Współpracę AWS i SLD oraz sytuację w TP S.A. skomentowali wczoraj na konferencji prasowej liderzy Ruchu Patriotycznego "Ojczyzna.
Zapowiadane porozumienie pomiędzy AWS i SLD nie jest zaskoczeniem, gdyż już od roku trwa nieformalna współpraca pomiędzy tymi ugrupowaniami - twierdził jeden z liderów Ruchu Adam Słomka.
Zdaniem "Ojczyzny współpraca pomiędzy AWS i SLD rozpoczęła się z chwilą wizyty na wiosnę tego roku u prezydenta Kwaśniewskiego - Mariana Krzaklewskigo i Leszka Millera, kiedy to uzgodniono pewne warunki współdziałania. Nieoficjalnie mówiło się wówczas, że prezydent zgodził się nie wetować reformy administracyjnej i przesunąć termin wyborów samorządowych, w zamian za niezmienianie układów w Telewizji Polskiej i pozostawienie bez zmian pewnych stanowisk w radach nadzorczych państwowych przedsiębiorstw.
- Z początku nie chcieliśmy temu wierzyć - twierdzi Adam Stomka -jednak obecnie wszystko wskazuje, że tak faktycznie było. Jednocześnie podano listę 10 nazwisk ludzi związanych z SLD, którzy pełnią funkcje w radach nadzorczych, we współdziałaniu z osobami z AWS. Podano m.in. nazwisko Marka Siwca, Andrzeja Siwca, Macieja Leśnego, czy Tomasza Tywonka, który obecnie pełni funkcję w Radzie Nadzorczej TP S.A. Zapowiedziano, że w najbliższym czasie przedstawiona zostanie pełna lista nazwisk.
Współpraca AWS i SLD odbywała się m.in. przy poprzednim budżecie, a spór co do reformy administracyjnej był pozorny nie dotykał jej istoty - uważa Słomka.
Według Adama Słomki, SLD po wyraźnym sukcesie w wyborach samorządowych zdecydował się na tzw. "polityczne porozumienie. Niestety inicjatywa padła ze strony AWS od posła Janiaka. Pomimo że można wyobrazić sobie koalicję bez udziału SLD, zarówno ordynacja wyborcza, jak i obecne działania największych partii wskazują, że dążą one do wytworzenia dwóch obozów na scenie politycznej - skonstatował Adam Słomka.
Zdecydowanie negatywnie liderzy "Ojczyzny oceniają również ostatnią prywatyzacją TP S.A. Ich zdaniem, bezpodstawnym posunięciem było m.in. zredukowanie transzy dla krajowych inwestorów instytucjonalnych, pomimo że złożyli oni mniej zapisów niż było dla nich akcji. W wyniku tej redukcji najwięcej zyskał bank Schroders odpowiedzialny m.in. za koordynację sprzedaży. Oceniono, że koszty te wyniosły około 80 mln zł, czyli połowę tego, co AWS chciała przeznaczyć na ulgi dla dzieci, a tak szybko z nich zrezygnowała.
Prywatyzacja ta pokazuje, że polski minister skarbu preferuje zagranicznych inwestorów, podczas gdy przy prywatyzacji francuskiego niemieckiego, czy włoskiego telekomu władze tych państw skierowały swoją ofertę głównie do własnego społeczeństwa. Zapisało się wówczas od 3 do 5 mln ludzi, w zależności od kraju. U nas oceniano, że zapisy złoży 500 tys. ludzi, tymczasem faktycznie było to jedynie 132 tys. i jest to - zdaniem Janusza Szewczaka - skala ludzi bogatych w Polsce.