Jest takie powiedzenie: na złość mamie odmrożę sobie uszy albo nasr...…w gacie. I w ostatnich dniach tak zrobiła Solidarność w Fiat Auto Poland.
Podobno w tym związku decyzje podejmuje kolegialnie komisja zakładowa, toteż nie wydaje mi się, by ten idiotyczny ruch wykonała samowolnie przewodnicząca Solidarności. Ale po kolei.…
Zgodnie z zapisami Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla pracowników Fiat Auto Poland, w tym roku we wrześniu przestaje zwiększać się dodatek za wysługę lat pracownikom, którzy przepracowali w FAP ponad 10 lat. Zapisy układu mówią, że dodatek stażowy co roku wzrasta i jest ten wzrost doliczany do dotychczasowej kwoty. Przez minione 10 lat kwota ta urosła do ponad 300 złotych. Coroczny przyrost dodatku wynika z płacy zakładu " a że ona wzrasta " wzrasta także kwota dodatku. Obecnie przyrost dodatku przekracza kwotę 42 złotych. Ten mechanizm wzrostu dodatku nie jest najszczęśliwszy " stąd i nasze działania zmierzające do wprowadzenia zmian.
Zarząd Zakładowy "Sierpnia 80" już w czerwcu wystąpił do Fiata z wnioskiem o wprowadzenie zmian w zapisach ZUZP. Wniosek obejmował także zmiany w wykazie stanowisk (mocno zdezaktualizowanym) oraz w uregulowaniu zapisów odnośnie nagród jubileuszowych. Dodatkowo już teraz zawnioskowaliśmy o zabezpieczenie w budżecie na rok 2005 środków na podwyżki płac dla całej załogi i to w takiej wysokości, by mogły nie tylko odzwierciedlać ogrom pracy wkładany przez załogę w produkcję modeli Fiata, ale także by w satysfakcjonujący załogę sposób rekompensowały rosnące koszty utrzymania. Pod koniec sierpnia ponowiliśmy wniosek do dyrekcji " tym razem wspólnie ze związkiem Metalowców z Tychów oraz Bielska. Dyrekcja w dość szybkim tempie wyznaczyła termin spotkania na 2 września.
I tu do akcji wkroczyła zakładowa Solidarność. Co było przyczynkiem ich działań? Panika, głupota czy chęć zaszkodzenia naszej inicjatywie? Trudno nam dociec " choć możemy wyciągnąć z ich działań pewne wnioski.
Solidarność wyemitowała pismo (antydatując je), informując media, że żądają (oprócz rzeczy wymienionych przez nas) także i podwyżek płac w wysokości 10% ze skutkiem od września 2004 roku. Zgadza się " przebili wszystkich.
Żądać i obiecywać można wszystko. I to bez konsekwencji. Dlaczego nie zażądali podwyżek o 50% czy 200%? Dlaczego nie zażądali np. by każdy pracownik przy wypłacie otrzymywał jednego Fiata Pandę? Nie stać ich było na to? A stać Solidarność na załatwienie obecnie podwyżki choćby w wysokości 1% ???
Odpowiedź na te pytania usłyszeliśmy 2 września. Podczas spotkania wszystkich związków z dyrekcją firmy wszystko stało się jasne " po piśmie Solidarności, to spotkanie już nie musiało się wcale odbyć. "Sierpień 80" oraz Metalowcy w dyskusji z władzami firmy doszły do uzgodnienia, iż konieczne jest wprowadzenie zmian do zapisów ZUZP w części dotyczącej dodatków stażowych oraz zmian w zapisach o zasadach wypłat nagród jubileuszowych. Jednak te zmiany nie nastąpią obecnie " jest konieczność dokładnego przeanalizowania tematu.
Przyszła kolej na Solidarność " by wytoczyła swoje armaty do walki o podwyżki o 10% od września. I co? Armat zapomnieli… Bełkot o inflacji, o unii europejskiej. I nic więcej. Przykre, ale prawdziwe.
A więc po co było wypisane przez Solidarność żądanie podwyżek płac? By pokazać, że jeszcze istnieją na zakładzie? By być w działaniu przed innymi związkami? A może, by skutecznie wyhamować inicjatywę innych organizacji? W złości, że inne związki wystąpiły o zmiany do układu bez udziału Solidarności, ta skutecznie zablokowała możliwość dokonania tych zmian. Dzięki Solidarności władze Fiata skutecznie i wyraźnie usztywniły swoją pozycję " nie będą w tym roku rozmawiać na tematy finansowe. Nie i koniec.
Możemy podziękować solidaruchom. Na złość mamie odmrożę sobie uszy... Ale, ale... A może o co innego chodzi? Już nieraz podejrzewaliśmy, iż Solidarność jest związkiem prodyrekcyjnym " więc może przyszedł czas na spłacanie długów? Dyrekcja Fiata nie chciała teraz żadnych regulacji układowych i finansowych " i może dlatego posłużyła się Solidarnością?
Choć z drugiej strony Solidarność wyznaczyła dyrekcji termin wdrożenia podwyżek na 6 września. I co po tym terminie? Dyrekcja nie chce z nimi rozmawiać w tym temacie. Żądanie jest, wedle prawa rozpoczął się spór zbiorowy " i co dalej? Strajk? Zatrzymanie produkcji?
Kto zje tą żabę? Czy po raz kolejny okaże się, że Solidarność gra na emocjach Załogi. I jak zwykle odbędzie się to bez żadnych konsekwencji?