Jeszcze w lipcu powinny być gotowe projekty ustaw dotyczące funkcjonowania Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
We wrześniu będzie przygotowana inna ustawa - o emeryturach pomostowych. Pod koniec czerwca rząd przyjął informację dotyczącą programu racjonalizacji i porządkowania wydatków publicznych. W tej informacji znalazły się wszystkie zalecenia jakie przedstawił Jerzy Hausner, minister gospodarki i autor pakietu cięć w wydatkach publicznych.
Nowe ustawy o PFRON i KRUS oraz o emeryturach pomostowych będą kolejnym sięgnięciem do kieszeni najbiedniejszych i wyciągnięciem z niej ostatnich zaskórniaków.
Inną antyspołeczną reformą planowaną przez Hausnera jest podwyższenie wieku emerytalnego dla kobiet i zrównanie go z wiekiem emerytalnym mężczyzn. Jak przekonuje Hausner zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn to jedna z najpilniejszych kwestii do rozwiązania w systemie ubezpieczeń.
Jerzy Hausner należy do Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Poparciem SLD cieszy się też rząd Marka Belki. Podczas konwencji SLD, jaka odbyła się 3 lipca w Warszawie, szef tej partii - Krzysztof Janik - mówił, że SLD musi zmienić swój charakter, musi większą uwagę zwracać na ludzi biednych. Zdaniem Janika działacze SLD powinni zrzucić lakierki, założyć sandały i szerzyć wśród ludu eseldowską ewangelię.
Słowa Janika okazały się nawet dosyć sprytną grą słów i nic ponadto. W powagę tych zapewnień chyba nawet Janik nie całkiem wierzy... Nie ważne kto co mówi, ale ważne co kto robi. A po czynach SLD trudno wywnioskować, że jest to partia dbająca o niezamożną większość społeczeństwa. Reformy Hausnera są tutaj tego najlepszym przykładem. Chcąc zmniejszyć dziurę w budżecie państwa postanowił poszukać oszczędności w świadczeniach dla najuboższych, wśród rolników i niepełnosprawnych. Wiadomo, że te grupy nie będą głośno protestowały, więc Hausner nawet może powiedzieć, że jego propozycje zyskały społeczną akceptację.
Jakoś trudno nam wyobrazić sobie ministra Hausnera jak przemyka rządowymi lub sejmowymi korytarzami w sandałach. Wolelibyśmy, żeby Hausner przeszedł się po nich w samych skarpetkach.