Przeciwko Europejskiemu Szczytowi Ekonomicznemu
Ponad tysiąc gości - szefów państw, przedstawicieli wielkich firm ponadnarodowych oraz międzynarodowych instytucji finansowych przyjedzie na Europejski Szczyt Ekonomiczny, jaki odbędzie się od 28 do 30 kwietnia w Warszawie.
Europejski Szczyt Ekonomiczny jest lokalną kopią Światowego Forum Ekonomicznego, jakie co roku, na przełomie stycznia i lutego, odbywa się w szwajcarskim górskim kurorcie Davos. Od kilku lat stałym gościem w Davos jest Aleksander Kwaśniewski. Podczas tegorocznego spotkania w Davos Kwaśniewski zaproponował, żeby w tym roku wyjątkowo Europejski Szczyt Ekonomiczny odbył się w Warszawie -stolicy największego z 10 państw, które 1 maja wejdą do Unii Europejskiej. Do tej pory Europejski Szczyt Ekonomiczny odbywał się w austriackim Salzburgu.
Szczyt w Warszawie będzie się odbywał pod hasłem "Rozszerzenie - i poza nie", co oznacza, że tematem wiodącym będzie rozszerzenie Unii Europejskiej o 10 państw. W trakcie tego spotkania będzie więc mowa o reformach strukturalnych "starych" państwach Unii Europejskiej, o problemie Europy dwóch prędkości, wspólnej polityce rolnej, ekonomicznych podstawach UE, rynku pracy, polityce ekologicznej, atrakcyjności inwestycyjnej państw, stosunkach między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, systemie bankowym i finansowym, rynku konsumenckim w krajach Europy środkowej, energetyce - w tym przemyśle gazowym i naftowym, o rozwoju infrastruktury i dystrybucji środków unijnych, reformie systemów emerytalnych i systemowi opieki zdrowotnej. To tylko najważniejsze z zagadnień. Jak widać problematyka Europejskiego Szczytu Ekonomicznego jest szeroka, mniej lub bardziej dotykająca każdego mieszkańca Europy, w tym i oczywiście Polski.
Takie spotkania jak w Davos i Warszawie nie mają konkretnego i natychmiastowego przełożenia na rzeczywistość - nie ma takich sytuacji, że podczas jakiegoś ze spotkań zapadnie decyzja w jakieś sprawie, która już po tygodniu jest wprowadzana w życie. Podczas tego rodzaju szczytów omawiane są założenia i kierunki zmian jakie powinny zachodzić m.in. w gospodarce, systemie ochrony zdrowia i zabezpieczeń społecznych. Większość uczestników takich spotkań jest przedstawicielami albo wielkich firm albo instytucji finansowych, albo organizacji sponsorowanych przez wielkie firmy. Nic więc dziwnego, że proponowane na takich spotkaniach zmiany idą zawsze w kierunku liberalnym, na korzyśc wielkiego biznesu kosztem pracowników i większości społeczeństw.
Najlepiej widać to po firmach, które sponsorują takie spotkania. Wśród tzw. strategicznych partnerów, czyli firm, które dały najwięcej pieniędzy na szczyt ekonomiczny w Warszawie są m.in. firma doradcza A.T. Kearney, Audi, producenci samolotów Boeing i Bombardier, firma informatyczna Cisco Systems, firma doradcza Deloite Touche Tohmatsu, międzynarodowa firma kurierska DHL, firma doradcza Ernst&Young, komputerowi giganci HP oraz IBM, koncern farmaceutyczny Merck, amerykański bank Merill Lynch, Microsoft, Nike, PepsiCo, koncern farmaceutyczny Pfizer, firma doradcza PricewaterhouseCoopers, Siemens. Jak widać jest to ścisła czołówka światowego biznesu, która jeśliby nie miała interesu w sponsorowaniu takich spotkań, to po prostu by ich nie sponsorowała. A skoro te firmy dają pieniadze to coś w zamian wymagają - a tym czymś są właśnie proponowane na takich spotkaniach liberalne zmiany gospodarcze i społeczne.
Do tych wielkich firm dołączyli mniejsi, krajowi sponsorzy (tzw. partnerzy szczytu) czyli BRE Bank, Grupa ITI (właściciel telewizji TVN) oraz PKN Orlen. Zwykłymi sponsorami szczytu została firma telekomunikacyjna Intracom oraz LNM Group, który przejął niedawno Polskie Huty Stali i stara się o przejęcie Huty Częstochowa i Jastrzębskiej Spólki Węglowej. Oficjalnym przewoźnikiem szczytu jest LOT.
Od kilku lat takim spotkaniom jak w Davos i Warszawie towarzyszą demonstracje organizowane przez najprzeróźniejsze organizacje - od związków zawodowych, poprzez ekologów i działaczy praw człowieka aż do orgnizacji politycznych. Jedną z pierwszych tego typu manifestacji były wydarzenia w listopadzie 1999 w amerykańskim mieście Seattle, gdzie dziesiątki tysięcy osób demonstrowało przeciwko spotkaniu Międzynarodowej Organizacji Handlu (WTO).
Demonstracja przeciwko Europejskiemu Szczytowi Ekonomicznemu odbędzie się także w Warszawie, zaplanowano ją na 29 kwietnia. Poza tysiącami uczestników z całej Polski, wiadomo, że wezmą w niej udział także demonstranci z innych państw - takie międzynarodowe demonstracje pokazują, że ponad granicami mogą działać nie tylko sfery międzynarodowej finansjery ale i organizacje społeczne i związkowe. Od 27 do 30 kwietnia odbywać się będą także spotkania i dyskusje organizowane przez przeciwników Europejskiego Forum Ekonomicznego. Podczas tych spotkań ich uczestnicy będą się zastanawiać jak najskuteczniej walczyć z liberalnymi zmianami w gospodarce, jak najlepiej połączyć siły organizacji społecznych z różnych państw aby mogły wpływać na politykę instytucji międzynarodowych, jak np. Komisja Europejska. Czeka nas więc ciekawy koniec kwietnia.