Kurier Związkowy
Numer 22  1998-07-29
KZ
TYGODNIK SPOŁECZNY KOMISJI KRAJOWEJ WZZ SIERPNIEŃ 80
Artykuł, który niestety nie zostanie przedrukowany w żadnej gazecie, nie za sprawą autora, lecz jak sądzę wydawców.
Terapia zdrowotna - przez zgon

Opisywaliśmy w poprzednich numerach Kuriera Związkowego [m.in. K.Z. nr 16 z 16 czerwca 98 ,,Dobroczynny Kat”] Georga Sorosa w związku z finansowaniem polskich elit politycznych w ramach tzw. Fundacji Batorego. Zasiada w niej między innymi ks. profesor Józef Tischner.

Soros jest zwolennikiem legalizacji narkotyków, co jak sądzę wystawia dobre świadectwo jemu i innym krajowym ,,autorytetom”, żyjącym z łaski tego światowego spekulanta giełdowego. Tym razem o dobroczynnym Sorosu i jego roli w zarzynaniu gospodarki krajów Ameryki Łacińskiej, gdzie Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy i światowi spekulanci zajmowali się najpierw świadczeniem ,,dobroczynnej” pomocy, a następnie giełdową spekulacją, dzięki której zarobili miliardy dolarów i wpędzając te kraje w niewyobrażalną nędzę.

Metodyka długów

Według danych przedstawionych przez kongresmana Antonio Achena długi państw Ameryki Łacińskiej w 1980 roku sięgały łącznie kwoty 257 mld dolarów. Pod presją MFW, BŚ i spekulantów giełdowych, głównie skupionych i powiązanych z Nowojorskim City oraz ekonomiczną elitą wschodniego wybrzeża USA np. Bank of America, Manhattan Bank a także MFW, BŚ oraz spekulantów giełdowych jak Georg Soros, działających za pośrednictwem amerykańskich ośrodków ekonomicznych i ludzi w rodzaju prof. J. Sachsa, kraje te zostały zmuszone do spłacenia 372 mld dolarów do roku 1993. Zaowocowało to w tych krajach wprowadzeniem przez wierzycieli bardzo restrykcyjnych programów dostosowawczych. Ich głównym elementem było to, że wymuszono na krajach tego regionu aby lokalne rządy obcięły wydatki na: wszelką formę subwencji socjalnych (służba zdrowia, opieka socjalna), dopłaty do przedsiębiorstw wyższej użyteczności publicznej w rodzaju transport i komunikacja, a nade wszystko prywatyzację, wybitnie niekorzystną dla tych gospodarek oraz ograniczanie płac pracowniczych. Część z rządów podporządkowało się temu dyktatowi i w ciągu trzech lat wpędzając swoje narody w nędzę spłaciła astronomiczną sumę 372 mld dolarów, będącą w zależności od kraju kwotą około 40% całego ich PKB. Pomimo tej drakońskiej polityki głodzenia własnych narodów nie spłacono długu, który w tym czasie, za sprawą m.in. odsetek, urósł powtórnie do kwoty 513 mld dolarów. Pożyczki tak szczodrze oferowane przez MFW i BŚ nikogo jeszcze nigdy nie uratowały, natomiast zawsze wpędzały pożyczkobiorców w nędzę. Dziś zadłużenie tych krajów przekroczyło jeden bilion dolarów.

Dla porównania przypomnijmy, że Polska spłaca swoje zadłużenie zagraniczne w ten sposób, że w 1980 roku miała 23,4 mld USD długu, w latach 1981-1989 spłaciliśmy 18,2 mld USD, tymczasem zredukowano nam dług o połowę i w roku 1993 mieliśmy do spłacenia ,,tylko” 46 mld długu.

Spłaty długów wymuszane na Ameryce Południowej nie uratowały również udzielających pożyczek, o czym w przyszłości napiszę. Dziś poprzestańmy na stwierdzeniu, że dzięki spirali światowego długu, świadomie nakręcanej szczególnie przez MFW i BŚ, wielcy spekulanci giełdowi zostali zmuszeni ratować wysoki poziom swoich przychodów zaatakowali gospodarki rejonu Pacyfiku w połowie lat 90 tych, co wywołało jedynie kolejne problemy gospodarcze i nędzę w tych krajach oraz dalsze rozregulowanie ogólnoświatowego systemu finansowego.

Protesty

Zabójcza polityka MFW i BŚ zajmująca się drenowaniem wybranych gospodarek świata powoduje liczne protesty. W lipcu 95 roku Minister Finansów Wenezueli Luis Raul Matos Azocar oprotestował żądania BŚ i MFW i Interamerykańskiego Banku Rozwoju żądających jeszcze głębszych, bardziej drastycznych i antyspołecznych programów naprawczych. Stwierdzł on, że rząd prezydenta Caldery może przyjmować dalsze rekomendacje wierzycieli, ale tylko wtedy, gdy będą również respektowane interesy gospodarki i społeczeństwa Wenezueli, odrzucając ,,terapię szokową”.

Naiwnym należy wyjaśnić, że pojęcie ,,terapii szokowej” nie jest terminem wymyślonym przez Balcerowicza ale przez BŚ i MFW, i dotyczącym polityki rujnowania krajów Ameryki Łacińskiej , a wcześniej Afryki, którą w latach 60 i 70 wielkie grupy kapitałowe ,,wycyckały” na kwotę 400 mld dol.

Stanowisko Ministra Finansów Wenezueli jednoznacznie poparł Prezydent Caldera podczas przemówienia wygłoszonego na walnym zgromadzeniu Federacji Izb Handlowych Wenezueli w 95 roku. On również zażądał aby programy dostosowawcze brały pod uwagę socjopolityczne warunki kraju.

Argentyna również protestuje przeciwko drakońskiemu wykorzystywaniu swojej gospodarki, i z tego samego okresu pochodzi rezolucja proponująca odprowadzenie określonej ilości zysków z eksportu na konto spłaty długu. Zażądano również moratorium na długi zagraniczne do czasu nowego porozumienia uwzględniającego interesy państwa i gospodarki. Zażądano by rząd Argentyny wstrzymał spłaty długów zaciągniętych u państw i instytucji finansowych poprzez nie uiszczanie odsetek. Bank Światowy i MFW byli oburzeni.

W 1995 roku Prezydent Francji Jacques Chirac, w czasie swojej wizyty Afryce do 14 przywódców odwiedzanych przez niego krajów oświadczył, że pomoc Francji może być im udzielana jedynie w ścisłej korelacji z programami dostosowawczymi MFW i BŚ. Podczas spotkania z królem Hassanem oświadczył że Francja przeanalizuje możliwość zamiany długów jakie względem niej posiadają tamtejsze kraje na środki inwestycyjne.

Kraje tego rejonu obecnie targane wojnami wywoływanymi nie tylko przez producentów broni, a jak twierdzą złośliwi także przez pewną francuską fabrykę spod Paryża produkującą maczety, ale również przez MFW i BŚ żądały moratorium na swoje długi.

W Meksyku przeciwko MFW bardzo ostro zaprotestowało środowisko producentów rolnych, Związek Kredytowy Rolnictwa CAJEME, Narodowa Konfederacja Małego Przemysłu, Narodowa Partia Katolicka, środowiska pracownicze, Związki Zawodowe i dziennikarze, a nawet iberoamerykański Związek ,,Solidarność” w manifeście do Narodu Meksykańskiego, Prezydenta Republiki, kongresu i wymiaru sprawiedliwości pt. Międzynarodowy Fundusz Walutowy powinien być sądzony za zbrodnie przeciwko ludzkości” podpisanym podczas forum narodowego w Guadalacharze. Seminarium to, o atrakcyjnie brzmiącej nazwie ,,Jakie będzie życie po śmierci MFW” stwierdziło, że obecnie prowadzona lichwiarska polityka MFW propagując skrajnie antyspołeczny, monetarystyczny system finansowy stanowi zagrożenie dla państw narodowych, ludzkiej godności, a nawet rodzaju ludzkiego. Zarzucono MFW i instytucjom z nim powiązanym, że skrajny liberalizm oparty na gnostycznej teorii Adama Smitha prowadzi do powstawania głodu wojny i bezdusznej lichwy.

Soros, będący największym właścicielem ziemi w Argentynie, oraz w mniejszym stopniu w Meksyku, Chile i Peru napisał w New York Times, że ,, jeśli jakiś kraj jest w kryzysie, kiedy krew płynie ulicami, wtedy najbardziej opłaca się kupować”. [A co na to Tischner?. ]

Peruwiańska działaczka Sara Madueno, zajmująca się zwalczaniem MFW zażądała, by ludzi takich jak Soros objąć aktem oskarżenia i wytoczyć im procesy takie same jak kiedyś hitlerowcom w Norymberdze, ponieważ to co robią stanowi zbrodnie przeciwko ludzkości. O tym, że wie co mówi, świadczy jej wywód dotyczący wspierania przez ludzi związanych ze światowym kapitałem, terroryzmu w krajach Ameryki Łacińskiej. I tak np. w 1995 roku Prezydent Chirac spotkał się z oskarżaną powszechnie o terroryzm Rigobertą Menchu, a Danielle Mitterand w Meksyku spotkała się z komendantem Marcosem, związanym z ruchem Zappatystów. Utrzymuje ona również, że peruwiańska Partyzantka Świetlistego Szlaku (,,Cindero Luminoso”), związana jest z amerykańskimi grupami dystrybuującymi w wielkich miastach tego regionu narkotyki, które stanowiły w przeszłości źródło finansowania partyzantki Nikaragui, co było przedmiotem dochodzenia komisji Senatu USA w sprawie Iran-Contras. Lyndon LaRouche oskarża Kisinggera, byłego sekretarza stanu USA związanego ze środowiskami światowej finansjery (a szczególnie londyńskim City) o współorganizowanie narkotykowego szlaku, z którego pochodziły pieniądze na finansowanie działań operacyjnych CIA, ,,dziwnym trafem” odbywających się w krajach stanowiących przedmiot zainteresowania MFW i BŚ.

W 95 i 96 roku przez Paragwaj Wenezuelę, Peru, Meksyk i Brazylię przetoczyły się robotnicze protesty wspierane przez elity intelektualne tamtych krajów, wymierzone w elity finansowe zaprzedane światowej oligarchii finansowej. W krajach tych otwarcie oskarża się oligarchię finansową związaną z Londynem i Wall Street o rozbijanie gospodarek Ameryki wszelkimi dostępnymi metodami, nawet tymi, które prowadzą do powstania radykalnych ugrupowań terrorystycznych i ruchów autonomicznych decentralizujących państwa narodowe. Oskarżono również MFW i BŚ o to, że posługując się światowymi spekulantami, (a może nawet na odwrót) rujnuje się systemy krajów takich jak Meksyk, gdzie doprowadzono do podporządkowania Narodowego Banku Meksyku (Nacionale Mexico Bank) amerykańskiemu Bankowi Rezerw Federalnych. Rząd Meksyku został zmuszony do sprzedaży przedsiębiorstw publicznych jako formy spłaty długów zagranicznych, oraz zrezygnowano z prawa do eksploatacji ropy na rzecz amerykańskich koncernów naftowych (tzw. Siedem Sióstr Naftowych)

Bujanie azjatycką łajbą

Ten sam kapitał spekulacyjny, któremu służy MFW i BŚ zaatakował w 1997 roku gospodarkę krajów rejonu Pacyfiku w ten sposób, że wpierw wywołał kryzys na giełdzie w Singapurze, w wyniku którego splajtował również (wypadek przy pracy) angielski Bank Beringsa.

Ponieważ gospodarki krajów rejonu Pacyfiku: Japonia, Korea Południowa, Malezja, Indonezja nie są latynoskimi biedakami, wielcy spekulanci giełdowi by skutecznie zaatakować musieli poświęcić znacznie większe pieniądze.

W ciągu pierwszych trzech dni kryzysu na giełdzie w Singapurze ,,skończono” Bank Beringsa, tracąc na tym kwotę 50 mld dol.

Skala tak przedsiębranej operacji była jednak wielokrotnie większa niż wcześniejsze działania międzynarodowych spekulantów, dlatego zaryzykowali tak ogromne straty. Utrzymuje się, że Georg Soros w tym okresie stracił około 2 mld dol. Efekt jednakże był dla nich zadowalający. Słabsze gospodarki tych krajów ratując parytety własnych walut jako pierwsze wyczerpały swoje rezerwy i załamały tym samym swoje systemy bankowe.

Jak zwykle w takich przypadkach pierwszym na pobojowisku jest BŚ i MFW. Zażądał od rządów krajów Malezji i Indonezji wprowadzenia programów naprawczych i tu jak zwykle stara śpiewka: wstrzymanie wydatków socjalnych, sprzedaży przedsiębiorstw państwowych w ręce prywatne -głównie kapitału amerykańskiego.

Japonia, która charakteryzuje się bardzo wysokim dodatnim wynikiem w obrocie towarowym świata (tylko w stosunku do USA + 50 mld dolarów rocznie) nie jest łatwym kąskiem dla takich rekinów finansowych jak Soros czy MFW. Jako pierwsza odrzuciła żądania MFW i według szwajcarskiej gazety Neue Zuriche Zaitung z 31 maja 98 roku tylko od pierwszego stycznia do maja rząd Japonii i jego narodowy bank dla utrzymania pozycji jena przeznaczył 500 mld dolarów (żadna pomyłka w kwocie, to pół biliona dolarów) minister finansów Japonii oświadczył, że pozycja jena po 6 miesiącach, wbrew intencjom światowych spekulantów została utrzymana na zadawalającym Japonię poziomie i że nie ma powodu, by rząd podawał się do dymisji. Jak się okazało rząd jednak upadł, a obecnie elity japońskie dostosowują się do nowej sytuacji.

Podał również, że ucieczka międzynarodowego kapitału to bezpowrotna strata dla tych, którzy wycofują się, pochopnie uznawszy, że rząd Japonii broniąc pozycji jena przegra wojnę ze światowymi spekulantami. Stwierdził nawet, że poniosą ,,niepowetowane straty”. Oczywiście nie uniknięto bankructw i upadków niektórych japońskich firm ale w odróżnieniu od ataku przeprowadzanego przez spekulantów na inne gospodarki świata japońska, choć się ,,zachwiała” nadal funkcjonuje. Wdrażany jest obecnie system reform bankowych, których celem jest stworzenie instytucji ,,banków pomostowych”. Ich prosta idea sprowadza się do tego, że te banki które udzieliły ,,złych kredytów” i są zagrożone upadkiem będą wykupione, a właściwie przejęte przez państwo i w trakcie 5 lat oddłużone przez wprowadzenie stosownych kapitałów, niejako spłacających ,,złe kredyty”. Nie ominięto jednak serii bankructw bankowych w lipcu 98 r.

Po 5 latach ma nastąpić ich powtórna sprzedaż, a gdyby mimo tego nie znalazł się nabywca i nadal wymagałaby tego ich sytuacja finansowa, zostaną zlikwidowane. Na zabieg ten rząd Japonii wyasygnował kwotę 190 mld dolarów. Pomimo tego Sekretarz Stanu USA Robert Rubin podczas niedawnej wizyty Clintona w Chinach obwiniał Japonię o ,,tworzenie tam braku zaufania do gospodarki regionu”. Japonia nadal lojalnie wykupuje amerykańskie obligacje skarbowe, co ma skutek stabilizujący dla całej gospodarki regionu i światowych giełd. Obserwatorzy kryzysu azjatyckiego twierdzą, że wywołanie kryzysu w Korei Południowej, było świadomą grą by przysporzyć japońskim inwestorom strat przez splajtowanie rejonu w którym najbardziej zainwestowali. Pozycja gospodarki japońskiej w dużym jednak stopniu uzależniona jest od dużych narodowych koncernów kontrolujących japońską giełdę w rodzaju Mitsubischi, JGE, JVC, SONY itp. niż odwrotnie ( tzn. że giełda kontroluje te koncerny).

Azjatycki kryzys wchodzi w kolejną fazę, tym bardziej zastanawiającą, że podczas zorganizowanej 29 maja w Kuala Lumpur międzynarodowej konferencji ,,Internacional Relaciotions” premier Malezji dr Mahatir bin Mohamad zaatakował MFW, BŚ, a w szczególności międzynarodowych spekulantów giełdowych o to, że narzucając z całą świadomością nieludzki monetaryzm, ratując się przed kryzysami, których sami są autorami, dążą do zatopienia kolejnych gospodarek narodowych.

Mahatir

Premier Mahatir (dr ekonomi) został wybrany na rzecznika azjatyckich państw zrzeszonych w grupie G- 24, które podzielają jego opinię na temat światowych spekulacji finansowych. Podczas konferencji, która odbywała się pod auspicjami MFW wystosował on rezolucję domagającą się ograniczenia dalszej liberalizacji narodowych rynków kapitałowych.

1 października 97 roku Mahatir podczas spotkania Rady Współpracy Gospodarczej Pacyfiku o MFW BŚ i spekulantach giełdowych powiedział: ,,wolny rynek nie spadł z nieba, jest tworem człowieka, tak jak komunizm, czy nazizm. Komunizm spowodował śmierć milionów ludzi”. Mahatir ma powody dla których może nienawidzić spekulantów giełdowych i ich wizji wolnego rynku. Gdy Malezja w 1947 roku odzyskała niepodległość dochód na jednego mieszkańca (a było ich wówczas 5 mln) wynosił 350 dolarów rocznie. W czerwcu 1997 roku, czyli po 50 latach ciężkiej pracy Malezja licząca 20 mln osiągnęła dochód na jednego obywatela 5 tys. dolarów. W wyniku umówionej przez spekulantów giełdowych operacji wartością waluty narodowej dochód spadł do 3600 dol. Mahatir stwierdził, że jest niedopuszczalnym aby wielkie fundusze powiernicze wykorzystujące swoje olbrzymie zasoby rujnowały gospodarki poszczególnych krajów manipulując akcjami w dół i w górę.

Czy będzie totalna wojna giełdowa?

Grupa państw azjatyckich zapowiada budowę alternatywnego względem MFW porozumienia, którego kapitał ,,zakładowy” ma wynosić 100 mld dolarów. Pojawia się tam wątek o konieczności ,,odwzajemnienia” i zdestabilizowania pozycji dolara. Jak należy przypuszczać konfrontacja ścierających się kapitałów spekulacyjnych, przy wsparciu interweniujących MFW i BŚ z jednej strony, a z drugiej strony kapitałów zagrożonych koncernów rejonu Azji i tamtejszego lokalnego kapitału spekulacyjnego może zaowocować ogólnoświatowym krachem, z którego nikt nie wyjdzie jako zwycięzca. Już dzisiaj mówi się o tym, że tylko nowy ład ekonomiczny i regulacje prawne ograniczające dowolność spekulacji na giełdach mogą zapobiec kryzysowi.

Według prognoz tylko Chiny jako nie włączone w jednolity system finansowy świata i będące jeszcze na niskim poziomie zaangażowania własnych kapitałów na rynkach światowych poniosą najmniej dotkliwe straty.

25 czerwca w The Los Angeles Times i w Herald Tribune, Roger Altman, były urzędnik Ministerstwa Skarbu za prezydentury Cartera i Clintona w znamiennym artykule pod tytułem ,,Uwaga! Ameryka -poważny kryzys finansowy” stwierdził: ,,ci którzy uważają że potężne Stany Zjednoczone są odporne na takie siły (-krach finansowy) mylą się. Giełda pozostaje na wysokości stratosfery, stopy procentowe osiągają najniższy od 30 lat poziom, a Wall Street uważa, że gospodarka jest niezachwialna. Ameryka wygląda na finansową wyspę”. Autor twierdzi, że ten stan jest nie do utrzymania i musi nastąpić krach, który będzie najgorszym kryzysem finansowym od czasu powstania obecnego systemu finansowego (1944 rok). Twierdzi on, że kryzys nabiera rozpędu, a amerykański Bank Rezerw Federalnych jest coraz bardziej zaniepokojony gwałtownym zmniejszaniem się rezerw. Azjatycki kryzys kosztował Amerykę rekordowym spadkiem wskaźnika Dow Jones a o 554 punkty. W europejskiej wersji w International Herald Tribiune, napisał, że ,,obok bomby jądrowej bronią masowego rażenia dla ludzkości są rynki finansowe”. Za najgroźniejsze dla gospodarki świata uznał: nieuzasadnione dysproporcje zysków w stosunku do cen; osłabienie jena (utopi amerykańskie korporacje bazujące na zamówieniach z Azji); skurczenie się o 20% w ciągu jednego roku indonezyjskiego rynku; osłabienie gospodarki Japonii (zniweluje dotychczasową jej rolę jako silnika wzrostu gospodarczego w Azji) i międzybankowe pożyczki sięgające aż 150%. Za najważniejszą rzecz traktujemy informację, którą udzielił na temat MFW. Stwierdził, że wg. danych jakie posiada, instytucja ta realnie dysponuje kwotą zaledwie 15 mld dolarów w walutach i 23 mld w specjalnej puli pożyczkowej. Kwota ta nie wystarczy jego zdaniem do zahamowania jakiegokolwiek kryzysu wywołanego przez jego faworytów w rodzaju Georga Sorosa i innych spekulantów giełdowych. Jeśli te informacje na temat MFW są prawdziwe, to okazałoby się że jeden z najgorętszych orędowników zabijania wybranych gospodarek świata został zgrany i rozegrany przez własnych ,,funfli” z którymi tak ochoczo dotychczas ,,zbójował”. Oczywiście giełdowe gangsterstwo trwa nadal i chwilowe uspokojenie na światowych rynkach nie oznacza właściwie nic, poza tym, że może to być kolejna cisza przed burzą.

Suwerenny polski rząd?

Balcerowicz i jego kumple, oraz sejmowa piechota z AWS-u z kapralem Krzaklewskim na czele żyją w wirtualnej rzeczywistości w której: 1.Bank Światowy jest cacy 2. MFW jest cacy, 3. Georg Soros i spekulanci giełdowi są cacy. Każdy kto krytykuje i atakuje wymienionych w punkcie od 1 do 3 to dureń, łobuz, komuch i bolszewik, nie znający dobrodziejstw wolnego rynku.

Jeżeli ktoś uważa, że to obelżywe pomówienie pod adresem wyżej wymienionych ,,światłych polskich elit”, proponujemy lekturę ,, Średniookresowej strategii” Balcerowicza, oraz wypowiedź Mariana Krzaklewskiego dla Trybuny Śląskiej. Przewodniczącego pożal się Boże Solidarności.

Daniel Podrzycki

Ponadto w numerze


Terapia zdrowotna - przez zgon

Zjazd Wszechsłowiański

Dobroczynność na koszt górników

Dobrowolnie czy pod presją Trybunału?

PZPR -owska logika towarzysza Karola Łużniaka

Hitler, Kolumb i MFW

Stocznia Gdańska pod młotek

Wywiad

Warto walczyć o swoje

Głodujące tygrysy

Maniakoprezes

Porozumienie płacowe w Hucie Katowice

Województwo podług wojewody
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Nakład: 50 tysięcy egzemplarzy
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!