O jednym takim, co nie umiał skończyć

- Kończ waść, wstydu oszczędź - powiedział pewnego deszczowego dnia Kmicic do Wołodyjowskiego o czym możemy się przekonać czytając książkę lub oglądając film pt. Potop.

Wydawałoby się, że to zdanie zna każdy Polak. Nie zna go jednak premier Miller, który nie wie kiedy skończyć pogrążając Polskę, a przy okazji swoją partię, w otchłań.

Przez ponad 2 lata rządów Millera od koalicji SLD-UP odsunęła się większośc tych, którzy głosowali na nią jesienią 2001 roku. Wtedy SLD-UP miały niezagrożoną pozycję lidera, z ponad 20 proc. przewagą w sondażach nad innymi ugrupowaniami. Dzisiaj SLD-UP osiąga notowania partyjnego średniaka, w zależności od badań, zajmującego 3 lub 4 pozycję w skali popularności. Szybkość tracenia wyborców przez rząd Leszka Millera można jedynie porównać do wyniku jaki osiągnął rząd Jerzego Buzka, którego zastąpił Miller i jego koledzy. Dochodząc do władzy Miller przekonywał, że jego rząd ma plan rządzenia Polską. Jak wiemy takiego planu nie było. Już w trakcie rządów szukano jakichś doraźnych rozwiązań, na szybko robiono coś, co nazywano planami czy strategiami. Dokumenty te, wcześniej czy później, okazywały się zbiorem pobożnych życzeń, słabo przystającymi do rzeczywistości.

Koalicja SLD-UP (a wcześniej i PSL) przedstawiała się, i nadal to robi, jako koalicja lewicowa - czyli taka, która ma dużą wrażliwość społeczną, dba przede wszystkim o interesy ludzi pracy najemnej, emerytów, rencistów i osoby o niskich dochodach. Prawdopodobnie w tej chwili większość czytelników Kuriera Związkowego dostała ataku śmiechu, zestawiając te założenia, z praktyką obecnego rządu.

Swoje kiepskie plany i pomysły przedstawiciele obecnego rządu konsultowali głównie z organizacjami pracodawców i tzw. "niezależnymi" instytucjami naukowymi. Ostatnio zaczęto konsultacje z liberałami z Platformy Obywatelskiej i to w tym samym czasie, kiedy co poniektórzy szefowie SLD zaczęli mówić o powrocie do lewicowych korzeni. Śmiechu warte. Jest to kolejny dowód szczerości zapewnień SLD-UP...

Gdy wszystkie dotychczasowe medialne zagrywki nie pomogły koalicji i gdy w sondażach poparcie nadal szybko spadało Leszek Miller zdecydował się zrezygnować z funkcji przewodniczącego SLD, zadowalając się tylko fotelem premiera. Jeszcze kilkanaście dni przed tą decyzją Miller zarzekał się, że nie ma potrzeby aby musiał rezygnować z jednej ze swych funkcji. Potrzeba jednak się znalazła. Ten postępek nie zdoła poprawić wyników SLD-UP - co do tego są zgodni wszyscy liderzy Sojuszu.

Jako głównego sojusznika w liberalnym programie tzw. naprawy finansów publicznych, koalicja SLD-UP znalazła sobie w PO. Można traktować to zbliżenie jako zapowiedź przyszłej koalicji rządowej po najbliższych wyborach parlamentarnych, które prawdopodobnie odbedą się w przyszłym roku. Pod względami gospodarczymi SLD-UP i PO jest do siebie najbliżej. Zanim do tego dojdzie będziemy obserwowali rozpaczliwe ruchy szefów SLD-UP, starających się przekonać opinię publiczną, że oni naprawdę rządzą dobrze, tylko wredne pismaki robią im szkodliwą robotę.

W trakcie parlamentarnej kampanii wyborczej i na początku swoich rządów Miller często mówił, że prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna ale jak kończy. Jak widzimy Miller kończy marnie.

ZG

Ponadto w numerze


Sprzedawanie górników

Putin na gazie

Magnaci z węgla

O jednym takim, co nie umiał skończyć

Jest pakiet socjalny w PHS

Podwyżka

Ugoda

Wypłaty w KWK ,,Murcki"

Ustalenia w Pakiecie

Pakiet socjalny PHS
Cała gazeta w formacie pdf.

Bezpłatna gazeta informacyjna Komisji Krajowej
Wolnego Związku Zawodowego ,,Sierpień 80" - Konfederacja.
Adres redakcji: 40-009 Katowice, ul Warszawska 19, tel (0-32) 253-70-99, fax (0-32) 206-84-30

up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!