5 tys. dolarów za miejsce obok Mańka
Maniek unieszczęśliwia Jankesów swoją obecnością. I dobrze im, skoro go popierają. Cieszy nas to niezmiernie, bo być może przez dwa, albo trzy tygodnie w polityce nie będzie żadnej większej katastrofy. 13 marca w Waszyngtonie odbył się wielki bankiet w Hilton Towers. Jak podaje PAP miejsce przy stoliku obok Mańka, na tym bankiecie wyceniono na 5 tyś. dolarów, a wejściówka na bankiet kosztowała 150$, a i tak chętnych było niewielu. Z przykrością stwierdzić jednak musimy, że miejsce przy stoliku bankietowym obok Mańka nie jest tak drogie, jak miejsce przy hollywoodskich gwiazdach, np. podczas wręczania Oskarów, lub przy gwiazdach kina porno, podczas ich festiwali.
Dochód z imprezy -jak nakazuje amerykański zwyczaj - ma być przeznaczony na "szczytny cel". Zasilić go miały nie tylko "miejscówki" obok Potrójnego Przewodniczącego, ale również aukcja Mercedesa C200. W stanach "chodzi" on za 28 000 "baksów". Poszedł za 44.5 tyś. co oznacza, że nabywca Zbig Kubik przepłacił za Merca srodze. Ale czy na pewno, skoro prowadzi on również interesy w Polsce, w kraju rządzonym przez operetkowego Mańka i tutaj właśnie będzie używać kupionego mercedesa! To groźny sygnał dla naszych biznesmeńskich elit! Kiedyś przychylność polityków zdobywało się za lodówkę (średniej klasy). Czyżby i tu, po dojściu do władzy Mańka z Balcerowiczem nadeszły podwyżki?