Program likwidacji górnictwa
Ministerstwo Gospodarki chce zwalniać górników i zamykać kopalnie
Ministerstwo Gospodarki z inicjatywy niestrudzonego wiceministra Pawła Pancyljusza, odpowiedzialnego, za sektor"węgla kamiennego, przedstawiło "Strategię działalności górnictwa węgla kamiennego w Polsce w latach 2007-2015".
Zakłada ona zmniejszenie zatrudnienia w górnictwie i ograniczenie wydobycia.
Strategię zaczyna się czytać bardzo dobrze. Potwierdza ona, że 18 proc. energii zużywanej w Unii Europejskiej pochodzi z węgla kamiennego i brunatnego. Przewiduje się, że w ramach Unii Europejskiej węgiel utrzyma swoją rolę na rynku energetycznym. Bedzie to wynikać z faktu, że Unia Europejska posiada ograniczone zasoby nośników energetycznych. Na obszarze UE zlokalizowane są zasoby ropy naftowej, gazu oraz węgla kamiennego i węgla brunatnego, przy czym żywotność dwóch pierwszych nośników energii oceniana jest na ok. 25 lat, natomiast węgla przy obecnym stanie rozpoznania zasobów na ok. 100 lat.
Polska jest największym producentem węgla kamiennego w Unii Europejskiej. W 2005r. w ramach wywozu do krajów Unii Europejskiej oraz poza kraje UE sprzedano 19,5 mln ton węgla, w tym drogą lądową 6,3 mln ton, a drogą morską 13,2 mln to. Na rynek unijny dostarcza rocznie ok. 18 mln ton węgla kamiennego. Polscy producenci sprzedają przede wszystkim węgiel energetyczny, stanowiący ok. 86 proc. wywozu polskiego węgla ogółem na rynki unijne. Jak czytamy w strategii, rola polskiego węgla kamiennego w Unii Europejskiej zależeć będzie od polskich producentów.
Program podkreśla przy tym, że jedynie utrzymanie odpowiedniego - czyli niskiego -poziomu kosztów pozwoli na konkurowanie na wspólnym rynku Unii Europejskiej z węglem importowanym przez kraje UE z innych kierunków oraz na konkurowanie z innymi nośnikami energii.
Transport węgla - koszty przewozu
W cenie polskiego węgla energetycznego w polskich portach aż 29,4 proc. stanowią koszty przewozów kolejowych. Zmieniająca się struktura organizacyjna i pojawienie się nowych mniejszych przewoźników węgla ograniczających udział w przewozach głównego przewoźnika PKP Cargo nie wpływa wbrew oczekiwaniom na zmniejszenie kosztów transportu węgla.
W drugim półroczu 2005r., przy wzroście ceny węgla energetycznego loco kopalnia o 3,3 proc., nastąpił wzrost kosztów transportu kolejowego do portów polskich o 5,6 proc. Tak znaczny wpływ kosztów transportu na konkurencyjność polskiego węgla skłania do podejmowania pilnych działań mających na celu minimalizację tych kosztów. Między innymi wykorzystanie efektu skali powinno być podstawą negocjacji przedsiębiorstw górniczych z przewoźnikami węgla w celu uzgodnienia korzystnych taryf przewozu węgla. Zasadnym może być również zwiększenie udziału transportu drogą wodną (transport rzeczny). W programie zapisano, że spółki węglowe powinny przygotować również oferty cenowe dostaw węgla do elektrowni z uwzględnieniem kosztów transportu według nowych wynegocjowanych taryf.
Wysokie ceny polskiego węgla w portach polskich oraz wzrastający import węgla na rynki krajów Unii Europejskiej może powodować, iż polski węgiel będzie przegrywać konkurencję na tamtejszych rynkach. Wyeliminowanie węgla polskiego z rynków Unii spowoduje niemożliwą do wykorzystania nadwyżkę węgla na rynku krajowym, co może w konsekwencji prowadzić do obniżania cen do poziomu poniżej kosztów wydobycia.
Dlatego też, w dobrze rozumianym interesie Polski jest również zwrócenie uwagi Komisji Europejskiej, na potrzebę obserwacji i szczegółowego monitorowanie importu węgla kamiennego na obszar UE. Równocześnie Polska, w ramach własnych środków i możliwości, powinna monitorować zjawisko importu węgla, analizując je zwłaszcza pod kątem zasad uczciwej konkurencji.
Wizja i cele strategiczne sektora górnictwa węgla kamiennego
Ministerstwo Gospodarki chce, aby górnictwo po 2015 r. był sektorem konkurencyjnym i z powodzeniem funkcjonował w realiach gospodarki rynkowej. Przedsiębiorstwa górnicze po osiągnięciu rentowności powinny, zdaniem MG, charakteryzować się wysokim stopniem bezpieczeństwa pracy, nowoczesnością i innowacyjnością procesu produkcji oraz niskim stopniem negatywnego oddziaływania na środowisko, jak również stabilnością i elastycznością zatrudnienia i systemów pracy, co sprzyjać będzie rozwojowi naukowemu i technologicznemu regionów górniczych. Dobrze byłoby, gdyby kopalnie do roku 2015 przetrwały, a to wcale nie jest przy obecnej "polityce gospodarczej" rządu.
Dla osiągnięcia określonego celu strategicznego i celów cząstkowych realizacja wszystkich koniecznych działań powinna uwzględniać poniższe wytyczne:
- Poszukiwanie nowych możliwości wykorzystania węgla oraz nowych odbiorców;
- Dostosowywanie zdolności produkcyjnych górnictwa do możliwości sprzedaży węgla kamiennego na rynku krajowym oraz ekonomicznie opłacalnej sprzedaży węgla na rynku europejskim;
- Utrzymywanie kosztów produkcji węgla w kopalniach na poziomie konkurencyjnym w stosunku do cen węgla i utrzymywanie tym samym przez spółki węglowe ekonomicznej efektywności;
- Utrzymywanie zadowalającego poziomu płynności finansowej oraz zdolności kredytowej przez spółki węglowe;
- Zapewnienie stabilnych i bezpiecznych ekonomicznie miejsc pracy w kopalniach węgla kamiennego oraz racjonalne gospodarowanie zasobami pracy;
- Prowadzenie przez zarządy spółek węglowych efektywnej polityki zarządzania pozaprodukcyjnymi rzeczowymi aktywami trwałymi i długoterminowymi aktywami finansowymi;
- Podjęcie przez spółki węglowe działań związanych ze zwiększeniem przychodów poprzez racjonalne gospodarowanie produktami ubocznymi i odpadami (np. metan, skała płonna, woda, złom);
- Podjęcie przez spółki węglowe działań zmierzających do maksymalnego ograniczenia kosztów powstających między producentem a ostatecznym odbiorcą węgla (kosztów usług związanych z dystrybucją i transportem węgla);
Zmiany organizacyjne w górnictwie
Najważniejsza część Strategii dotyczy zmian organizacyjnych w górnictwie. Ministerstwo Gospodarki zakłada dokończenie tworzenia Grupy Węglowo - Koksowej na bazie Jastrzębskiej Spółki Węglowej, włączenie kopalni Budryk w struktury Jastrzębskiej Spółki Węglowej, sprzedaż niektórych kopalń przez Kompanię Węglową. Planuje się także skupienie w jednym podmiocie działań wykonywanych przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń i Bytomską Spółkę Restrukturyzacji Kopalń i wydzielenie ze Spółki Restrukturyzacji Kopalń Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń.
Paweł Poncyljusz chce, żeby Kompania Węglowa sprzedała niektóre kopalnie. Zainteresowanie zakupem kopalń wykazywały Południowy Koncern Energetyczny (kopalnia Bolesław Śmiały jest technologicznie powiązana z Elektrownią Łaziska) oraz Węglokoks. Kompania Węglowa będzie kontynuować sprzedaż posiadanych akcji i udziałów zbędnych spółce, w tym akcji Południowego Koncernu Węglowego.
W strategii na razie tylko "zaproponowano" odstąpienie od prywatyzacji Katowickiego Holdingu Węglowego, Węglokoksu i kopalni Budryk, ale tylko z uwagi na proponowane zmiany organizacyjne. Docelowo te firmy będą sprywatyzowane. W strategii napisano, że można przyjąć, iż zarówno Kompania Węglowa jak i Katowicki Holding Węglowy a także Węglokoks mogą być prywatyzowane poprzez wniesienie mniejszościowego pakietu ich akcji na giełdę papierów wartościowych.
Odnośnie prywatyzacji spółki Lubelski Węgiel Bogdanka, jak Minister Skarbu Państwa, ma być ona połączona z Elektrownią Kozienice oraz grupą ENEA, dostarczającą prąd w Wielkopolsce i okolicach Szczecina.
Likwidacja miejsc pracy w górnictwie
W latach 2004 - 2005 likwidacja zdolności produkcyjnych w górnictwie węgla kamiennego wyniosła 4,75 mln ton rocznie. Na dzień 31 grudnia 2005r. stan zatrudnienia w górnictwie węgla kamiennego wynosił 123,4 tys. osób. W latach 2004 - 2005 obniżono stan zatrudnienia o 13,1 tys. osób, co stanowiło około 51 proc. zmniejszenia zakładanego na lata 2004 - 2006. Nieskuteczne okazały się wprowadzone ustawą górniczą przede wszystkim instrumenty przewidziane dla pracowników powierzchni kopalń. W wyniku dotychczas prowadzonej "restrukturyzacji" zatrudnienia w górnictwie węgla kamiennego znacznie zmniejszyło się zatrudnienie w kopalniach, zwłaszcza wśród zatrudnionych pod ziemią, którzy aktualnie stanowią 77 proc. ogółu zatrudnionych (94,6 tys. osób - stan na 31 grudnia 2005r.). Tylko w okresie ostatnich 8 lat zatrudnienie zmniejszyło się - ogółem o 119,9 tys. osób, przy równoczesnym zahamowaniu przyjęć.
Restrukturyzacja zatrudnienia spowodowała, że została zmieniona struktura stażowo - wiekowa pracowników, w wyniku czego wystąpił proces starzenia się załóg kopalń. Na koniec 2005 roku 43 proc. zatrudnionych pod ziemią posiadało staż pracy od 16 do 25 lat. Aktualne przepisy emerytalne spowodują, że do 2015r. wszyscy oni nabędą uprawnienia emerytalne. Podobne zjawisko wystąpi w grupie pracowników przeróbki mechanicznej węgla.
Szacuje się, że w latach 2006 - 2015 z kopalń węgla kamiennego może odejść z przyczyn naturalnych około 63 tys. osób, w tym 55,6 tys. pracowników zatrudnionych pod ziemią i 7,4 tys. pracowników zatrudnionych na powierzchni.
Zgodnie z wolą Ministerstwa Gospodarki zarządy spółek węglowych powinny do końca 2006 roku dla każdej kopalni określić minimalny poziom zatrudnienia, który jest konieczny ze względów technologicznych oraz z uwagi na przepisy prawa geologicznego i górniczego. W odniesieniu do każdej kopalni zarządy spółek węglowych powinny prowadzić politykę zatrudniania pracowników, która pozwoli na uzyskanie w okresie do czterech lat poziomu zatrudnienia na dole kopalni określanego jako poziom minimalny, nie przyjmowanie do pracy na powierzchni kopalni nowych pracowników, oprócz niezbędnych absolwentów szkół i wyższych uczelni.
Należy dążyć do obniżenia stanu zatrudnienia na powierzchni każdej kopalni do stanu określonego jako minimalny przez zastosowanie w roku 2007 zachęt lub programu odejść pracowników powierzchni. Ścisły nadzór nad polityką zatrudnienia prowadzoną przez zarządy spółek węglowych według powyższych wytycznych, prowadzić będą Rady Nadzorcze.
Skandal w biały dzień
Zaproponowany przez ministra Poncyljusza program "restrukturyzacji" oznacza tak naprawdę likwidację kolejnych miejsc pracy w górnictwie i ograniczanie zdolności wydobywczych. To prosta kontynuacja polityki rządu AWS, który zlikwidował w kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy w sektorze wegla kamiennego.
Fachowcy z Ministerstwa Gospodarki sami piszą, że w Unii Europejskiej, węgiel będzie jeszcze długo używany - jest to więc szansa dla polskich kopalń. Zamiast likwidować moce produkcyjne polski rząd powinien wspomóc górnictwo w organizowaniu racjonalnej ekonomicznie sprzedaży węgla na eksport. Rząd powinien zadbać o większą współpracę spółek węglowych w przewoźnikami kolejowymi i pomóc w znalezieniu takiego rozwiązania, które dla obu stron będzie opłacalne!
W niedalekiej przyszłości można spodziewać się także wzrostu zapotrzebowania na węgiel na rynku polskim. Nadal pozostaje on o wiele tańszy od gazu, ropy czy np. ogrzewania energią elektryczną. W planach jest budowa kolejnych elektrowni na wegiel kamienny. Zamiast ograniczać wydobycie węgla rząd powinien zadbać o zwiększenie jego sprzedaży na rynkach zagranicznych i krajowych - miało by to o wiele większy sens ekonomiczny i społeczny i niż likwidacja kopalń i wywalanie górników z pracy.
W strategii słusznie zauważono, że średni wiek górnikow jest coraz wyższy i za kilka lat tysiące górników odejdzie na emerytury. Już teraz w wielu kopalniach brakuje ludzi do pracy na dole, kopalnie ratują się zatrudniając firmy zewnętrzne. Czasami, jak np. na kopalni Budryk, ilość pracowników z firm zewnętrznych (około 2 tys.) jest bliska ilości zatrudnionych przez kopalnię (2,4 tys.).
Wiec zamiast pisać bzdury o konieczności ograniczania zatrudnienia, Ministerstwo Gospodarki powinno zachęcać spółki węglowe do zatrudnienia młodych ludzi, którzy zastąpią tych, jacy w najbliższych latach pójdą na emerytury. Absolwentów szkół górniczych z pewnością nie wystarczy, żeby pokryć powstałą lukę w zatrudnieniu. Dlatego kolejnym krokiem powinno być otwieranie nowych klas, które będą uczyć zawodu przyszłych górników.
Szalonym pomysłem Poncyljusza jest zmuszanie Kompanii Węglowej do sprzedaży swoich kopalń - w domyśle najlepszych, bo kto kupi te gorsze? Sprzedaż swoich kopalń oznacza strzał w plecy Kompanii Weglowej i stworzenie bardzo dobrej konkurencji, nie obciążonej długami konkurencji.
Tak jak nie ma zgody na rozbijanie KW tak nie ma zgody na prywatyzację spółek węglowych. Można być pewnym, że efektem prywatyzacji będą zwolnienia pracowników.
Podsumowując, strategia Ministerstwa Gospodarki dla górnictwa jest bardzo dobra, ale do tego, żeby wyrzucić ją do kosza. To jest strategia likwidacji polskiego górnictwa, zmniejszanie wydobycia wegla i ograniczania zatrudnienia. Paweł Poncyljusz chyba oszalał myśląc, że górnicy na jego propozycje się zgodzą!