KOLEJNE SPOTKANIA - SPRAWA "BOTU"
W związku z niepewnym losem obecnej koalicji rządowej nastąpiło ogromne przyśpieszenie prac związanych z utworzeniem
BOT-u.
Najpierw minister skarbu powołał specjalny zespół roboczy w skład którego powołał prezesów z Elektrowni: Opole, Turów i Bełchatów oraz Kopalń Węgla Brunatnego : Turów i Bełchatów.
Głównym zadaniem prezesów było przekonanie związków zawodowych do wyrażenia zgody na utworzenie BOT-u oraz przekazanie danych dotyczących poszczególnych spółek dla firmy "Hexagon Kapitał", w celu przygotowania analizy ekonomicznej, dotyczącej utworzenia BOT-u. i oczywiście pokrycie rachunku za to opracowanie. Po raz kolejny prezesi wykonali robotę, a kasę zgarnęła obca firma. Za poprzednie opracowanie firma KPMG, a za obecne "Hexagon Kapitał".
Przygotowano również trzystronicowy projekt dokumentu, który w najbliższym czasie ma być podpisany w każdej z firm przez przewodniczących reprezentatywnych związków zawodowych oraz zarządy spółek. Minister natomiast ma podpisać, że akceptuje to do realizacji. Założenia przyjęte do utworzenia tego dokumentu były takie, że projekt będzie zawierał jednakową treść dla wszystkich spółek, tymczasem okazuje się, że wersja przygotowana dla Elektrowni Bełchatów nosi nazwę Porozumienie gwarancyjne, a wersja przygotowana dla Kopalni Bełchatów Porozumienie społeczne.
Skąd i dlaczego takie rozbieżności?
W projekcie tym stwierdza się, że pracownicy Kopalni nabędą prawo do akcji pracowniczych i że akcje te będą podlegać konwersji na akcje Grupy Energetycznej, w przypadku jej prywatyzacji i że ich wartość nie będzie niższa od nominalnej wartości akcji KWB "Bełchatów".Ponadto w punkcie 4 projektu jest kłamliwe stwierdzenie, że pracownicy KWB "Bełchatów,, S.A zachowają wszelkie uprawnienia, wynikające z obowiązujących ponadzakładowego i zakładowego układu zbiorowego pracy, a także z aktualnej umowy społecznej obowiązującej w Kopalni i że nie będą one wypowiedziane co najmniej w okresie obowiązywania powyższej umowy społecznej (okres powyższej umowy nie został nigdzie oznaczony - kolejna pułapka) Podstawowy cel jaki chce osiągnąć minister skarbu zawarty jest w punkcie 7 projektu czyli zgoda społeczna na utworzenie Centralnej Grupy Energetycznej ( BOT-u).
Doświadczenia innych wskazują, że w zakładach pracy w których związki zawodowe i pracownicy dali się nabrać na marchewkę zwaną akcjami i pakietami gwarancji pracowniczych oraz podpisali tak zwane umowy społeczne, marchewka szybko zamieniła się w "kij" , (najbliższym przykładem jest były "Stomil Bełchatów"). Taką samą metodę ministerstwo chce zastosować w przypadku KWB " Bełchatów". W projekcie porozumienia proponuje marchewkę, a z materiałów opracowanych przez firmę "Heksagon Kapitał", oraz w piętnastostronicowym materiale (pisemna odpowiedź na pytania związkowców) schowany jest bardzo ,,gruby kij".
Z materiałów tych wynika , że znacznemu zmniejszeniu w ogólnych kosztach finansowych Grupy Energetycznej ulegnie wskaźnik udziału kosztów pracy.Zmniejszenie kosztów pracy ma nastąpić poprzez redukcję zatrudnienia i obniżenie zarobków tym pracownikom, którzy nie zostaną zwolnieni z Kopalni, (potwierdzenie zastosowania takiego mechanizmu zawarte jest w wywiadzie z ministrem gospodarki Jackiem Piechotą opublikowanym w Gazecie Prawnej z dnia 16 grudnia 2003 roku). Ponadto wynika to z przesłanego nam materiału z ministerstwa skarbu datowanego na dzień 12 stycznia 2004 roku, w którym jest stwierdzenie, że restrukturyzacja zatrudnienia nastąpi poprzez program naturalnych odejść oraz przekazywania pracowników do wydzielanych spółek, szukających nowych rynków zbytu.
Wszystkim nam wiadomo, że układy zbiorowe ponadzakładowy i zakładowy dotyczą tylko pracowników Kopalni natomiast nie obowiązują w spółkach takich jak RAMB, BETRANS i im podobnych, a to są właśnie takie spółki celowe utworzono po to, aby w perspektywie czasu przenosić do nich pracowników z Kopalni na warunkach obowiązujących w tych spółkach. W trakcie ostatniego spotkania minister Soroka przypomniał, że związki z Kopalni wyraziły na to zgodę podpisując "Pakiet". Nie wiedział, że tylko WZZ "Sierpień 80" - do którego kierował to stwierdzenie - pakietu nie podpisywał.
Z informacji podawanych przez ministra wynika, że prezesom 4 pozostałych spółek udało się przekonać swoich związkowców do wyrażenia zgody na połączenie i to może być prawdą, ponieważ w ostatnim czasie bardzo aktywnie do przekonywania związkowców włączył się Dyrektor do spraw pracowniczych z Elektrowni Turów Eugeniusz Jaroszewski (działacz związkowy NSZZ "Solidarność", współprzewodniczący trójstronnego zespołu ds. energetyki), który zapraszał nas do ośrodka wypoczynkowego w Karpaczu. Gdy tam nie pojechaliśmy, Dyrektor Elektrowni Turów zapraszał związki zawodowe z Kopalni na spotkanie do Elektrowni Bełchatów. Obiecano związkowcom, że Prezesi pokryją koszty opłaty doradcy wynajętego przez związki zawodowe, celem przygotowania niezależnej ekspertyzy dotyczącej oceny materiału przygotowanego przez pracodawców. Stara zasada handlowa mówi - kto płaci ten wymaga.
Można więc przewidzieć, że doradcy opłacani przez pracodawców będą doradzali związkowcom aby podpisali zgodę na przystąpienie do Centralnej Grupy Energetycznej (BOT-u). W trakcie wtorkowego spotkania minister potwierdził wcześniejsze informacje prasowe, że rozważany jest wariant utworzenia CKE bez Kopalni Bełchatów jeżeli związki zawodowe z Kopalni nie podpiszą porozumienia. Widocznie minister liczy na to, że załoga Kopalni będzie wywierała presję na związkowców, żebyśmy wyrazili zgodę i żeby pracownicy mogli otrzymać akcje. Nasz związek takiej presji nie ulegnie i nie podpiszemy zgody na zwalnianie pracowników i obniżanie im wynagrodzeń.
Uważamy, że większość pracowników Kopalni to mądrzy i rozsądni ludzie, którzy zamiast akcji na bruk, wolą co roku otrzymywać wynagrodzenia, co najmniej na dotychczasowym poziomie (cyfry zawarte w ostatnich PIT-ach są wyższe niż środki uzyskane z ewentualnej sprzedaży akcji po zapłaceniu fiskusowi podatku).
Związek, który podpisuje porozumienia z ministrem pozbawia się prawa do obrony interesów pracowniczych swoich członków. Potwierdzają to programy telewizyjne Elżbiety Jaworowicz "Sprawa dla reportera" - polecamy tą telewizyjną lekturę panu ministrowi. Akcje są korzystne tylko dla emerytów, którzy odchodząc na emerytury dodatkowo jeszcze otrzymują odprawy wynikające z Układu Zbiorowego Pracy i mają co miesiąc zagwarantowane źródło przychodu w postaci emerytury, która jest znacznie wyższa niż pracowników odchodzących z innych zakładów. Nie mają nic do stracenia poza zdrowiem - dlatego życzymy im jak najwięcej zdrowia. My musimy natomiast pilnować aby pozostali pracownicy Kopalni mieli pracę, do czasu otrzymania emerytury i podobnych odpraw emerytalnych.
Przewodniczący MK WZZ ,,Sierpień 80" KWB ,,Bełchatów" Ryszard Brzuzy