9 lutego Emil Wąsacz za-powiedział podczas pobytu w Lubinie, że sprzeda akcje KGHM "Polska Miedź" SA. Jak zwykle beztrosko stwier-dził, że właściwie Skarb Pań-stwa może mieć 15% akcji, a resztę można rozsprzedać. Powołał sobie również nową Radą Nadzorczą, którą związ-kowcy z KGHM określili mia-nem nepotycznej, (nepotyzm -popieranie swoich krewnych i znajomych, nie według ich kwalifikacji, ale stopnia skoligacenia) Emil rządzi jak Wielki Mongoł w Indiach przed angielską kolonizacją. Ale wolno mu, on przecież z POP AWS.
Związki zawodowe w KGHM wszczęły spór zbioro-wy, żądając miedziowego pro-gramu emerytalnego, re-strukturyzacji odbywającej się w konsultacji ze związkami, uruchomienia wczasów leczni-czych, a także zarzucają Za-rządowi nie realizowanie po-rozumienia 21 X 1996r., do-tyczącego gwarancji pracow-niczych w trakcie przeprowa-dzania restrukturyzacji spół-ki. Domagają się też anulowa-nia decyzji Zarządu przyzna-jącego tzw. nagrody z tytułu realizacji programu obniżki kosztów. Każdy pretekst, żeby wypłacić sobie nagrodę jest dobry - dla Zarządu KGHM.