7 lipca przed Sądem Pracy w Katowicach po blisko trzech latach zapadł ostateczny wyrok w sprawie o wypłatę zaległych wynagrodzeń z HUZ za okres ich nierealizowania w 1994 roku.
Wielu górników już zapomniało o tym, że zgodnie z Holdingową Umową Zbiorową, w marcu 94 roku powinni otrzymać zapisaną w załączniku nr 24 podwyżkę płac. Później powinni otrzymywać podwyżkę systematycznie co kwartał. Zapis taki podpisany przez Zarząd KHW i działające w Holdingu związki zawodowe nigdy nie był zrealizowany. Po ujawnieniu tej sprawy w styczniu 95 roku Zarząd Holdingu wypłacił pracownikom kopalń rekompensatę w wysokości 100 zł. dla pracowników powierzchni, 200 złotych dla pracowników zatrudnionych na dole. Zachwycony takim rozwiązaniem Zarząd Holdingu, który zaoszczędził na podwyżkach setki miliardów złotych odetchnął z ulgą. Sobie tylko znanym sposobem uciszył prawie wszystkie związki zawodowe, które oświadczyły, że uznają sprawę za zamkniętą. ZZG, Kadra, Przeróbka, a przede wszystkim "Solidarność odtrąbiły głośno, że górnikom nic więcej się nie należy i trzeba pocałować prezesów w tyłek, że łaskawie dali tyle ile dali, choć ponoć nie musieli. Swoim członkom działacze "Solidarności, ZZG i Kadry radzili, żeby sobie młotkiem z głowy wybili jakiekolwiek pieniądze. Jedynym, który nie uległ sile "perswazji prezesów KHW był WZZ "Sierpień 80. Rozpoczętą w grudniu 94 roku akcję zbierania pełnomocnictw prowadziliśmy do ostatniej chwili. Jeszcze w marcu 97 roku na masówkach organizowanych przez nas w kopalniach KHW apelowaliśmy o przychodzenie i składanie pełnomocnictw. Pozostałe związki (głównie ,,S) doradzały górnikom, kłamiąc, że sprawy wygrać się nie da. Tych, którzy nam uwierzyli, którzy wtedy wpisali się do Związku, złożyli pełnomocnictwo czeka wkrótce nagroda. W ciągu najbliższych miesięcy wzorem Piotra Sikorskiego z KWK "Murcki pozostali członkowie WZZ "Sierpień 80 otrzymają swoje pieniądze. Kilka tysięcy naszych członków z kopalń "Murcki, "Staszic, ,,Wesoła i "Wujek otrzyma należne im pieniądze. Ile to będzie? Zależy od wynagrodzenia danej osoby.
Najwięcej jednak stracił dozór. Ich starty można liczyć w kwotach od 5 do nawet 10 tys. złotych. Cóż, każdy ma taki związek zawodowy na jaki sobie zasłużył. Dlatego górnicy należący do WZZ "Sierpień 80 mogą sobie pogratulować dobrego wyboru. Ich sprawy w najbliższym czasie Związek doprowadzi do końca. Całość dotychczasowych kosztów dotyczących przygotowania sprawy i jej poprowadzenia, oraz obsługę administracyjną wniosków wzięła na siebie Komisja Krajowa. Komisje zakładowe ,,Sierpnia 80 będą obecnie weryfikować wcześniej otrzymane pełnomocnictwa od członków związku, którzy w porę zareagowali na nasze apele i poprawnie je wypełnili. Członkowie WZZ ,,Sierpień 80" mogą spokojnie czekać na wezwanie do kasy po odbiór należnych im pieniędzy. A pozostali ? W KHW zatrudnionych jest około 45 tysięcy ludzi. Niespełna 3 tysiące z nich otrzyma swoje pieniądze. Pozostali nie. Dlaczego ? Mogą podziękować swoim związkom zawodowym. Jak teraz wygląda "Solidarność, która mówiła górnikom aby nie dali się nabrać na obietnice WZZ "Sierpień 80 ? Kiedy my apelowaliśmy do pracowników aby składali pełnomocnictwo oni pukali się w czoło i mówili górnikom, że to nie ma sensu. Zniechęcali górników do występowania z roszczeniem. Opowiadali dyrdymały, że nie mamy racji i szans na załatwienie tej sprawy. Dzisiaj wyraźnie widać kto kłamał, a kto mówił prawdę. Blisko 3 tysiące górników KHW w ciągu najbliższych miesięcy dostanie co najmniej od 1000 zł do 2000 złotych - są to wyłącznie członkowie WZZ "Sierpień 80 Oni wiedzą komu to zawdzięczają.
Ponad 40 tysięcy pracowników KHW nie dostanie ani grosza. Oni też wiedzą komu to zawdzięczają. Są to członkowie NSZZ "Solidarność, ZZG, ,,Solidarności 80", Przeróbki, Kadry i pozostałych związków zawodowych. Wielu jest takich, którzy nie należą do żadnego związku, ale uwierzyli w propagandę "Solidarności, że pieniądze te im się nie należą, a nawet jak WZZ "Sierpień 80 je wywalczy to dadzą wszystkim. Nie dadzą. Dostaną tylko członkowie WZZ "Sierpień 80, którzy nam zaufali. Panowie podobno związkowcy z "Solidarności, pogratulujcie sobie, udało wam się nabić w butelkę ponad 40 tysięcy górników KHW. To waszym staraniom mogą oni zawdzięczać, że nie dostaną ani grosza. Wam mogą podziękować, że Holding na nich zarobił, a oni stracili. Jesteście świetnymi kumplami prezesów, którzy dzięki wam zaoszczędzili kupę szmalu na wypłatach dla górników. Pomimo tego, że bardzo się staraliście zeznając w sądzie, że ,,naszym zdaniem górnikom nic więcej się nie należy.
Zrobiliście wszysto, aby każdemu z tych przez was okłamanych górników wyciągnąć z kieszeni tych kilka, a nawet kilkanaście milionów złotych. Zadawanie się z wami jest jak jazda w tramwaju z bandą kieszonkowców. Każdy kto należy do takiego związku powinien się trzymać za kieszeń, bo pewnie znowu będzie miał okazję stracić. Górnicy! Idźcie dzisiaj zapytać jakie samopoczucie mają przewodniczący np. "Solidarności, którzy przecież was zapewniali, żebyście się nie martwili, że oni trzymają rękę na pulsie, że pieniędzy tych "Sierpień 80 nie wywalczy. Każdy z was ma do tego prawo. Wszak w waszym imieniu podarowano z wynagrodzenia każdego z was całkiem ładną sumkę. Każdy z tych 40 tysięcy w imieniu którego zrobiliście sutą darowiznę odbierając jego wynagrodzenie na rzecz Holdingu powinien wam osobiście podziękować. Wierzcie im dalej to niedługo nie tylko bez wypłaty będziecie chodzić ale i bez roboty. Bo to również "Solidarność wymyśliła, aby wprowadzić "Reformę odbierającą Wam robotę i zamrażającą wynagrodzenia.
W KHW każdy z was już się przekonał ile kosztuje wiara w takie związki zawodowe, które za punkt honoru stawiają sobie służenie pracodawcy. Piotr Sikorski członek WZZ "Sierpień 80 z KWK "Murcki swoją kasę już odebrał. Może kupi sobie telewizor, może dzieciom rower, a może całą kasę przepije.To jego sprawa ! Sam zdecyduje co zrobi ze swoimi pieniędzmi. Nie będzie decydował za niego prezes Holdingu, ani żaden liżący jego łapę skorumpowany albo tylko niekompetentny pseudozwiązkowiec. Przy okazji przypominamy wszystkim, którzy z nami przegrali całe morze gorzały, zakładając się że tej sprawy nie wygramy, że długi honorowe należy spłacać.