W piątek 4 lutego odbyło się pierwsze spotkanie związków zawodowych Fiata z władzami Spółki w celu ustalenia polityki płacowej Fiata w roku 2005.
Tak jak co roku, tak i tym razem na pierwszym spotkaniu omawiana jest sytuacja koncernu Fiat Auto oraz jego spółki Fiat Auto Poland ze szczególnym uwzględnieniem rynku polskiego. Zaprezentowane zostały wyniki produkcji, sprzedaży, eksportu za rok 2004. Warto przytoczyć kilka liczb: Produkcja Fiat Auto Poland wzrosła z poziomu 203.630 aut w roku 2003 do wysokości 306.427 aut w roku ubiegłym, czyli wzrost o ponad 50%. Wielkość eksportu to także imponujący wzrost: ze 159.602 aut w roku 2003 do poziomu 265.602 w roku 2004.
Wszyscy zapewne wiedzą, z jakimi problemami boryka się polski rynek motoryzacyjny. W roku 2004 sprowadzono do Polski ponad milion używanych aut, w większości wraków. Ponad 800.000 z nich zostało zarejestrowanych, reszta posłużyła za "magazyn" części zamiennych do sprowadzonych wraków. Na tak zaśmieconym rynku, nabywców nowych samochodów znalazło się tylko niecałe 320 tysięcy.
Jak widać z powyższych danych, ratunkiem dla Fiata był eksport. Ratunkiem dla wielkości produkcji, a co za tym idzie, dla miejsc pracy. Błędna polityka państwa doprowadziła jednak do tak silnego wzrostu wartości złotówki, że w przypadku dużego eksportera (jakim jest Fiat) mocny wzrost produkcji nie przełoży się na taki sam wzrost zysków. Nie jest jeszcze znany dokładny wynik bilansowy Fiata Auto Poland za rok 2004 " ale możemy przypuszczać, że zostanie powtórzony wynik roku ubiegłego, czyli zysk w okolicach 100 milionów złotych.
I gdyby Fiat Auto Poland nie musiał oglądać się na sytuację koncernu, taki wynik pozwoliłby na spokojne i bezpieczne funkcjonowanie. Ale właśnie mamy do czynienia z niesamowitymi problemami Fiat Auto. Właśnie w tych dniach miała zapaść decyzja, co się stanie z Fiatem. Zgodnie z umową z 2000 roku pomiędzy Fiatem a General Motors, Fiat domaga się wykupienia przez GM 90% udziałów Fiata. Jednak obecne problemy GM (długi w wysokości blisko 300 mld $, konieczność zamknięcia kilku zakładów, zwolnienia kilkunastu tysięcy pracowników) powodują, że GM nie ma zamiaru wykupywać Fiata.
Wartość tych 90% udziałów Fiata to obecnie około 1 mld euro. Gdyby GM wykupił te udziały, przejąłby jednocześnie długi Fiata, które aktualnie sięgają kwoty 8 mld euro! Jednak w tej chwili wiadomo, że szefowie koncernów Rick Wagoner i Sergio Marchione do ugody nie doszli, a sprawa zapewne zakończy się w sądzie.
Takie rozwiązanie nie jest korzystne dla obu koncernów " już ich akcje są niewiele warte. Ale oba koncerny są na siebie skazane " mają wspólne projekty i zakłady (w Bielsku zakład silników Powertrain tego przykładem).
Na to wszystko nakłada się, a zarazem pogłębia kryzys Fiata, sytuacja na rynku włoskim " dla Fiata najważniejszym. Spadek zapotrzebowania na włoskie auta pokazuje, jak wielkie nadwyżki pracowników są we włoskich zakładach. Ostatnie kilkanaście miesięcy to systematyczne postoje we włoskich zakładach, i to postoje dochodzące nawet do 2-3 tygodni w miesiącu. Ostatnio także i strajki związane głównie z wyprowadzaniem produkcji poza Włochy.
Poznaliśmy także założenia na rok 2005 dotyczące produkcji " i z tych danych wynika, że ilość wyprodukowanych aut w tym roku będzie niższa niż w ubiegłym o około 20.000. Każdy pracownik Fiata wie, co to oznacza. Możemy jednak sądzić, iż zwolnień grupowych uda się uniknąć, bowiem część ubiegłorocznej produkcji wykonana była w nadgodzinach.
Kolejne spotkanie w tym tygodniu poświęcone będzie już sprawom ekonomicznym " czyli temu, co najbardziej interesuje pracowników. Wiemy, że za rok 2004 średnia płaca w zakładzie to kwota 2.954,37 złote. Mamy świadomość siły naszych argumentów: wielkość produkcji, niezliczona ilość nagród za wyrób, najwyższy poziom jakości. I wobec tego liczymy, że władze Fiat Auto Poland, zatrudniającego ponad 3.700 pracowników, staną na wysokości zadania i w adekwatny sposób do wysiłku oraz trudu pracowników, zaproponują satysfakcjonujące załogę podwyżki płac.