Od najbliższego roku szkolnego na Śląsku otwartych zostanie 8 klas w szkołach zawodowych, w których uczyć się będą przyszli górnicy.
Kompania Węglowa wszystkim absolwentom tych klas gwarantuje pracę.
Od kilku lat wiadomo, że struktura zatrudnionych w górnictwie węgla kamiennego jest bardzo niekorzystna. Brakuje napływu młodych górników, którzy zastępowali by tych, którzy będą już wkrótce odchodzić na emerytury. Bez dopływu nowych, młodych pracowników za kilka lat mogłoby dojść do sytuacji, że w kopalniach po prostu nie miałby kto pracować. Już dzisiaj w wielu kopalniach występują braki w zatrudnieniu, widoczne to jest głównie w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Ten problem dostrzeżono także w Kompanii Węglowej. Dlatego zarząd Kompanii porozumiał się z kilkoma szkołami i ustalono, że od września w czterech szkołach otwartych zostanie 8 klas, w których będą uczyli się przyszli pracownicy kopalń. Klasy górnicze ruszą w Bieruniu, Knurowie, Rudzie Śląskiej i Wodzisławiu, co roku z tych klas ma wychodzić blisko 200 absolwentów, którym Kompania Węglowa gwarantuje pracę w swoich kopalniach. Pierwsi absolwenci mają opuścić szkoły górnicze za 4 lata.
Ten krok Kompanii Węglowej pokazuje, że domaganie się przez rząd i tzw. "niezależnych ekspertów" kolejnych zwolnień w górnictwie jest bez sensu, a wręcz szkodliwe dla górnictwa. Gdyby Kompania nie potrzebowała nowych pracowników to przecież nie podpisywałaby umów ze szkołami i nie robiła niepotrzebnego zamieszania ze szkoleniami dla uczniów tych szkół. Wiele kopalń wchodzących w skład KW ma zapewnione wydobycie jeszcze przez wiele lat, stąd uruchomianie klas, gdzie będą się uczyli przyszli górnicy. Widać więc, że górnictwo ma przyszłość.