Bank Światowy i MFW, nazwany przez amerykańskiego kongresmana Berniego Sandersa ,,Marry z tyfusem naprawiają od kilku miesięcy gospodarkę w Indonezji.
Po pierwotnym złupieniu tej gospodarki, dziś nakazują nowemu rządowi (poprzedni nie bardzo się chciał ,,słuchać, dlatego został obalony) drastyczną politykę cięć i oszczędności na własnym narodzie.
Suharto przez 30 lat sojusznik USA oskarżany przez cywilizowany świat o to, że palił, mordował i wyżynał opozycję polityczną, do ubiegłego roku hołubiony był przez Amerykanów. Było by tak pewnie nadal, gdyby nie to, że światowa oligarchia finansowa postanowiła wybrać Indonezję i jej walutę, jako cel grabieży. Suharto ,,postawił się i nagle się okazało, że cała wolna - głównie amerykańska, kierowana przez nowojorskie City prasa, spostrzegła, że to drań, łobuz i ludobójca. W Polsce to samo ,,nagle spostrzegła ,,Gazeta Wyborcza. Nieocenioną pomoc w obalaniu reżymu, oddali ,,spontanicznie demonstrujący studenci, szczególnie z tych ośrodków akademickich, które korzystały w przeszłości z dużej ilości stypendiów, fundowanych m.in. przez Georga Sorosa.
Suharto obalono - i słusznie, bo zbrodniarzem był niewątpliwie. Ocenia się, że za jego rządów zginęło około miliona Indonezyjczyków. Głównie opozycja polityczna oraz ludność cywilna, protestująca przeciwko jego dyktaturze. Światowa opinia publiczna wówczas nie była niepokojona informacjami o krwawych jatkach, urządzanych przez wojskową juntę Suharto, bo był to sojusznik USA, a w takich przypadkach wiadomo, że buntujący się to komuna, bolszewicy i wrogowie demokracji.
Bank Światowy narzucił Dżakarcie zabójczy program gospodarczy, który w skrócie można streścić do tezy: ,,skoro was światowi spekulanci na giełdach ograbili, to wy teraz musicie ograbić własny naród, wpędzając go w nędzę. Bieda w warunkach Indonezyjskich wygląda podobnie jak na przykład w Etiopii, i dlatego FAO (ONZ-towska agenda ds. wyżywienia) na zorganizowanej 8 lipca konferencji prasowej w Dżakarcie, oznajmiła, że Indonezję czeka nieuchronna klęska głodu i że dotknie ona co najmniej połowę populacji ludzi tam zamieszkałych, to znaczy około 110 milionów. Ponieważ FAO Jankesom i spekulantom giełdowym podskakiwać nie może, jako przyczynę zagrożenia głodem wymienia zamiast załamania gospodarczego, autorstwa Sorosa, Banku Światowego i MFW te cholerne siły przyrody. Winnym głodu w Indonezji będzie pacyficzny prąd ElŤNinio.
Prezydent Indonezji Jasuf Habibie zaapelował do praktykujących muzułmanów, by powstrzymali się od jedzenia i ogłosili post przez dwa dni w tygodniu.
Według prognoz Indonezja może zebrać 47.5 mln ton ryżu i zabraknie jej dla zaspokojenia podstawowych potrzeb narodu co najmniej 3.5 mln ton ryżu. Obecnie, po tym jak Indonezja utopiła przeszło 50 miliardów dolarów na światowych giełdach, atakowana przez ludzi w rodzaju Georga Sorosa, dziś nie jest w stanie wyłożyć od 2.5 do 4 miliardów dolarów, dla dokonania niezbędnych zakupów żywnościowych. Dzięki MFW i Bankowi Światowemu do końca roku zapadająca się gospodarka Indonezji wpędzi w ubóstwo zasadniczą większość swojego narodu, a w grudniu przewiduje się, że co najmniej 100 milionów ludzi osiągnie dochód miesięczny na jedną osobę w rodzinie w wysokości 3.5 dolara.
Przed atakiem na gospodarkę Indonezji MFW, Bank Światowy i jego eksperci określali tę gospodarkę jako azjatyckiego tygrysa o bardzo wysokim rocznym wzroście gospodarczym.
Bank Światowy, MFW i jego eksperci bardzo pozytywnie wypowiadają się na temat obecnej polityki Balcerowicza w Polsce. Natężenie poziomu ich retoryki oscyluje między tą, która miała miejsce w latach 1993 - 1995 w Indonezji.
George Soros za pomocą Fundacji Batorego sponsoruje polityczne elity AWS i UW (które wcześniej już wymienialiśmy w Kurierze Związkowym) oraz niewątpliwie świątobliwego, teologicznie doskonałego księdza profesora Józefa Tischnera. Oczekujemy, że ks. profesor, członek Fundacji Batorego w najbliższym czasie palnie nam gadkę, o uszlachetniającej roli postu i głodu wiernych.