Śmieci, odpadki i cyjanowodór
Życia i zdrowia górnika nie ceni się wysoko. W ciągu pierwszych dziewięciu tygodni tego roku śmierć poniosło aż 11 górników.
Najbardziej tragiczne były wydarzenia w KWK "Niwka Modrzejów" .W nie wyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach życie straciło tam sześciu górników. Wszystkie te tragiczne zdarzenia mają wspólny element. Zawsze ponoć winny jest człowiek. Takie są stwierdzenia powołanych komisji. Jeśli górnik ponosi śmierć w wypadku, to winny jest ten, który zginął. Potwierdzają to podane do publicznej wiadomości oceny po śmiertelnych wypadkach w KWK "Niwka - Modrzejów" i KWK "Siersza". Innych winnych brak! Szczególnie tragiczny jest tutaj przykład tego co stało się w KWK "Niwka - Modrzejów". Po pierwotnie alarmujących doniesieniach okazuje się, że także w tym przypadku winą obarcza się ofiary. Nie ma znaczenia to, że kopalnie oszczędzają na zdrowiu i życiu górników o czym jeszcze 28.02. w artykule "Kopalniane oszczędności - Tanie życie ratownika" pisała Trybuna Śląska.
W doniesieniach z 28 lutego pod tytułem "Śmiertelny cyjanowodór" TŚ pisze "W nie wietrzonym wyrobisku przebiegały przeróżne procesy chemiczne. Pewną częścią wytworzonej tam mieszanki gazów był cyjanowodór -potwierdza dr Jan Kłopotowski, ordynator oddziału Toksykologii Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu. W pełni wykluczył on jako przyczynę zasłabnięcia ratowników działanie tlenku węgla. We krwi ratowników nie wykryto obecności tego gazu. ... zawartość tlenu w wyrobisku określono na poziomie obniżonym, czyli 16%. Nie były to dawki śmiertelne. Metan również był w śladowych ilościach - potwierdza dr Kłopotowski. . Wyrobisko wypełnione było pyłem przywiezionym z elektrowni, m.in. Żerań z Warszawy i Jaworzno. Lekarze stwierdzili (u ratowników) uczestniczących w akcji) uszkodzenie nerek, wątroby i zmiany w szpiku kostnym.
Jeszcze 2 marca TŚ w artykule "Tajemnicze odpady" pisze "wyniki badań wskazały na uszkodzenia wątroby, nerek i szpiku kostnego", "Mówi się o składowanych nielegalnie w wyrobisku popiołach, zwożonych z elektrowni "Zerań" i z Jaworzna lub o innych szkodliwych odpadach wypełniających wyrobisko". Co zabiło górników? Oprócz postawionego bezpośrednio po tragedii pytania, kto wysłał ich do nieczynnego wyrobiska, kto odpowiada za tę śmierć, rodzi się nie mniej waż-ne pytanie co było przyczyną śmierci sześciu górników w KWK "Niwka - Modrzejów"? Stan bezpieczeństwa pracy w kopalniach jest katastrofalny. Oszczędza się na bezpieczeństwie i higienie pracy górników. Tuszuje się wypadki i fałszuje statystyki. Zmusza górników do ukrywania wypadków w pracy pod groźbą zwolnienia. Górnicy, których straszy się wizją 90 tysięcy do zwolnienia, których zwalnia się pod pretek-stem nadmiernej absencji cho-robowej boją się coraz bardziej. Do związku masowo docierają informacje o tym, że kopalnie stały się wysypiskiem najbar-dziej toksycznych świństw. Co bardziej nadaje się do składowania pyłów i odpadów niż nie-czynne wyrobisko kopalni? Co zawierają toksyczne śmieci składowane potajemnie na dole kopalń? Czy oprócz toksycz-nych pyłów i odpadków w ko-palniach składuje się odpadki radioaktywne? Zdarzają się przypadki niewyjaśnionych poparzeń, tuszowanych i zacie-ranych. Jaki ma to związek z informacjami o tym, że do ko-palń zwożone są skrycie odpa-dy niewiadomego pochodzenia. Jaka była rzeczywista przyczy-na śmierci górników? Kontrole przeprowadzone na wniosek naszego Związku w kopalniach KHW, potwierdzają wszystkie wcześniejsze zarzuty: skandaliczny poziom bezpieczeństwa i higieny pracy, na ochronie zdrowia i żyda pracownika czy-nione są drastyczne oszczędności, dozór kopalń tuszuje wypadki a najczęściej winą za ich zaistnienie karani są szeregowi górnicy. Czy prawdą okaże się również to, że kopalnie stały się jednym wielkim śmietnikiem toksycznych i radioaktywnych odpadów. Nad całą tą sprawą panuje zmowa milczenia. Do dziś nie wiadomo kto wysłał górników do nieczynnego wyrobiska w KWK "Niwka - Modrzejów". Co było przyczyna śmierci sześciu osób? Czy pracownicy pozostałych kopalń mogą czuć się bezpiecznie? Czy mogą być pewni, że także ich nie zabije niewiadomy gaz, a po ich śmierci nie zostaną osądzeni jako winni?
Kontrole przeprowadzone przez Związek w kopalniach Katowickiego Holdingu Węglo-wego rodzą nasze jak najgor-sze obawy. Podobnie może być także w innych spółkach wę-glowych, gdzie Związek przy-stąpi do prowadzenia podob-nych kontroli. Prezes KHW Eugeniusz Postolski, od którego zażądaliśmy powołania specjalnej niezależnej komisji do zbadania sprawy, zadbał o to, aby osoby ponoszące bezpośrednią odpowiedzialność za zaniedbania w kopalniach znalazły się w komisjach. Osoby które powinny być rozliczone, maja wyrokować w swojej spra-wie. Czy nie jest to kolejna próba tuszowania sprawy, w myśl zasady "kruk krukowi oka nie wykolę". A może obniżenie przestrzegania przepisów BHP w kopalniach KHW jest jego sprawą? Może to jego po-mysł na "oszczędności"? Dlaczego Prezes jest tak zainteresowany zatuszowaniem spraw? Podobnie jak wtedy, kiedy Prezes Postolski chronił skompromitowane kierownictwo KWK "Staszic", zamieszane w aferę z wykorzystywaniem Funduszu Racjonalizacji i Wdrożeń. Odwołanego dyrektora nawet przytulił, dając mu posadę w Biurze Holdingu.
W dniu oddawania numeru do druku trwała okupacja Zarządu KHW SA. prowadzona przez związkowców z WZZ "Sierpień 80". Szerzej w następnym numerze.