Kurier Związkowy
Numer 34  1998-10-21
KZ
TYGODNIK SPOŁECZNY KOMISJI KRAJOWEJ WZZ SIERPNIEŃ 80
Niestety mieliśmy rację

Huta Katowice przypomina Hiroszimę na dwie godziny przed nalotem Enola-Gay.

Tak się nazywał samolot, w którym przywieziono małego chłopca (pierwszą bombę atomową, zrzuconą w ramach działań wojennych, prowadzonych przez Amerykanów przeciwko Japończykom w 1945 roku). Jej siła wynosiła 20 k. ton i eksplodując zmiotła zasadniczą część Hiroszimy, w taki sposób, że (w zależności od danych) życie straciło natychmiast w wyniku promieniowania 80 tys. mieszkańców tego miasta.

Rolę samolotu w Hucie Katowice pełni obecny Zarząd, z pilotem Mirosławem Wróblem na czele. Nazwijmy ich Enola-Gay II. Małym Chłopcem II, czyli bombą na użytek Huty Katowice jest przedłożony związkom zawodowym do zaopiniowania plan zatrudnienia na 1999 rok o eufemistycznej nazwie ,,prowizorium”. Jego celem jest spowodowanie, by ze stanu zatrudnienia Huty Katowice w przyszłym roku ,,wyparowało” 3713 etatów. Wróbel technokrata nie używa brzydkiego terminu ,,wylać na zbity ryj” 3713 hutników, woli używać eufemizmu o likwidacji 3713 etatów. Wiadomo etat, nie człowiek, można sobie robić z nim, co się zechce. Można natomiast napisać w prowizorium także inny eufemizm: ,,widocznym staje się pogarszający stan zdrowotny załogi”. To zdaniem autora: ,,implikuje na przyszłość konieczność wymiany obsad, zwłaszcza w grupie stanowisk technologicznych”. Prawda jakie eleganckie słowa, a oznaczają one: chorujących, starszych, nie charakteryzujących się zdrowiem ruskiego poborowego lub konia pociągowego wysłać, w ramach AWS-owskiego programu restrukturyzacji hutnictwa, na śmietnik, gdzie będą trzecimi w kolejce: pierwszymi są szczury. Były tam od zawsze. Drugimi są emeryci. Wysłał ich tam I plan Balcerowicza. Trzecimi będą hutnicy. Chce ich tam wysłać Mirosław Wróbel (były przewodniczący Solidarności HK S.A.). Szkoda, że minionych wyborach samorządowych Solidarność nie posługiwała się hasłem wyborczym: Popierajcie Solidarność czynem, zwalniajcie hutników przed terminem!

Wróbel, tu pragniemy pocieszyć wszystkich, nie chce zwolnić całej Załogi Huty Katowice. Ktoś musi pracować na jego pół miliardowe wynagrodzenie. Stan zatrudnienia na 1999 roku ma wynosić 6737 hutników. Nie oznacza to jednak, że i w tym roku nie dojdzie do zwolnień. Ponieważ były wybory samorządowe, podczas których Solidarność chciała jakoś wypaść, nie uruchomiono masowych zwolnień w Hucie, czekając aż minie 11 październik. Od tej daty do 31 grudnia zwolnionych będzie dwustu pracowników, to znaczy, że stan zatrudnienia na dzień 31 grudzień będzie wynosił maksimum 10450 etatów (oczywiście cały czas mowa o etatach, nie o hutnikach).

Ponieważ dla WZZ ,,Sierpień 80" od dawna było wiadomym, że wszystkie manewry Zarządu sprowadzają się do tego, by jak najwięcej ludzi z Huty zwolnić, w przeszłości zawarto Pakt Gwarancji Pracowniczych, który im to obecnie ułatwia. Na stronie 11 w punkcie 4.2 zatytułowanym Założenia projektu planu w podpunkcie 1 napisano iż pełna realizacja nowych stanów normatywnych (tak się tutaj nazywają zwolnienia) będzie się odbywała z: zachowaniem reguł, wynikających z Paktu Gwarancji Pracowniczych. Hutnicy mogą w związku z tym czuć się zadowoleni z tego, że na bruk będą ich wylewali w zgodzie z postanowieniami owego Paktu, do którego autorstwa tak ochoczo w przeszłości przyznawała się Solidarność, PHK, Ruch Ciągły itd. Hutnicy powinni czuć się zadowoleni z faktu, że będą wylewani z pracy legalnie, czyli zgodnie z postanowieniami Paktu.

Każdy może sobie obliczyć ilu pracowników musi się pożegnać z Hutą Katowice S.A. do końca przyszłego roku, skoro według planu zatrudnienia na koniec 1999 roku ma być 6737 pracowników. Aby uniknąć wszelkich niedomówień, od razu śpieszymy wyjaśnić, że wśród grupy zwalnianych znajdą się i tacy, którzy znajdą zatrudnienie w innych spółkach i podmiotach, wydzielanych z majątku Huty. Kto to będzie, ile z tych spółek się utrzyma dłużej niż trzy miesiące lub pół roku, to już zweryfikuje najbliższa przyszłość.

Nie trzeba szczególnie tęgiej głowy, aby wiedzieć, że każdy, kto odejdzie z Huty Katowice przestanie być nie tylko hutnikiem w rozumieniu przepisów, ale także utraci on swoje przywileje pracownicze, i gdyby nawet otrzymał ofertę zatrudnienia w wydzielonej spółce, to nie ma gwarancji zatrudniania tej spółki przez Hutę Katowice. Nie wdając się w szczegóły można postawić tezę, że każdy kto odejdzie z Huty Katowice, albo zostanie bezrobotnym od razu, albo zostanie bezrobotnym za chwilę, to jest wtedy, kiedy jego ewentualny, nowy pracodawca zbankrutuje.

Trzeba przyznać, że Wróblowe myślenie jest ,,śprytne”. On nie zwolni od razu ponad 3000 ludzi, lecz niektórym z nich nawet zaoferuje pracę w pośpiesznie tworzonych spółkach z o.o., których ,,urokiem” będzie oczywiście systematyczne bankrutowanie. ,,Prowizorium” zakłada także dopływ świeżej kadry, pod warunkiem, że będą to osoby z wyższym wykształceniem. Pod tym kątem mają się odbywać nawet szkolenia, dokonywane na koszt Huty, których celem jest przygotowanie dopływu ,,nowej krwi”. Oczywiście krwi ,,inżynieryjno-technicznej”. Ciekawe dlaczego Wróbel podejrzewa zaistnienie braków ,,krwi inżynieryjno-technicznej”? Czyżby się obawiał, że masowo zwalniani hutnicy z wdzięczności utoczą jej nieco z Pentagonu? A może Wróbel hołduje zasadzie, że dobry robotnik to taki, którego pilnuje dwóch inżynierów (oczywiście to mają być inżynierowie, a nie magistrowie inżynierowie, bo w przypadku ich nadmiernego natłoku mogło by się okazać, że on mgr inż. byłby zagrożony podwójnie: lada moment wywalą mu pryncypała, majstra z Huty Katowice, chwilowo ministra, po drugie równie źle Hutą Katowice może rządzić każdy, a więc każdy może rządzić Hutą Katowice).

Programowe i metodyczne niszczenie Huty Katowice i jej Załogi było od dawna nieskrywaną ambicją nie tylko samego Wróbla, ale także błyskotliwego Emila. Śpieszę wyjaśnić, że popularna w środowisku warszawskim ksywa ministra Wąsacza ,,błyskotliwy” oczywiście nie ma związku z jego intelektem, ale z faktem, że podczas konferencji prasowych, gdy reporterzy robią mu zdjęcia, pan minister świeci.

Nie udało im się w 1994 roku zrealizować programu masowych zwolnień w Hucie Katowice, postanowili więc, że zrobią to teraz, korzystając z faktu, że dzięki roztargnieniu dużej części elektoratu mogli się dorwać powtórnie do władzy. Czego nie zamknęli, nie zrestrukturyzowali i najogólniej mówiąc nie spartolili za pierwszym razem, uda im się to teraz. Cenę zapłacimy my, hutnicy HK S.A. i to w myśl zasady, że skoro ma być zwolnionych około 30% w przyszłym roku, już dzisiaj można się zabawić w dziecięcą wyliczankę: raz, dwa, trzy, z roboty wylecisz TY!

Odpowiedzialność za to, że do ograniczenia stanu zatrudnienia HK S.A. o przeszło 3000 osób dojdzie w przyszłym roku ponoszą wszystkie związki zawodowe, które podpisując pakt rzekomych gwarancji pracowniczych zezwoliły na likwidację 3713 etatów w 1999 roku. Podziękowania należy składać we wszelkich dostępnych biurach POP ,,Solidarność” (AWS-owski program restrukturyzacji branży), oraz u pozostałych sygnatariuszy Paktu...

Związki Zawodowe, które chcą zachować twarz już dziś powinny wypowiedzieć Pakt (my nie musimy, bośmy tego śmiecia nie podpisali) i wspólnie zażądać od dyrekcji Huty Katowice odstąpienia od realizacji Prowizorium planu zatrudnienia na 1999 rok. Na marginesie w piśmie przewodnim z dnia 29 września 1998 Dyrektor Pracy inż. Marek Pietraszczyk (członek ZZ ,,Kadra”) prosił o nie rozpowszechnianie projektu, gdyż obawia się jego wykorzystania! Oznacza to, że Zarząd chce ukatrupić przeszło 3713 etatów (bo przecież nie hutników) i bardzo by chciał to zrobić po cichu, bez rozgłosu i bez czyjejkolwiek wiedzy. I to jest jedyna różnica, pomiędzy owym prowizorium, z bombą zrzuconą na Hiroszimę. Tam, jak ją zrzucono, to było wielkie buuuuuuum. Tu chcieli by, aby odparowało 3713 etatów i nikt nic nie słyszał i nie wiedział.

P.S. Prowizorium nosi datę wrześniową. Do tej pory wszystkie związki zawodowe solidarnie zataiły jego istnienie przed Załogą HK S.A., co oznacza, że apel Pietraszczyka poskutkował. Okazaliśmy się jedynymi, którzy informują 3713 etatów, co ich niebawem czeka! Znów wyjdziemy, na tych wrednych co przeszkadzają. Musimy jednak krzyknąć, ludzie brońcie się, leci Enola-Gay II.

Janusz Kucharz

Ponadto w numerze


Szkodliwość Śliwy

Suchocka członkiem

Niestety mieliśmy rację

Krótka okupacja

Strajk ostrzegawczy w KWK ,,Budryk

Nabici w rurę

Dlaczego premier milczy?

Niech zdycha Unia Wolności

Rozgonił Czesiek demonstrację górniczej Solidarności

Majster godny swego premiera

Spór zbiorowy KWK”Grodziec”

Unia Korupcji

Konflikt w ,,Pafalu” nadal trwa!
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Nakład: 50 tysięcy egzemplarzy
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!