszył mu Tywonek, rzecznik rządu, który - rozumiemy - może mieć w czterech literach śmierć górników. Dlaczego natomiast Kempski również tam ich ma, też wiemy - byli mu potrzebni do organizowania zadym pod Urzędem Rady Ministrów. Teraz, gdy jest rządowym urzędnikiem - może sobie pozwolić na pogardzanie nimi. Powaga urzędu sprawowanego przypadkowo przez Marka Wygwizdanego Wojewodę Kempskiego kazała mu podskakiwać na koncercie, zamiast okazać należytą powagę i współczucie dla rodzin ofiar tragedii.
Marek Wygwizdany Wojewoda Kempski opinią górników nie musi się przejmować, co pokazało zebranie delegatów Solidarności w KWK "Sośnica". Postanowili oni, że będzie on delegatem "Solidarności" z "Sośnicy" na zjazd Regionu! Wcześniej Kempski zatwierdził przebieg autostrady, która sprawi, że żywotność kopalni "Sośnica" zostanie skrócona o 7 lat. Wdzięczni za to kadrowi działacze "S" wybrali go swoim reprezentantem.
I cóż się dziwić ustawicznym kłopotom personalnym "Solidarności" skoro takich, gardzących górnikami wybiera sobie na zjazd regionalny? Jaki Pan taki kram! I tak pewnie za kilkanaście miesięcy usłyszymy, że "Solidarność" nigdy nie rządziła w tym kraju!