Województwo podług wojewody
Do tej pory nie zajmowaliśmy się szczególnie analizą przepychanek wojewódzkich. Trudno jednak nie mieć refleksji wobec tego, co z województwa katowickiego uczynionym będzie po tzw. reformie administracyjnej.
Do województwa śląskiego nie wejdzie szereg miast i gmin, co jak sądzimy jest kolejnym odwetem na ludności tu mieszkającej dokonywanym przez niepotrzebnie wybranych posłów tej ziemi, przypadkowo pełniących funkcje rządowe.
Kształt okrojonego województwa Śląskiego to w dużej mierze zasługa Marka Wojewody Wygwizdanego Kempskiego. Przygolonej główki widać nie nadwerężał, dbając o maksymalny zasięg województwa - co jak wiemy było w ciągu ostatnich kilku miesięcy przedmiotem sejmowych przepychanek Nie powinniśmy się zresztą temu dziwić, bo cóż tu wymagać od bywalca rockowych dyskotek, w których, jak powszechnie wiadomo, biegle opanował jedynie sztukę rytmicznego podrygiwania.
W tygodniku Angora, numer 31 z 2 VIII 1998 napisano prawdziwie o Macieju Płażyńskim, że jego osobowość ,,jeszcze się rozwija. Reszty uwag oszczędzono mu, nie podnosząc przy tym toporności wyglądu i charakteru. Nie zasugerowano także, że jest lotny jak furmanka. Wojewoda Kempski w tym podobny jest do Płażyńskiego, że otaczająca go rzeczywistość, a zatem kształt granic województwa dotrze do niego z niejakim opóźnieniem, a tu nijak nie da się ogłosić przerwy, żeby się mądrzejszych w międzyczasie zapytać, co z powstałym szkopułem zrobić. Rzeczywiście Płażyński jest w lepszej sytuacji, może zarządzić przerwę w obradach i pójść po rozum - niekoniecznie do głowy - bliżej ma sekretarzy. Wojewoda Kempski widocznie podręcznych sekretarzy ma bardzo daleko, a jego związkowy pseudonim ,,Gruzin sugerował, co po raz kolejny przyznajemy, właściwie azjatyckie pochodzenie. Podział administracyjny kraju uchwalony przez Sejm dopuścił do takich absurdów jak to, że jeden z największych zakładów pracy Huta Katowice w części znajduje się w województwie śląskim, a jego druga połowa mieść się będzie już poza granicą w Małopolsce.