W Polsce do najbardziej lubianych od lat należą zawsze ci sami.
Etatowo lubiany jest stąpający tanecznym krokiem ulubieniec emerytów Jacek Kuroń. Za nim jest dopiero obecny prezydent. Kogo natomiast Polacy nie lubią? Okazuje się, że w gronie tych których nie trawimy są Urban, Balcerowicz, Oleksy, Wałęsa i Kwaśniewski.
O ile Urbanowi jest obojętne kto go lubi a kto nie, Balcerowicz dba wyłącznie o to aby lubiano go w Waszyngtonie i Brukseli to pozostali o względy społeczeństwa zabiegają stale. Wałęsa i Oleksy mają bogatą polityczną przeszłość, która uprawnia ich do tego żeby mieć spore grono im niechętnych.
Dlaczego jednak Polacy nie chcą polubić słodkiego jak miód i świętszego od Papieża Krzaklewskiego nie wiadomo. Zęby szczerzy przy każdej okazji, a sympatii mu to nie przynosi.