Górniku - daj się sprywatyzować - będziesz zwolniony
Spółki węglowe borykają się z problemami finansowymi. O to, by tak było troszczy się obecna, solidarnościowa ekipa rządząca, która do starych (niezawinionych przez górnictwo) długów w wysokości 17,4 miliarda dodaje nowe. Aby ratować się przed katastrofą kopalnie wypowiadają umowy firmom obcym. Z reguły powstały one z prywatyzowanych oddziałów powierzchniowych (choć nie tylko), teraz one dostają kopa. Sytuacja ich pracowników jest coraz bardziej dramatyczna.
WZZ "Sierpień 80" przewidując taki właśnie rozwój wydarzeń od zawsze walczył z tą prywatyzacją - dla niepoznaki nazywaną restrukturyzacją. Dowodem tego jest nasza skuteczna walka w KWK "Ziemowit".
Dziś ,,sprywatyzowani", byli górnicy, powinni odszukać tych wszystkich prywatyzacyjnych agitatorów i rozliczyć ich za to, że wpuszczali ludzi w maliny. Wszyscy pamiętamy, że głównie byli to aktywiści związkowi z ZZG, KADRY, no i POP Solidarność. Popierali oni niekorzystną dla pracowników prywatyzację, widząc w niej awans dla siebie - głównie ekonomiczny. Nie wierzycie? Sprawdźcie ile w Waszej kopalni jest związkowych spółek.