Zdrowie dla bogaczy

Nowy minister zdrowia, Marian Czakański, przedstawił w Sejmie założenia nowej ustawy o Narodowym Funduszu Zdrowia.

Minister podobno chce zrobić reformę dobrze, ale czy wyjdzie tak jak zawsze?

Obowiązującą ustawę o NFZ Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodną z Konstytucją. Obecna ustawa będzie jednak obowiązywać, aż do końca tego roku. Od stycznia powinna wejść nowa ustawa o NFZ, zarys której przedstawił właśnie Czakański.

W projekcie ustawy znajdują się przepisy dotyczące warunków udzielania i zakresu świadczeń opieki zdrowotnej, zasad i trybu finansowania tych świadczeń, zasad obowiązkowego i dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego, zasad funkcjonowania i organizacji instytucji ubezpieczeniowej, zasad sprawowania nadzoru i kontroli nad realizacją świadczeń opieki zdrowotnej. W projekcie znajdują się również przepisy, określające w sposób jasny i jednoznaczny zadania władz publicznych, w zakresie zapewnienia dostępu do świadczeń. Brak przejrzystości tych zapisów wytknął w swoim stanowisku Trybunał Konstytucyjny. W projekcie ustawy o NFW, są również przepisy regulujące zasady i tryb ustalania zakresu finansowania oraz wartości i cen świadczeń opieki zdrowotnej.

Jak zwracał uwagę Marian Czakański nowym rozwiązaniem prawnym zawartym w projekcie ustawy jest wprowadzenie podziału świadczeń opieki zdrowotnej na świadczenia gwarantowane finansowane w całości ze środków publicznych i świadczenia alternatywne, finansowane tylko w części ze środków publicznych - pozostałą część będzie musiał dopłacić sobie pacjent. Według ministra zdrowia przyjęcie takiego podziału, stanowi spełnienie wniosków z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że każdy obywatel musi znać przysługujący mu zakres świadczeń opieki zdrowotnej oraz warunki i zasady, na jakich może je otrzymać. Katalog świadczeń gwarantowanych zapewnia pełne bezpieczeństwo zdrowotne dla wszystkich obywateli.

Świadczenia medyczne mają być podzielone na tzw. dwa koszyki - pozytywny i negatywny. W pierwszym mają się znaleźć świadczenia, do których pacjent nie będzie musiał dopłacać. Przy tworzeniu koszyka pozytywnego, będą brane pod uwagę przesłanki takie, jak wskaźnik efektywności zdrowotnej, skuteczność medyczna, bezpieczeństwo technologii medycznych. Te wskaźniki ma oceniać Agencja Oceny Technologii Medycznych, której powstanie zaplanowano. Agencja ta będzie państwową jednostką budżetową nadzorowaną przez ministra zdrowia.

Wynikiem prac agencji będą stanowiska w sprawie zakwalifikowania ocenianych technologii medycznych jako świadczeń gwarantowanych albo alternatywnych. Według ministra Czakańskiego procedura dochodzenia do pozytywnego koszyka świadczeń opieki zdrowotnej opiera się na dotychczasowych doświadczeniach innych państw, członków Unii Europejskiej

Ministerstwo Zdrowia proponuje znaczące zmiany dotyczące warunków zawierania umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Umowy te mają być zawierane ze świadczeniodawcami, wyłonionymi w trybie konkursu ofert, rokowań lub negocjacji. Ten ostatni sposób wyłaniania świadczeniodawców, stanowi nowość w stosunku do obowiązującego stanu prawnego. W celu uelastycznienia realizacji już podpisanych umów, fundusz będzie mógł przeprowadzić postępowanie w sprawie zmiany dotychczasowych umów, o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, jeżeli w jego ocenie przeprowadzenie postępowania w sprawie zawarcia umowy o udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej w trybie konkursu ofert lub rokowań, nie doprowadzi do wyboru świadczeniodawcy.

Trudno oczywiście przewidzieć czy proponowane zmiany w strukturze systemu zdrowia okażą się skuteczne i ulżą doli pacjenta. Dotychczasowe zmiany w systemie zdrowia, przecież także prowadzono "dla dobra pacjenta", a co z nich wyszło każdy widzi.

Niepokojące są bez wątpienia propozycje podziału świadczeń medycznych na całkowicie bezpłatne i takie do których pacjent będzie musiał dopłacić. Wiadomo, że bezpłatne będą świadczenia standardowe a te, które będą coś kosztować to będą świadczenia na wyższym poziomie. Okazuje się więc, że zdrowie obywateli będzie zależało od zasobności ich kieszeni - nie masz za dużo pieniędzy, to czeka cię operacja i rehabilitacja w ciągu 3 dni. Gdy masz odpowiednio gruby portfel, to będziesz miał zapewnioną długotrwałą opiekę medyczną przy wykorzystaniu najnowszych technologii, a wokół łóżka będą się krzątały powabne pielęgniarki lub pielęgniarze - w zależności od upodobań.

Konstytucja teoretycznie gwarantuje równość wszystkich obywateli. Jak widać w przypadku opieki medycznej ta równość spychana jest na boczny tor. Na pierwszym miejscu stawiane są zdolności finansowe pacjenta.

Minister Czakański w Sejmie przekonywał, że projekt ustawy wciąż jest negocjowany z różnymi organizacjami i związkami - w sumie tych grup ma być ok. 80. Wiadomo jednak, że i tak decydujący głos będzie należał do rządu, więc znaczących zmian w ustawie, nie należy się spodziewać.

Nowy system ma być podobno bardziej efektywny finansowo, choć np. roczne funkcjonowanie agencji zajmującej się kwalifikacją technologii medycznych, ma kosztować drobne 4 miliony złotych. Trudno oczywiście wykluczyć niemal standardowe już nadużycia w służbie zdrowia. Ostatnim przykładem takich przekrętów jest tzw. afera sprzętowa, w której głównym oskarżonym jest Aleksander Naumann, były szef Narodowego Funduszu Zdrowia, bliski współpracownik ministra zdrowia Mariusza Łapińskiego. Naumann wedlug doniesień medialnych w drugiej połowie lat 90 założył firmę, która "za darmo" dostarczała sprzęt medyczny dla szpitali. Szpitale oczywiście z chęcią prezenty przyjmowały. Problem w tym, że po jakimś czasie, pojawiały się firmy, chcące odzyskać pieniądze, za ten "darmowy" sprzęt, plus wysokie odsetki. Szpitale tych pieniędzy nie miały, więc należności za "darmowy" sprzęt spłacał budżet państwa. W ten sposób ktoś zarobił ok. 100 milionów złotych. Za udział w tym procederze, Naumann miał wziąć prowizję od jednej ze szwajcarskich firm medycznych.

Pieniądze z budżetu państwa wyciekły, i wyciekają nadal. Dlatego konieczne są oszczędności i "racjonalizacja" - czyli wyciąganie pieniędzy z kieszeni różnych grup społeczeństwa. Tym razem padło na pacjentów. Teraz każdy, kto trafi do szpitala i będzie musiał dopłacić do leczenia, powinien dostać dyplom "za ratowanie krajowego systemu służby zdrowia". Dobrze jednak, żeby dyplom nie był pośmiertny.

Zygmunt Goldberg

Ponadto w numerze


Po 13 czerwca - czyli nigdy

Zdrowie dla bogaczy

Zjazd szkodników

Będą podwyżki gazu

Niebezpieczne tramwaje

Spór zbiorowy w Jastrzębskiej SW
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30
www.kurier.wzz.org.pl kurier[at]wzz.org.pl

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!