Górnictwo się zapada. Coraz więcej mówi się o zamykaniu kopalń, zwalnianiu górników, ograniczeniu płac. Tymczasem nie wszystkim górnikom jest ciężko.
Na początku tego roku szereg komisji zakładowych ,,Sierpnia 80 wystąpiło do Państwowej Inspekcji Pracy z wnioskami o przeprowadzenie kontroli ponadnormatywnego czasu pracy, czyli tzw. godzin nadliczbowych. Od dawna wiadomo, że godziny nadliczbowe stanowiły okazję do podnoszenia sobie wynagrodzenia, szczególnie przez nieuczciwy dozór i pracowników posiadających ,,układy, w wyniku czego niektórzy rekordziści, np w ciągu miesiąca mogą wykonać 8 soboto- niedziel. Nijak ma się to do Kodeksu Pracy, który stanowi, że pracownik może przepracować 120 godz. nadliczbowych w roku (wcześniej było 150 godzin).
Kopalnia Grodziec, o której pisaliśmy w jednym z wcześniejszych KZ boryka się z licznymi problemami i cały czas jest zagrożona likwidacją. Tymczasem Inspekcja Pracy przeprowadzając w niej kontrolę pod kątem przekraczania limitu godzin nadliczbowych określonych w art. 133 paragraf 2 KP stwierdziła, że w okresie od stycznia do 30 kwietnia - 17 pracowników na stanowiskach robotniczych przekroczyło ten limit, podczas gdy aż 18 z dozoru kopalni. Proporcje jednoznacznie wskazują jak bardzo dozór tej kopalni naciąga kasę kopalni, tym bardziej że na 1560 osobową załogę pracowników dozoru jest dwustu kilkudziesięciu. Godziny nadliczbowe obciążają Fundusz Płac całej Załogi.