Za wypadek przy pracy uważa się zdarzenie nagłe wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastapiło w związku z pracą.
Wskazane przesłanki można sklasyfikować zgodnie z kryteriami czasowymi i medycznymi. Kryterium nagłości pozwala odróżnić wypadek przy pracy od choroby zawodowej. Należy podkreślić, iż odnosi się ono do samego zdarzenia, nie jest wymagane, aby skutki wypadku ujawniły się natychmiast, zaś okoliczność czy zdarzenie jest nagłe czy nie ocenia Sąd w każdym konkretnym przypadku.
Wymagany przez ustawę związek wypadku z pracą zachodzi wówczas, gdy istotną przyczyną wypadku jest pełnienie przez pracownika obowiązków wynikających ze stosunku pracy bądź związanych z nim. Zdarzenie winno spowodować u pracownika uraz, bądź spowodować śmierć. Należy przyjąć, iż sformułowanie uraz należy identyfikować z uszczerbkiem w stanie zdrowia pracownika, który uległ wypadkowi.
Zwykle najtrudniejsze do wykazania jest istnienie przyczyny zewnętrznej. Czynniki zewnętrzne mogą przybierać różną postać, mogą to być np. urazy spowodowane działaniem maszyn, temperaturą, a nawet bardzo duży wysiłek fizyczny niezbędny do wykonywania pracy. Liczne spory budzą sytuacje, w których uraz powstał na skutek przyczyn zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych, są to sytuacje w których pracownik cierpi na schorzenie samoistne, a uraz jest pośrednio jego konsekwencją.
W takiej sytuacji znalazł się członek WZZ "Sierpień 80" w Hucie Łaziska. Pracodawca odmówił uznania zdarzenia za wypadek przy pracy, gdyż jego zdaniem zawał serca pracownika spowodowany był tylko i wyłącznie przez chorobę wieńcową czyli zachodzi tu brak tzw. przyczyny zewnętrznej. Nie godząc się z wnioskami pracodawcy, pracownik za pośrednictwem Biura Prawnego Komisji Krajowej WZZ "Sierpień 80" wniósł do Sądu Rejonowego Sądu Pracy w Mikołowie pozew o uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy.
W toku postępowania Sąd ustalił, iż powód nigdy nie uskarżał się na serce, zaś okresowe badania nie wykazywały jakichkolwiek zmian w jego obrębie. Zbadano również warunki zewnętrzne, w których przebywał członek WZZ "Sierpień 80" w chwili zawału serca. Okazało się, iż powód nie wykonywał swoich zwykłych czynnośći pracowniczych, a w czasie kiedy doszło do ataku serca przebywał w wysokim polu magnetycznym, temperatura zaś osiągała 60 stopni Celsjusza.
W sprawie dwukrotnie dopuszczono dowód z opinii biegłego, ponadto Sąd dokonał przeglądu orzeczeń Sądu Najwyższego w analogicznych sprawach. Na podstawie tak przeprowadzonego postępowania Sąd Rejonowy w Mikołowie ustalił, iż istniała przyczyna zewnętrzna zdarzenia, wskutek czego wyrokiem z dnia 18 stycznia 2005 r. uznał zdarzenie za wypadek przy pracy. Należy podkreślić, iż fakt ten ma nie tylko wymiar symboliczny, gdyż pracownikowi, który uległ wypadkowi przy pracy przysługują stosowne świadczenia od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz z tytułu ewentualnych dobrowolnych ubezpieczeń pracowniczych, dlatego też warto dochodzić swych praw z drogą sądową włącznie.