Budżetowa dotacja na koszt górnika
Obecnie Ministerstwo Gospodarki zajmuje się lansowaniem tezy o tym, że koszty związane z finansowaniem osłon socjalnych dla górników odchodzących z kopalń w całości będą pokrywane przez budżet państwa.
Naiwni wierzą w deklaracje Rządu, roztropni je sprawdzają.
Wszystkie Komisje Zakładowe WZZ ,,Sierpień 80 wystąpiły do Zarządów Spółek Węglowych z zapytaniem, czy rzeczywiście kwoty te, o których tak chętnie mówią przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki, Finansów, Skarbu Państwa oraz Pracy i Spraw Socjalnych rzeczywiście w całości są finansowane lub refinansowane spółkom węglowym. Jak się okazało mieliśmy nosa. Diabeł tkwi w szczegółach. Z niektórych spółek węglowych otrzymujemy pisemne informacje, że cześć z deklarowanych osłon socjalnych jest wypłacana zgodnie z deklaracjami Ministerstwa, to znaczy spółka składa zapotrzebowanie na sfinansowanie osłon socjalnych i otrzymuje je za pośrednictwem PARG SA. Otrzymują środki w taki sposób, że dokonuje się wypłat świadczeń socjalnych łącznie z wypłatami miesięcznymi odpraw jednorazowych, lecz tych, które zostały zamówione z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Nie ma więc zjawiska, że ktoś, kto odchodzi na osłony otrzymuje natychmiast środki osłonowe. Równocześnie na przykład w Gliwickiej Spółce Węglowej pracownicy korzystający z urlopów górniczych na podstawie wcześniejszych decyzji Zarządu GSW SA (z lat poprzednich) obciążają środki finansowe Spółki. Koszt świadczeń socjalnych wypłacanych dla tych byłych pracowników GSW SA nie jest refundowany przez budżet państwa. Oznacza to, że ci wszyscy, którzy skorzystali wcześniej z urlopów górniczych dziś obciążają finanse kopalń Gliwickiej Spółki Węglowej. Podobnie była załatwiana ta sprawa - jak już informowaliśmy - w Wałbrzychu, gdzie także kopalnie miały obowiązek wypłacać na rzecz wcześniej zwolnionych (urlop górniczy) pracowników. Ponieważ tamtejsze kopalnie, o czym wie już chyba każdy, właśnie dogorywają (kilka z nich już nie istnieje) wielu z tych, którzy wówczas naiwnie uwierzyło, dziś pozostaje bez jakichkolwiek środków do życia. Gliwicka Spółka Węglowa jeszcze wypłaca - ponieważ Rząd jej jeszcze nie zdołał zarżnąć. Ponieważ intencje Rządu by likwidować górnictwo są ,,konsekwentnie szczere, każdy kto będzie chciał korzystać z urlopów górniczych niech weźmie pod uwagę fakt, że za rok lub dwa nie będą mu wypłacane jakiekolwiek świadczenia, ponieważ spółki lub kopalni nie będzie na to stać. Dziś w Wałbrzyskim około 12 tys. górników zasiliło szeregi strukturalnego bezrobocia. Tamtejsza Solidarność - jak informowaliśmy - w 1989 roku wystąpiła do Rządu z wnioskiem o naprawę wałbrzyskich kopalń przez ich likwidację. Tam także składano deklaracje, że będą osłony socjalne i stała pomoc dla zwalnianych górników!
Śląsko - Dąbrowska Solidarność w 1997 roku też opracowała program naprawy górnictwa przez jego likwidację. Tym razem nie chodzi o kilkanaście tysięcy miejsc pracy, mają ambitniejsze cele. Chcą przerobić co najmniej 105 tys. górników na nędzarzy, a ich rodziny skazać na ubóstwo. Za trzy lata Śląsk od Wałbrzycha będzie się różnić tym, że tutaj kolejki po darmową chlip-zupkę będą dziesięć razy dłuższe. Rządowy program obecnie lansowany przez AWS i Solidarność przewiduje na przykład brak, rzeczywiście koniecznych, nakładów na bezpieczeństwo pracy w górnictwie. Pozwala to przypuszczać, że być może AWS i Solidarność wykombinowała sobie, że tańszy jest pogrzeb górnika, niż osłony socjalne dla niego. Dlatego proponujemy, by wszyscy członkowie Solidarności w spontanicznym czynie, jak onegdaj wznieśli hasło: Górnicy! Należąc do Solidarności popierajcie POP Solidarność czynem - umierajcie przed terminem!
PS. Każdy, kto ustawi się dziś w kolejce po solidarnościowe osłony socjalne, niechaj sobie zrobi zdjęcie. Za rok będzie sobie mógł porównać, jak wyglądał zanim Solidarność nabiła go w butelkę.