Prywatyzacja górnictwa tuż tuż
Sprzedać kurę znoszącą złote jajka
W roku 2004 górnictwo węgla kamiennego zarobiło około 2 miliardy złotych. Rząd postanowił więc sprywatyzować ten sektor.
Jest to klasyczny przykład prywatyzacji zysków przy pozostawianiu strat po stronie państwa.
Oficjalny wynik sektora węglowego jest na razie znany tylko za 11 pierwszych miesięcy roku 2004 " w tym czasie wszystkie kopalnie razem zarobiły 1,87 miliarda złotych. Największy zysk wypracowała Jastrzębska Spółka Węglowa- aż 1,42 mld zł, Kompania Węglowa miała dodatni wynik w wysokości 369,2 mln zł. a Katowicka Grupa Kapitałowa (czyli Katowicki Holding Węglowy z kopalnią Kazimierz Juliusz) miała zysk 86 mln zł. Także wysokie wyniki finansowe wypracowały kopalnie Budryk i Bogdanka.
W listopadzie 2004 r. średnia cena 1 tony węgla energetycznego na rynku krajowym wynosiła 188,01 zł. i była o 30,84 zł. wyższa niż w listopadzie roku 2003. Cena węgla w eksporcie w listopadzie 2004 roku wynosiła 230,84 zł. i była wyższa od ceny węgla z listopada 2003 o 97,74 złote. Większość węgla sprzedawana jest na rynku krajowym, największym odbiorcom jest tzw. energetyka zawodowa (czyli elektrownie i elektrociepłownie), która w okresie pierwszych 11 miesięcy roku 2004 kupiły aż 48,3 proc. węgla na rynku krajowym.
Ceny węgla koksującego wzrosły jeszcze bardziej w minionym roku: średni wzrost cen nastąpił tutaj aż o 100 proc. do 393,89 zł. za tonę w listopadzie 2004. W eksporcie jednak często cena ta była znacznie większa.
Wzrost
wydajności pracy
Każda ze spółek węglowych w roku 2004 prowadziła restrukturyzację, co było widać przede wszystkim w Kompanii Węglowej " wciąż trwał proces tworzenia tej spółki. Kompania startowała w bardzo trudnym momencie, w pierwszych miesiącach działalności notowała duże straty. Jednak w roku 2004 udało jej się wyjść obronną ręką z kłopotów, choć nie wszystkie problemy udało się oczywiście rozwiązać: wciąż nie zakończony jest proces przejmowania majątku po byłych spółkach węglowych, które weszły w skład KW, wciąż po tych spółkach trzeba spłacać zadłużenie, nierozwiązana jest także sytuacja z dofinansowaniem Kompanii przez skarb państwa. Bardzo ważną sprawą dla wszystkich pracowników KW jest kwestia układu zbiorowego pracy, którego jeszcze nie ma. Układ ten jest sprawą fundamentalną dla załogi Kompanii i nie mogą się w nim znaleźć zapisy, na których pracownicy stracą.
Wyniki Jastrzębskiej Spółki Węglowej są przede wszystkim efektem niebywałej koniunktury na rynkach światowych na węgiel koksujący, którego spółka jest największym producentem w Unii Europejskiej. W JSW niemal bez wysiłku osiągnięto rewelacyjne wyniki.
Restrukturyzacja trwała także w Katowickim Holdingu Węglowym i w kopalni Budryk. W całym górnictwie poza poprawą wyników finansowych poprawiła się także wydajność pracy, w tym średnie wydobycie z 1 ściany. Rok 2005 będzie także dobry dla sektora węglowego, ceny na rynkach światowych utrzymają się na wysokim poziomie " polskie górnictwo będzie miało więc doskonałą okazję do zarobienia kolejnych milionów złotych.
Stąd niezrozumiała jest decyzja rządu, który w grudniu 2004 roku przyjął "Strategię prywatyzacji sektora górnictwa węgla kamiennego" zakładającą prywatyzację spółek węglowych i samodzielnych kopalń. Według tego dokumentu zostanie utworzona w oparciu o JSW grupa węglowo-koksowa (gdzie wejdą także koksownie Przyjaźń, Zabrze i Wałbrzych) a sama Jastrzębska SW zostanie sprzedana na Giełdzie Papierów Wartościowych. Według planów rządowych już w marcu 2005 roku ma zostać wybrany doradca prywatyzacyjny, w grudniu rozpoczęta ma zostać procedura prywatyzacyjna. JSW sprywatyzowana ma zostać w przyszłym roku.
Trwa też proces prywatyzacji Katowickiego Holdingu Węglowego, który powinien zakończyć się jeszcze w tym roku. Jego sprzedaż nastąpi w wyniku negocjacji z chętnymi na przejęcie tej spółki.
Rozpoczęta
prywatyzacja
Do prywatyzacji przeznaczono także Kompanię Węglową, choć jeszcze nie określono sposobu tej prywatyzacji. Na przełomie III i IV kwartału tego roku wybrany ma zostać doradca prywatyzacyjny dla KW. Konkretnych decyzji nie podjęto jeszcze w sprawie prywatyzacji kopalń Budryk i Bogdanka, w obu tych przypadkach rozważana jest albo prywatyzacja samodzielna albo włączenie ich do większej grupy firm i dopiero potem nastąp ich sprzedaż.
Spółki węglowe i kopalnie przygotowały swoje plany inwestycyjne, mają potrzebne na te inwestycje pieniądze, potrafią działać tak na rynku krajowym jak i międzynarodowym. Powodów do prywatyzacji więc nie ma. Gdy sytuacja na rynku węgla była trudna nikt nie śpieszył się z prywatyzacją kopalń, kiedy sytuacja rynkowa uległa poprawie, spółki zaczęły zarabiać, a skarb państwa oddłużył górnictwo na kilkanaście milionów złotych, to od razu zaczęto myśleć o prywatyzacji. Nie po to oddłużano górnictwo, żeby pozytywne tego efekty przypadły jakimś mniej lub bardziej podejrzanym inwestorom. W procesie prywatyzacji w Polsce można znaleźć wiele przypadków, gdzie prywatyzacja zakończyła się fatalnie dla sprzedawanego przedsiębiorstwa. Skoro skarb państwa poniósł koszty związane z oddłużeniem górnictwa, to teraz powinno mu zależeć na tym, żeby część tych kosztów odzyskać. W przypadku prywatyzacji co prawda do budżetu państwa wpłynie trochę pieniędzy ze sprzedaży, ale będzie to wpłata jednorazowa. Nowy właściciel nie będzie zainteresowany tym, żeby jego firma oficjalnie przynosiła zyski i płacił z tego tytułu podatki. Gdyby spółki węglowe pozostawiono w rękach skarbu państwa, to co roku część zysków kopalń mogłoby zasilać budżet państwa.
Prywatyzacja górnictwa oznacza oddanie w prywatne ręce strategicznych zasobów energetycznych, będących jednym z gwarantów bezpieczeństwa energetycznego Polski. W Polsce ponad 50proc. energii elektrycznej wytwarzanej jest z węgla kamiennego. O tym jak ważna jest stabilność dostaw surowców energetycznych wiedzą odbiorcy ropy i gazu, importowanych z niestabilnych części świata. Węgiel kamienny mamy na miejscu.
Sprzedaż spółek węglowych to sprzedaż kury znoszącej złote jajka, którą ktoś z chęcią kupi. A nam przyjdzie się tylko przyglądać jak ktoś czerpie z górnictwa zyski.