500 miliardów złotych na rozwój
Jerzy Hausner, wicepremier i minister gospodarki, przedstawił Narodowy Plan Rozwoju na lata 2007-2013.
Na realizację zamierzeń Planu z budżetu państwa i pieniędzy Unii Europejskiej przeznaczonych zostanie ponad 500 miliardów złotych.
- Narodowy Plan Rozwoju na lata 2007-13 dotyczy nie tylko modernizacji polskiej gospodarki, czy wykorzystania funduszy unijnych. To strategiczna koncepcja narodowa. Rozpoczynamy ogólnonarodową debatę nad tym jak nie zmarnować szansy - mówi wicepremier Jerzy Hausner.
Podstawowy cel NPR to modernizacja gospodarki, likwidacja różnic w rozwoju regionów, utrzymanie 5-proc. wzrostu gospodarczego i zmniejszenie bezrobocia do 11-12 proc. Na te zadania wydanych ma być 142 mld euro.
Trzema strategicznymi punktami tego programu jest utrzymanie gospodarki na ścieżce szybkiego wzrostu gospodarczego, wzmocnieniem konkurencyjności regionów i przedsiębiorstw oraz wzrostem zatrudnienia. Trzecim celem jest podniesienie poziomu spójności społecznej, gospodarczej i przestrzennej.
Wśród najważniejszych wyzwań w NPR znalazły się m.in.:
- skonsolidowanie finansów publicznych, przede wszystkim dzięki zmniejszeniu oraz zmianie struktury wydatków publicznych, aby realizowały one cele prorozwojowe i służyły wzrostowi zatrudnienia;
- stopniowe zmniejszenie długookresowych stóp procentowych, dzięki znacznej poprawie koordynacji polityki fiskalnej i monetarnej;
- zatrzymanie spadku zatrudnienia i jego stopniowy wzrost dzięki polityce rynku pracy, nakierowanej na rozwiązywanie jego strukturalnych problemów w sposób gwarantujący osiągnięcie celów Strategii Lizbońskiej;
- redukcję barier rozwoju warunkujących nierównomierny rozwój poszczególnych regionów kraju i brak wewnętrznej konwergencji realnej;
- zwiększenie stopy inwestycji krajowych, zarówno publicznych, jak i prywatnych oraz znaczne podniesienie poziomu komplementarnych inwestycji zagranicznych;
- promowanie i wzmacnianie przedsiębiorczości oraz zwiększanie potencjału innowacyjnego polskich firm " rozwój przedsiębiorczości firm krajowych stanowi warunek konieczny dla dalszej poprawy produktywności;
- restrukturyzacja i prywatyzacja podmiotów publicznych w pracochłonnych sektorach o niskiej wydajności oraz wzmocnienie konkurencyjności niektórych branż infrastrukturalnych o kluczowym znaczeniu dla kosztów działalności gospodarczej (np. telekomunikacja, energetyka);
- podnoszenie jakości kapitału ludzkiego poprzez odpowiednią, dostosowaną do wyzwań demograficznych, społecznych i gospodarczych, politykę z zakresu edukacji oraz badań i rozwoju;
- zracjonalizowanie kosztów ochrony środowiska w działalności gospodarczej, w szczególności poprzez promocję technik umożliwiających zapobieganie presjom na środowisko "u źródła" oraz poprawę efektywności wykorzystania energii, surowców i materiałów, i zapobieganie powstawaniu odpadów;
- rewitalizację miast, szczególnie mniejszych i przyspieszenie procesu urbanizacji kraju, w połączeniu z polityką ukierunkowaną na rozbudowę i podnoszenie jakości istniejących zasobów mieszkaniowych;
- promowanie wizji taniego, przejrzystego i przyjaznego dla obywateli państwa;
- rozwój kapitału społecznego i społeczeństwa obywatelskiego.
Jak mówi Jerzy Hausner potrzebna jest debata nad tym jak wykorzystać potencjał Polski do rozwoju. Jego zdaniem rzecz w tym, żeby w tej debacie udział brały te środowiska, które powinny i mogą wywierać najsilniejszy wpływ. Chodzi o samorządy, przedsiębiorców, organizacje pozarządowe, środowisko uniwersyteckie i kultury.
Jerzy Hausner zaproponował punkty, w jakich powinna się toczyć debata. Pierwszy z tematów porusza problem: jak pogodzić umacnianie konkurencyjności gospodarki z podnoszeniem poziomu spójności społecznej, ekonomicznej i przestrzennej. Drugi z nich to, w jaki sposób utrzymać wysoki wzrost gospodarczy i jednocześnie zapewniać zrównoważony rozwój (czyli zadbać m.in. o ochronę środowiska). Trzecim punktem jest kwestia, jak przekształcać obszary społecznej i gospodarczej zapaści w tereny rozwoju. Czwarty punkt to, jak odchodzić od modelu państwa resortowo-korporacyjnego na rzecz modelu państwa samorządowo-obywatelskiego. W piątym punkcie wicepremier wymienił to, jak przeprowadzić Polskę z cywilizacji produkcyjnej do cywilizacji informacyjnej.
Zdaniem premiera Marka Belki największym problemem, który może przeszkodzić w realizacji planu, jest bardzo niski wskaźnik zatrudnienia, który w Polsce wynosi tylko 52 proc., a dla porównania w Szwecji wynosi 78 proc.
Wstępny projekt Narodowego Planu Rozwoju na lata 2007-13 rząd przyjął 11 stycznia 2005 r. Przez trzy miesiące w całym kraju będą się odbywały konsultacje założeń, po których powstanie ostateczna wersja NPR 2007-13. Konsultacje będą miały charakter regionalny, środowiskowy, a także problemowy. Ostateczną wersję NPR zatwierdzi do końca 2005 r. rząd wyłoniony przez parlament następnej kadencji. Realizacja NPR rozpocznie się 1 stycznia 2007 r.
W Polsce oczywiście brakuje konkretnego, jednolitego planu rozwoju. Poszczególne ministerstwa tworzyły plany na przyszłość dla tych dziedzin, za które odpowiadały " w efekcie mieliśmy kilka lub kilkanaście planów sektorowych, które w wielu punktach były ze sobą sprzeczne.
Trudno przewidywać czy założenia NPR zostaną zrealizowane: za kilka miesięcy powstanie nowy rząd, który będzie miał z pewnością swoją wizję rozwoju Polski, być może będzie chciał taką wizję stworzyć, co może mu zająć kilka lat.
W NPR są punkty warte poparcia: rozwój nauki, zmniejszanie nierówności społecznych i nierówności w rozwoju regionów, ochrona środowiska. Są jednak i punkty niepokojące: czyli kontynuacja prywatyzacji, czy ślepe wykonywanie zaleceń tzw. Strategii Lizbońskiej, zakładającej dalszą liberalizację gospodarki, uelastycznianie prawa pracy, zmniejszanie praw i osłon socjalnych.