Przedruk za ,,Nowy Tygodnik Popularny", nr 10 (998) z 7 III 2004
Nieprzestrzeganie prawa pracy stało się już patologicznym zjawiskiem, a sądy pracy są zawalone sprawami pracowniczymi. Z roku na rok rośnie też liczba niewykonanych orzeczeń sądowych. (...)
W latach 2000-2002 inspektorzy pracy skontrolowali wykonanie 5 467 prawomocnych wyroków i ugód zawartych przed sądami pracy, dotyczących 2 226 pracodawców. Z tych kontroli wynika, że odsetek wyroków niewykonanych przez pracodawców rośnie z roku na rok. W 2000 r. niewykonane wyroki stanowiły 48,5%, w 2001 r. - 56%, w 2002 r. - 56,6%, a w 2003 r. - aż 64% wszystkich orzeczeń, których realizację sprawdzili inspektorzy pracy. Z roku na rok rośnie także liczba pracowników pokrzywdzonych przez niewykonanie orzeczeń uwzględniających ich roszczenia. W 2002 r. pokrzywdzonych pracowników było 1519, o 22% więcej niż w 2000 r. i o 9% więcej niż w 2001 r. Jednocześnie, zwiększonemu odsetkowi niewykonanych orzeczeń towarzyszy zmniejszający się odsetek pracodawców, którzy tych orzeczeń nie wykonują, co oznacza, iż na jednego pracodawcę przypada coraz więcej niewykonanych wyroków. Np. w latach 2000-2001 na jednego pracodawcę średnio przypadał jeden niewykonany wyrok, w 2002 r. - cztery, w 2003 r. - aż sześć.
Dominują
świadczenia za pracę
Niewykonane orzeczenia dotyczyły głównie zasądzonych wynagrodzeń za pracę, odpraw pieniężnych z tytułu zwolnienia z przyczyn ekonomicznych, ekwiwalentów pieniężnych za niewykorzystane urlopy wypoczynkowe oraz innych świadczeń ze stosunku pracy jak: nagród jubileuszowych, trzynastek, ekwiwalentów za pranie odzieży roboczej itp.
W 2002 r. takich właśnie należności pracowniczych dotyczyło l 160 orzeczeń, w 2001 r. - 541, a w 2000 r. - 328. W 2002 r. niewykonane orzeczenia zasądzające świadczenia pieniężne na rzecz pracowników stanowiły 90%, w roku 2001 i 2000 - ponad 70% ogółu niewykonanych orzeczeń. (...)
Główną przyczyną niewykonania orzeczeń jest zła kondycja finansowa firm, ich upadłość lub likwidacja. Z tego właśnie powodu w 2000 r. pracodawcy nie wykonali 61% wyroków i ugód, w 2001 r. - 48%, w 2002 r. - 75%, w 2003 r. - 54%. W mniejszym stopniu niewykonanie orzeczeń wynikało z umyślnego działania pracodawcy lub nieznajomości procedur z tym związanych.
Główna przyczyna- zła kondycja firm
W celu wyegzekwowania wykonania orzeczeń, w latach 2000-2002 inspektorzy pracy skierowali do pracodawców 1166 wystąpień, a 538 do sądów grodzkich z wnioskiem o ukaranie za wykroczenia przeciwko prawom pracownika. Ponadto, na 202 sprawców wykroczeń nałożono w drodze mandatu grzywny na łączną kwotę 85 547 zł. W 2003 r. kwestie związane z wykonaniem wyroków były przedmiotem 436 wniosków w wystąpieniach, 2 nakazów wypłaty, 108 wniosków o ukaranie do sądów grodzkich, a na 76 pracodawców nałożono w drodze mandatu grzywny na łączną kwotę 24 550 zł oraz 20 pracodawców pouczono lub ostrzeżono.
Inspektorzy pracy skierowali także do prokuratury 90 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przeciwko prawom osób wykonujących pracę zarobkową.
W wyniku zawiadomień, przeciwko 11 pracodawcom skierowano do sądów akty oskarżenia, 13 postępowań umorzono (głównie z powodu wykonania wyroków już po złożeniu zawiadomienia), 3 zawieszono, a w 4 przypadkach odmówiono wszczęcia postępowania ze względu na brak znamion czynu zabronionego. Efektem działań podjętych przez inspektorów pracy było zrealizowanie przez pracodawców: w 2000 r. - 32% niewykonanych orzeczeń, w 2001 r. - 45%, w 2002 r. - 35%. Były to głównie wyroki, których wykonanie nie wymagało zaangażowania znacznych pieniędzy, np. dotyczące wydania lub sprostowania świadectw pracy Jeśli chodzi o należności finansowe na rzecz pracowników, udało się wyegzekwować niewielkie kwoty: w 2000 r. - 239 565 zł na rzecz 155 pracowników, w 2002 r. - 446 007 zł na rzecz 1205 pracowników, w 2003 r. - 889 551 zł na rzecz 3262 pracowników. (...)
Egzekucja wyroków musi być skuteczna
Powyższe liczby dotyczą realizacji orzeczeń sądowych prowadzonych przez Państwową Inspekcję Pracy, lecz tak naprawdę nie wiadomo, ile spraw pracowniczych znalazło się w sądach, ile orzeczeń zapadło na korzyść pracowników oraz ile nie zostało wykonanych, jacy pracodawcy (prywatni czy publiczni) głównie nie wykonują wyroków. Niestety, takiej statystyki nikt nie prowadzi. Można domniemywać, że liczby te są kilkakrotnie większe, do sądów bowiem występują sami zainteresowani pracownicy, pracodawcy, związki zawodowe. (...)
[skróty redakcji KZ]