Niektóre gazety zaczęły bić na alarm.
Oto bowiem wyszło na jaw, że minister Marek Pol, znany dotychczas głównie z serii nieudanych pomysłów na budowę autostrad i poprawę stanu naszych dróg, poważnie zajął się rozwojem Internetu w Polsce. Ogłosił nawet stosowny program, na który oczywiście nie ma pieniędzy.
Niektórzy w efekcie obawiają się, że stan polskiego Internetu zacznie niedługo przypominać stan polskich dróg...