Przed siedzibą Rady Ministrów 12 maja protestowali przedstawiciele służby zdrowia.
Domagali się m.in. renegocjacji kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz realizacji tzw. ustawy 203, w której zagwarantowano podwyżki dla personelu medycznego.
Protestujący żądali też natychmiastowej poprawy warunków działania szpitali i zapewnienia pacjentom dostępu do wszystkich niezbędnych świadczeń. Demonstrujący podkreślali, że większość szpitali w Polsce jest zadłużona. Pomysłem rządu na oddłużenie szpitali była restrukturyzacja, która polega wyłącznie na tym, że zwalnia się pracowników, a długi i tak wciąż rosną. Restrukturyzacja w obecnej formie prowadzi do zagłady zakładów opieki zdrowotnej.
Ustawa o negocjacyjnym kształtowaniu płac, nazywana ustawą 203, uchwalona w grudniu 2000 roku (za czasów rządów AWS) w czasie protestów pielęgniarek i położnych, przyznała wszystkim pracownikom publicznych ZOZ-ów podwyżki w wysokości 203 złote w 2001 r. i 110,23 zł w roku następnym. Nie wskazano jednak źródła ich finansowania. W części placówek ustawy ciągle nie zrealizowano. Szacuje się, że spowodowała ona zadłużenie szpitali na kwotę ok. 3,5 mld zł. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że za wypłacenie podwyżek odpowiadają solidarnie pracodawcy oraz kasy chorych, których prawnym następcą jest Narodowy Fundusz Zdrowia.
Przedstawiciele Rządu zadeklarowali uregulowanie sprawy wypłaty podwyżek z tytułu ustawy 203 z 2000 roku. Rząd będzie jednak zainteresowany bardziej szukaniem dla siebie poparcia w Sejmie w kolejnych głosowaniach niż załatwianiem problemów służby zdrowia.
Ludwik Węgrzyn, prezes Związku Powiatów Polskich, który współorganizował demonstrację, zapowiedział, że przed końcem maja, jeżeli nie zostaną wypłacone podwyżki, zdecydowana większość powiatowych szpitali wypowie umowy z NFZ. Zadłużenie około 550 powiatowych szpitali z tytułu podwyżek wynosi obecnie 3,5 mld złotych.
Już 26 szpitali powiatowych z województw: lubelskiego (10) i świętokrzyskiego (16) wypowiedziało umowy z NFZ. Oznacza to, że we wrześniu (NFZ ma trzymiesięczny okres wypowiedzenia) pacjenci tych szpitali będą musieli sami pokryć koszty leczenia. Jeżeli przedstawią NFZ rachunki, które będą dotyczyły w szczególności usług związanych z ratowaniem życia, wówczas fundusz zrefunduje im koszty. Szpitale powiatowe domagają się m.in. udziału w pracach legislacyjnych nad ustawami związanymi z ochroną zdrowia.
Prezes NFZ Lesław Abramowicz zwraca uwagę, że brak współpracy między ministrem zdrowia a ministrem finansów, dotyczącej akceptacji uchwał podejmowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia powoduje, że NFZ nie może dokonywać zmian planu finansowego, a tym samym przekazywać pieniędzy na realizację ważnych porozumień.
Dwa dni po demonstracji środowisk medycznych Sejm przyjął rezolucję wzywającą Rząd do podjęcia pilnych działań zmierzających do przyznania publicznym zakładom opieki zdrowotnej środków finansowych na pokrycie skutków tzw. ustawy 203. Za przyjęciem rezolucji głosowało 428 posłów, jeden był przeciw, dwie osoby wstrzymały się od głosu. Taka deklaracja nic jednak nie kosztuje, posłowie mogą sobie zadeklarować co chcą. Przez ponad 3 lata Sejmowi nie udało się znaleźć rozwiązania problemów służby zdrowia, takimi deklaracjami tego nie zmienią.