Budżet stabilizacji

Ministerstwo Finansów przeforsowało bez większych problemów swój plan budżetu państwa na rok 2005.

Nie pozwoli on na rozwiązanie wielu najważniejszych problemów gospodarczych w Polsce, ale mimo to spotkał się z przychylnym odbiorem wielu liberalnych ekonomistów i komentatorów.

- Jest to pierwszy budżet unijny, w którym musiały być uwzględnione wszystkie, związane z przystąpieniem do Unii europejskiej uwarunkowania. Musimy płacić składkę unijną w ciągu całego roku, musimy również wygospodarować pieniądze na prefinansowanie projektów i jednocześnie patrzeć na całość finansów publicznych mając na uwadze fakt, że do Polski wpłyną pokaźne środki na różnorodne projekty, które będziemy w przyszłym roku realizować " mówił Mirosław Gronicki, minister finansów.

Zgodnie z założeniami przyjętymi do przedstawianego projektu budżetu, wzrost Produktu Krajowego Brutto w roku 2005 wyniesie 5 proc., średnioroczna inflacja 3 proc., a na koniec roku 2,8 proc. Przy końcu przyszłego roku stopa bezrobocia powinna wynieść 18,2 proc., a średnioroczna stopa procentowa powinna wynieść 7,5 proc. Dochody budżetu zaplanowano na 174,7 miliarda złotych a wydatki na kwotę 209,7 mld " deficyt budżetowy ma wynieść więc 35 mld zł., co ma stanowić 3,7 proc. PKB.

Bezrobocie

bez zmian

Minister Gronicki podkreślił, że zasadniczą wagę dla stanu przyszłorocznych finansów publicznych ma fakt, że Polska weszła w okres ożywienia gospodarczego, z tempem rozwoju gospodarczego są bowiem ściśle powiązane wpływy podatkowe do budżetu. W opinii szefa resortu finansów struktura wzrostu gospodarczego w roku przyszłym będzie jednak inna niż obecnie, ponieważ powoli przyspiesza popyt krajowy i to nie tylko konsumpcyjny, ale ważniejszy dla wzrostu gospodarczego, popyt związany z dynamicznym zwiększaniem się nakładów inwestycyjnych.

Stopa bezrobocia w przyszłym roku, przewidywana w projekcie budżetu, nadal będzie jeszcze wysoka " 18,2 proc. - czyli najwięcej w Unii Europejskiej. Na przykładzie wysokości bezrobocia najlepiej widać porażkę prowadzonej polityki gospodarczej. Oczywiście cieszy zakładany spadek bezrobocia, ale nadal będzie ono skandalicznie wysokie. W państwach, które także były częścią bloku wschodniego a w maju weszły do Unii Europejskiej " czyli w Czechach, Węgrzech, Słowenii, Litwie, Łotwie, Estonii bezrobocie jest znacznie niższe niż w Polsce. Znacznie wyższy od średniej unijnej jest poziom bezrobocia na Słowacji, ale i tak jest on niższy niż w Polsce. Minister finansów zakłada, że duży wzrost PKB " rzędu co najmniej 5 proc. - będzie w stanie doprowadzić do zmniejszenia bezrobocia. Jednak nawet przedstawiciele rządu przyznają, że w Polsce mamy do czynienia ze zjawiskiem wzrostu gospodarki bez wzrostu zatrudnienia. Bez zmiany polityki gospodarczej na taką, która gwarantowałaby wzrost zatrudnienia - a tym samym spadek bezrobocia " Polska nie będzie w stanie wydźwignąć się z kłopotów gospodarczych.

Dochody budżetu w roku 2005 będą rosły bardziej dynamicznie niż w roku bieżącym. Będzie to związane ze zmianami systemowymi, a przede wszystkim z tym,że nie będzie, związanych z wejściem do UE, ubytków w podatkach pośrednich, przede wszystkim w VAT. Ubytki te zmniejszyły dochody w roku 2004. Minister Zwrócił uwagę na fakt, że struktura dochodów budżetowych zaczyna coraz bardziej odzwierciedlać preferencje ogólne polityki gospodarczej, czyli zmniejszenie udziału podatków bezpośrednich z ponad 26 proc. w roku 2003 do ok. 22 proc. w roku przyszłym.

Dobrze dla

najbogatszych

Planowane przychody budżetowe w roku 2005 mają wynieść 172,77 miliardów złotych, z czego aż 115,76 mld pochodzić będzie z VAT i akcyzy. Zmniejszy się procentowy udział (spadek z 22,7 do 22 proc.) w dochodach budżetowych wpływ z podatków PIT i CIT " płaconych przez osoby fizyczne i przedsiębiorstwa.

Wzrost wpływów z podatku VAT oraz akcyzy i jednoczesny spadek wpływów z CIT i PIT jest krokiem w stronę podatku liniowego " gdzie wszyscy płacą taką samą stawkę podatkową. Stawka VAT i akcyza są w takiej samej wysokości dla wszystkich, podatki CIT i PIT są uzależnione od wysokości dochodów. Zmniejszając obciążenia z tytułu PIT i CIT robi się dobrze najlepiej zarabiającym. W Polsce wśród liberałów panuje pogląd, że najlepiej zarabiającym trzeba poluzować obciążenia podatkowe a wtedy oni zainwestują w nowe miejsca pracy. Wbrew lamentom liberałów podatki płacone przez najbogatszych nie są wcale tak wysokie, pomimo znaczących obniżek podatków PIT i CIT w ostatnich latach jakoś niezaobserwowano stworzenia znaczącej liczby nowych miejsc pracy. W Unii Europejskiej system podatkowy jest tak zbudowany, że im ktoś jest bogatszy tym większe płaci podatki " w Polsce teoretycznie też tak jest. Praktycznie mamy jednak podatek liniowy, podstawową (19 proc.) stawkę podatku płaci aż ok. 95 proc. Polaków.

Budżet państwa na 2005 rok spotkał się z przychylnymi komentarzami ze strony liberalnych ekonomistów, polityków, komentatorów. Chwalą oni Ministerstwo Finansów, że dobrze policzyło odpowiednie wskaźniki, założone cele wysokości inflacji czy wzrostu PKB są realistyczne. To dobrze, ze są w rządzie tacy, co umieją dobrze liczyć. Przydałby się teraz ktoś taki, kto te wskaźniki i liczby przełożyłby na codzienne życie większości Polaków ledwo wiążących koniec z końcem, żyjących z niezawysokiej pensji lub świadczeń społecznych. Gospodarka i wskaźniki ekonomiczne powinny służyć ludziom a nie odwrotnie o czym w Polsce wielu zapomniało.

Zygmunt Goldberg

Ponadto w numerze


Wyrównanie płac

SKOK na celowniku

Wielki SKOK

Prywatyzacja górnictwa tuż tuż

Chcesz być wykorzystany - leć do Biedronki

Budżet stabilizacji

JEDNAROZOWE ODSZKODOWANIE

Głowa Koguta
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30
www.kurier.wzz.org.pl kurier[at]wzz.org.pl

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!